Okiem ogrodnika
Rodzina i społeczeństwo, czyli - jak żyć?
72 obserwujących
1114 notek
401k odsłon
357 odsłon

Metro... a może kolej podwieszana?

Wykop Skomentuj11

Wśród obietnic wyborczych kandydatów do władz Warszawy, ale chyba i innych miast, są obietnice budowy kolejnych linii metra. Czy to rozwiązanie, chociaż znane i dobre, jest jedyną możliwością poprawy komunikacji w dużych miastach?


Dlatego stawiam pytanie o możliwość  zbudowania alternatywnych możliwości komunikacyjnych KOLEI PODWIESZANEJ.


Wstępne założenia techniczne:


Podstawą jest wagonik. Sądzę, że powinien mieć ok. 10 m długości i ok. 2,5 m szerokości + ok. 2,5 m wysokości. Daje to powierzchnię 25 m2, gdzie może podróżować ok. 70 osób. Licząc 80 kg/osobę + waga własna wagonika (lekkie materiały), całość nie powinna przekraczać wagi 10 t.

Podwieszenie w naszych warunkach powinno zapewnić podróż na wysokości min. 5 m nad poziomem terenu - może nieco więcej, a tu nie ma zbytnich ograniczeń; wygodnym jest, aby nie było zbyt wysokich miejsc przystankowych.

Problem konstrukcji nośnej. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem byłyby głęboko umocowane konstrukcje słupowe (palowanie z umocowaniem śrub do których mocowano by samą słup nośny). Jak gęsto? Nie jestem mechanikiem, ale można sądzić, że odległość kilkudziesięciu metrów jest możliwa. Górna część podpory tworzyłaby formę T, szerokości ramienia ok. 1,5 m, a stanowiącą część jezdną.

Wskazane obciążenie 10 t/wagonik - wydaje się być akceptowalne technicznie.

Kwestia stabilności bocznej. Ten problem można rozwiązać "pajęczymi łapami"; jeśli KP byłaby w ciągu komunikacyjnym, to te "pajęcze łapy" mogą służyć jako elementy infrastruktury - latarnie itd.

I ważny element. Wagoniki powinny poruszać w osłonie, która stanowiłaby barierę dla hałasu, ale też stabilizowałaby warunki  - w przypadku silnych wiatrów mogących powodować boczne "kiwanie". Do tego taka bariera tworzyłaby rodzaj tunelu aerodynamicznego, który mógłby być wykorzystany przy projekcie napędu.


Można sądzić, że rozwiązanie mogłoby być wykorzystane zarówno w istniejących ciągach komunikacyjnych (zwykle w dwupasmowych jezdniach jest pas oddzielający - tam, bez szkody dla obecnych rozwiązań mogłyby być umieszczone elementy konstrukcji nośnej.

Ale także w komunikacji "poprzecznej", która mogłaby tworzyć rodzaj pajęczej siatki w ramach aglomeracji - rozwiązanie pozwoliłoby uniknąć wielce skomplikowanych procedur związanych uwzględnianiem infrastruktury miejskiej - sadowienie byłoby "punktowe".


Technologicznie - wydaje się, że można budowę takich kolei prowadzić bez dezorganizacji obecnego ruchu.


Uzyskiwane prędkości mogą być porównywalne z metrem, a biorąc pod uwagę wspomniany tunel aerodynamiczny - może i większe. Kolejna sprawa. Ten rodzaj komunikacji - jest niekolizyjny. Możliwa jest więc pełna automatyzacja ruchu. Dalej. Przy obecnych systemach kontroli - można łatwo regulować ilość wagoników stosownie do zapotrzebowania. Natomiast przepustowość  wydaje się być zbliżona do metra, przy szacunkowo wielokrotnie niższych kosztach budowy.

Takie rozwiązanie może być rozważane np. w planach komunikacji z projektowanym portem lotniczym; czas podróży  mógłby być poniżej godziny z Warszawy.


Wadą projektu jest trudność wkomponowania w centrum zabudowy miejskiej - ale te kwestie mogą być rozwiązane w połączeniu z dotychczasową komunikacją.


Swego czasu sugerowałem już podobne rozwiązanie. Nawet wzbudziło zainteresowanie ludzi mających kompetencje techniczne i gotowych do pracy. Niestety - brak było odzewu "czynnika decyzyjnego". Skończyło się na pracach studialnych. 

Czas wyborów - to możliwość  zaangażowania polityków i wymuszenia na nich innowacyjnego myślenia. 

Więc może Jaki przestanie rozdawać jabłka, a Trzaskowski siedzieć na ławeczce, a zajmą się analizami rozwojowymi.  Czego im i sobie życzę, a co daj Boże. Amen.

Wykop Skomentuj11
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Gospodarka