Zamieszczam swoje notki na NE i w Salonie24. Czasami też i w innych miejscach. Cieszę się, że NE powrócił, gdyż jest to publikator mający już swe miejsce na rynku medialnym.
Nie interesują mnie rozgrywki personalne i różne oskarżenia, bo liczy się końcowy efekt. Jest zaś nim medium, gdzie można prezentować teksty tyczące spraw Polski.
W duchu Jej odnowy.
I to jest ważne.
Jak już pisałem – obecnie istnieje potrzeba stworzenia linii programowej odbudowy Polski nie drogą naprawy błędów systemu, ale jego zmiany.
Od czego zacząć?
Chyba właśnie od określenia w jakim kierunku chcemy zmierzać. Czyli – czy celem struktur państwa jest możliwość uzyskania bogactwa przez obywateli, czy też dobrobytu?
Dobrobyt – warunki bytowe gwarantujące wysoki poziom życia oraz satysfakcję w sferze kulturalnej.
Bogactwo – to szeroki i różnorodny zakres posiadania.
Już na tym etapie można mieć zastrzeżenia do tego fragmentu definicji dobrobytu, gdyż nie jest określone, co należy rozumieć poprzez „wysoki poziom życia”.
Moim zdaniem kwestia jest godna zastanowienia. Można twierdzić nawet, że jest zasadnicza dla naszego postrzegania ekonomicznych zależności.
Jeśli bowiem celem jest indywidualne bogactwo – to oznacza, że państwo winno stworzyć struktury umożliwiające jednostkom osiąganie tego stanu. Czyli ciągłe zwiększanie posiadania i rozszerzanie jego form. Mamy, jako wzorzec, posiadać coraz więcej, niezależnie od tego, czy jest to nam potrzebne. Ważna jest satysfakcja z tegoż posiadania.
Dobrobyt – to umiejętne wykorzystanie posiadanych i wytwarzanych dóbr zgodnie z potrzebami. Potrzeby te są zaś kształtowane poziomem rozwoju mentalnego.
Jak widać z tego opisu – istnieje pewien zakres „zachodzenia”. Jest bowiem możliwość wmówienia, że naszą potrzebą nie jest posiadanie wynikającą z tejże potrzeby, a ważna jest sama potrzeba posiadania.
Przedstawiona tu sprawa wydaje się zasadnicza dla tworzenia modelu rozwojowego państwa. Po określeniu priorytetu – można wyprowadzić dalsze wskazania dotyczące zasad i ograniczeń. Bo przecież dobrobyt – to nie tylko samo posiadanie i użytkowanie (satysfakcja o której można przeczytać w Wikipedii), to sfera, którą można rozszerzyć na społeczne zaufanie do sposobów regulacji relacji społecznych. Liczy się nie tylko wysoki poziom konsumpcji ale też pewność, że ten poziom możemy utrzymać. Także, że wspólnota wspomoże nas w trudnych sytuacjach. To z kolei wymaga określenia zakresu i form pomocy jakich możemy się spodziewać.
Baza rozważań została określona. Czy pochylimy się nad problemem?
członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl
Nowości od blogera
Inne tematy w dziale Kultura