Czy wolno tak napisać?
Od pewnego czasu około 4 rano, co kilka dni budzi mnie telefon - ktoś przesyla mi fax w ktorym namawia mnie do kupowania wskazywanych przez niego akcji, jako wielce korzystnych itd., i tp.
Nie interesuje mnie handel akcjami. Nie jestem zainteresowany wiedzą na temat rynku akcji. Ja zajmuję się ogrodnictwem i chcę się w nocy wyspać, aby mieć czas i chęć zajmować się swoimi sprawami.
Dystrybutor faksu zaznacza, że jeśli nie chcę otrzymywać jego informacji - trzeba wysłać maila na jakiś tam adres.
No jestem wkurzony takim podejściem - bo niby czemu to ja mam jeszcze zgłaszać swoją niechęć i brak zainteresowania?
Ale po kilku zarwanych nocach - zgłosiłem.
Niestety dalej telefon budzi mnie w nocy.
Zacząłem sprawdzać źródło pochodzenia informacji. Długa droga, aż w końcu okazało się, że właścicielem sieci dystrybucyjnej informacji giełdowych nekających, jak się okazało - nie tylko mnie, ale rzesze innych użytkowników telefonów z faxem i to w całej Europie, jest jakiś ABRAHAM...
No, nienawidzę Żydów, a moja nienawiść co kilka dni, z każdym otrzymanym faxem, wzrasta.
członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Gospodarka