Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas
403
BLOG

Droga do PRS. Bóg JEST. Bóg jest Miłością.

Krzysztof J. Wojtas Krzysztof J. Wojtas Kultura Obserwuj notkę 24

 

Bóg JEST.

I w zasadzie tyle jesteśmy w stanie o Bogu powiedzieć. Wszelkie dalsze spekulacje wskazują na brak rozumienia ograniczeń ludzkiego bytowania.

 

Oczekiwanie na „dowody istnienia Boga”, czy nawet tworzenie takich „dowodów” świadczą o mentalnej ułomności.

 

Pozycja człowieka względem Boga może być porównana do dziecka w łonie matki; oczekiwanie, że to dziecko może, czy też powinno dowodzić istnienia matki – jest przynajmniej śmieszna.

 

Bóg jest Miłością.

 

To często pojawiająca się sentencja w obrębie Kościoła Katolickiego. Ze wszech miar, moim zdaniem, słuszna. Czy jednak interpretacje są właściwe?

 

W swym bytowaniu człowiek doświadcza różnych rodzajów miłości. Jest bowiem miłość matki do dziecka – troskliwa i opiekuńcza, ale też nie kiedy oczekująca uległości.

Jest miłość dziecka do matki – ufna i pełna oddania, ale i oczekująca. Także gotowa do uległości.

Jest miłość partnerska – dwojga ludzi płci przeciwnej a nastawiona na prokreację.

Jest też miłość do rodziny, rodu, plemienia i docelowo wszystkich ludzi. Caritas.

I jest agape – miłość kierowana do całego świata i wszystkich przejawów istnienia.

 

Czy istnieje element łączący te wszystkie rodzaje miłości?

Zwrócę uwagę na jedno. We wszystkich przypadkach istnieje byt odrębny ku któremu kierowane jest uczucie miłości.

 

Jeśli  rozważać zdanie: Bóg jest Miłością to należy sobie uświadomić, że aby mogła zaistnieć Boża Miłość, musiał zaistnieć świat. Zatem kreacja świata nastąpiła w wyniku Woli Bożej wynikającej z pragnienia skierowania Miłości do obiektu tej Miłości.

 

Dobrą definicją Miłości jest pragnienie istnienia.

 

Odnosząc to do wymienionych rodzajów ludzkiej miłości – dziecko pragnie istnienia matki, a matka – dziecka. Partnerzy pragną istnienia swych obiektów westchnień, a wraz z rozwojem – pragniemy istnienia innych ludzi i świata.

 

Miłość nie rozróżnia, nie nakazuje, nie żąda. Nie oczekuje. Miłość akceptuje drugi byt w takiej postaci, jakim ten jest. Miłości nie można nakazać, ani też nadawać jej określonej formy.

Czyli Miłość nie jest prawem, bo wtedy wystąpiłoby oczekiwanie określonej reakcji. Miłość jest tylko nadzieją, że zostanie odwzajemniona.

Dlatego Miłość jest pierwsza, Nadzieja jej towarzyszy, a Wiara wspomaga.

 

Czy Bóg jest Osobą?

To chyba oczywiste - jest, gdyż jest osobnym bytem względem świata. Ale też należy pamiętać, że względem świata, a nie osoby ludzkiej. Tu dopiero po zauważeniu, że człowiek jest i transcendentny, i immanentny  względem świata, można rozważać relację osobową względem Boga; temat będzie rozwinięty w innym wątku.

 

Jeśli miłość jest podstawą istnienia świata i z natury rzeczy nie jest prawem, nie można w ramach Bożej Miłości rozważać istnienia prawa, jako organizacyjnej podstawy życia na wszystkich poziomach. Odwoływanie się do Prawa Naturalnego, czy nawet objawionych Praw Bożych – jest manipulacją. Prawo nie może wynikać z Miłości.

 

Wszystkie struktury społeczne odwołujące się do prawa – są niezgodne z Bożą Miłością, a wynikają z ludzkiego egoizmu, gdzie człowiek stara się „poprawiać” Boga.

Prawo wynika z przekonania o własnej doskonałości i żądania, aby świat (otoczenie) dostosowały się do oczekiwań jednostki odnośnie zachowań innych. Taka jednostka ustanawia prawo, aby uregulować sposoby reakcji innych w podobnych sytuacjach.

 

Podstawą jest tu brak zgody na stan otoczenia. Określiłem to jako Porządek Niezgodności. (Szerszy opis jest w Cywilizacji Polskiej).

Jeśli dana jednostka nie czuje się dostatecznie silna aby wprowadzić i egzekwować prawo na mocy własnego autorytetu wówczas poszukiwać będzie wsparcia w instytucjach zewnętrznych. Skrajnie – w Bogu twierdząc, że prawo jest Prawem Bożym.

 

Pierwsza notka cyklu – to pytanie o podstawę funkcjonowania państwa w oparciu bądź o prawo, bądź to obyczaj.

Sądzę, że ta notka wskazuje, iż trzeba głębiej pochylić się nad rozumieniem roli prawa w życiu społecznym. Tej kwestii poświęcona będzie następna notka.

członek SKPB, instruktor PZN, sternik jachtowy. 3 dzieci - dorośli. "Zaliczyłem" samotnie wycieczkę przez Kazachstan, Kirgizję, Chiny (prowincje Sinkiang, Tybet _ Kailash Kora, Quinghai, Gansu). Ostatnio, czyli od kilkudziesięciu już lat, zajmuję się porównaniami systemów filozoficznych kształtujących cywilizacje. Bazą jest myśl Konecznego, ale znacznie odbiegam od tamtych zasad. Tej tematyce, ale z naciskiem na podstawy rzeczypospolitej tworzę portal www.poczetRP.pl

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (24)

Inne tematy w dziale Kultura