Oglądaliśmy "półgębkiem" TV w trakcie posiedzenia przy stole. Akurat wiadomości TVN, gdzie omawiana była sprawa złożonych właśnie podpisów w sprawie odwołania pani Gronkiewicz-Waltz ze stanowiska Prezydenta Warszawy
W odniesieniu do mieszkańców niezameldowanych a pochodzących z okolicznych rejonów podmiejskich i wiejskich, reporterka użyła określenia "słoiki".
Zastanowiło mnie to określenie; słyszałem je ostatnio, a nawet widziałem napis na jakimś bildboardzie. Jednak użyte w wiadomościach przez reporterkę - wydaje się przynajmniej niewłaściwe.
Dlaczego?
Jeśli chodzi o określenie "leming" - może oznaczać osobę z silnie rozwiniętym instynktem stadnym a bez zdolności samodzielnego oceniania sytuacji. Określenie można uznać w takich przypadkach za uzasadnione.
"Słoik" - tym mianem określa się ludzi "przyjezdnych" ze wsi, którzy w słoikach przywożą wiktuały z rodzinnych miejscowości, co umożliwia im przetrwanie w mieście.
Określenie nie jest związane z cechami osoby, a z jej pochodzeniem. Czyli został tu dokonany podział poprzez status pochodzenia.
To, że "słoik" jest określeniem pejoratywnym - chyba nikogo nie należy przekonywać.
Cóż. Proweniencja tej stacji telewizyjnej i jej nakierowanie na tworzenie podziałów społecznych współgrają ze sobą. "Jaki pan, taki kram".



Komentarze
Pokaż komentarze (6)