Rozważając bazę dla tworzenia wytycznych Polskiej Racji Stanu należy zacząć od tej podstawowej kwestii. Bez określenia priorytetów wynikających z tytułowego rozróżnienia – nie da się jednoznacznie ukształtować zasad będących podstawą tworzenia PRS.
Zasady organizacji społecznej mogą wynikać albo z prawa, albo z obyczaju. W pierwszym przypadku mamy do czynienia z cywilizacyjną przynależnością do Porządku Niezgodności, w drugim z Porządkiem Zgodności.
(Wyjaśnienie jest zawarte w idei Cywilizacji Polskiej).
Jako porównania można użyć dwóch zbliżonych rozległością czasową okresów polskiej historii: okresu II RP i III RP.
W pierwszym przypadku w ciągu niecałych 20 lat odtworzono i ujednolicono struktury państwa, zbudowano przemysł i skonsolidowano społeczeństwo – wszystko w warunkach zniszczeń po I WŚ i przy niesprzyjających okolicznościach międzynarodowych.
W drugim przypadku przemysł został zniszczony, nastąpiła totalna wyprzedaż majątku narodowego, a społeczeństwo zatomizowane. Można się liczyć z dalszym upadkiem i degeneracją wszystkich instytucji życia publicznego. Całe zaś rozprężenie w warunkach „przyjaznej” współpracy instytucji międzynarodowych i przy braku zagrożeń zewnętrznych.
Przedstawiany problem jest trudny z mentalnego punktu widzenia wszak wszyscy, a przynamniej znakomita większość, kojarzy pozytywnie prawo regulujące społeczne relacje. A przekazem tej notki jest twierdzenie o negatywnej roli prawa.
Jaką zatem rolę w życiu społeczeństwa pełni prawo?
Kiedyś istniało twierdzenie, że Polska nie rządem, a prawem stoi (obecnie zdarza się pisownia „nie rządem” w jednym ciągu, co ma specjalnie nadać zdaniu pejoratywne znaczenie).
Tymczasem ja atakuję to zdanie z innej strony. Cały kłopot w tym, że w pełni akceptuję przekaz znaczeniowy tego zdania, wszak z zastrzeżeniem, że nie powinno się używać określenia „prawo”, gdyż to określenie ma błędną konotację znaczeniową.
Spór ma więc raczej semantyczne znaczenie, acz z głębokim podtekstem cywilizacyjnym.
Generalnie można stwierdzić, że państwo oparte na prawie powoli degeneruje się, gdyż jest przystosowane do struktury hierarchicznej. Prawo tworzone jest hierarchicznie i przekazywane „w dół” do realizacji bez udziału społeczeństwa w jego tworzeniu. Taki system będzie ZAWSZE prowadził do powstania państwa totalitarnego. Przykładem jest III RP, gdzie to w latach 90-tych mówiło się o budowaniu państwa prawa przyjaznego obywatelom.
Efekt?
Zbliżamy się do państwa totalitarnego, coraz większej inwigilacji obywateli we wszystkich sferach życia – także prywatnej, a nawet intymnej. Przepisy regulują szczegółowo coraz więcej działów, a wszechobecne kamery kontrolują przejawy zachowań.
Obywatele nie mają nawet prawa do dbania o własne bezpieczeństwo, czego przykładem jest znana sprawa przestępcy, który terroryzował wieś, a policja nie chciała interweniować. Działania obronne mieszkańców zostały zakwalifikowane jako przestępstwo i dopiero ułaskawienie ze strony prezydenta RP zakończyło sprawę.
Tu jednak należy zauważyć, że działania prezydenta wynikały z obyczaju społecznego, a nie z uregulowań prawnych.
Przykłady można mnożyć.
W sumie ten typ organizacji państwa odrzuca personalizm systemu społecznego. „Obywatelskość” takiego państwa jest ograniczona do składania petycji do władz. Barak zaś jest współudziału społeczeństwa w tworzeniu uregulowań.
Państwo obyczaju – traktuje osobowo wszystkich obywateli – jest to więc system personalistyczny, gdzie obywatele współdecydują o kształcie uregulowań, ale też poczuwają się do ich przestrzegania. Nie mogą więc ponosić odpowiedzialności za interwencje w sprawach normujących współżycie – chyba, że nastąpiło rażące naruszenie stosowności interwencji.
Ponieważ kwestia rozumienia roli prawa może budzić wiele wątpliwości – będę starał się w kolejnych notkach przedstawić wyjaśnienie stanowiska zaczynając od spraw fundamentalnych – powstania świata.
Może wydawać się to zbyt dalekosiężnym zamierzeniem, ale proszę tylko zastanowić się w jak wielu miejscach występuje jako rdzeń słowo „prawo”. Jeśli więc chce się podważyć właściwość znaczeniową słowa – konieczne jest solidne i gruntowne uzasadnienie.
Kolejna notka cyklu będzie miała tytuł „PRS. Bóg JEST. Bóg jest Miłością”. Takie ujęcie pozwoli na określenie bazy wyjściowej dla dalszych przedstawień.



Komentarze
Pokaż komentarze (11)