Na wiosenny sezon rowerowy.
Kilka dni temu pojawiła się informacja medialna o wyroku Sądu wydanego w Majestacie III RP i powadze tej Instytucji w sprawie rowerzysty, który przekroczył dopuszczalną prędkość w miejscu z takim ograniczeniem.
Sąd uznał, ze nastąpiło przekroczenie prawa, ale odstapił od nałożenia kary na winnego.
Czy wynik jest sprawiedliwy?
Moim zdaniem - nie. I jest obrazą społecznego poczucia sprawiedliwości.
Uważam, że w odniesieniu do wzmiankowanego cyklisty - decyzja Sądu jest akceptowalna.
Jednak w odniesieniu do instancji wnoszącej o ukaranie "przestępcy" - zdecydowanie nie.
Ten organ władzy państwowej winien być zdecydowanie potępiony - na samą instytucje powinna być nałożona grzywna w takiej wysokości, aby nigdy więcej nie zdarzały sie podobne przypadki. Także urzędnicy, którzy skierowali sprawę do Sądu, powinni być stosownie ukarani.
Powód jest jeden: kierowanie tego rodzaju spraw do Sądu - jest obrazą dla tej Instytucji i Majestatu Rzeczypospolitej.



Komentarze
Pokaż komentarze (17)