Dominuje przekaz, że islamscy terroryści wykonali swoją misję do końca - popełniając samobójstwo poprzez wysadzenie się za pomocą pasów z ładunkami wybuchowymi.
Jakoś budzi to moje wątpliwości.
Przede wszystkim - dziwne, że zrobili to wszyscy, a brak nagrań z samych scen wysadzania się. Przecież przy tak dobrze działających służbach jak we Francji, kiedy otoczy się grupę terrorystyczną, nagrywa się zdarzenie.
Żadnych filmów o takiej tematyce nie zauważyłem.
O tyle to ważne, że ponoć terroryści rozmawiali po francusku, czyli przynajmniej część musiała rekrutować się z lokalnej, zasiedziałej społeczności.
Tacy zaś ludzie już nie do końca są skłonni do poświęcania własnego życia. Jeśli już - robią to spektakularnie, przy dużej widowni i są to jednostki o specyficznych cechach psychicznych. A tu wszyscy, "jak jeden terrorysta".
Stąd wątpliwości, czy zdarzenia miały dokładnie taki przebieg jak to przedstawiono. Bardzo łatwo bowiem przekazać fanatycznym terrorystom takie "wybuchowe pasy" z układem innicjacji wybuchu, z możliwością samowysadzenia.
Tyle, że te pasy mogły mieć jeszcze drugi, zdalny system inicjujący. Wtedy terroryści popełnią samobójstwo w miejscu i czasie wybranym przez sponsora.
Tak przwdę mówiąc - taki "terrorysta" wcale nie musiał nawet brać udziału w akcji. Wystarczyło, że miał przy sobie stosowne dokumenty wskazujące na taką możliwość.


Komentarze
Pokaż komentarze (6)