Już dzisiaj, o 2 z minutami...
zostałem dziadkiem.
Ciekawe, że w nocy miałem sen o jakimś dziecku, które "właziło mi na głowę" a jego rodzice nie interweniowali.
W końcu podniosłem dziecię i oddałem w ręce ojca.
Jak tylko opowiedziałem sen żonie - zadzwonił syn z informacją o porodzie.
Chyba jest jakieś powiązanie miedzy snem, a jawą.
A tu; fajnie jest być dziadkiem?
Kto ma już doświadczenia?
członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Rozmaitości