20 mg x 365 x 3.850.000 = 28105 kg
Fachowcy oceniają, że około 10 % mieszkańców Europy i Ameryki Północnej korzysta z antydepresantów. Tabletka Prozacu ma 20 mg, czyli jeśli się w wyliczeniach nie pomyliłem, rocznie w Polsce będzie to jedna ciężarówka.
Chwałą Bożą jest żywy człowiek – jak powiedział św. Ireneusz. A żywy to wesoły, radosny, a nie jedynie wegetujący. Szczęście jest u nas towarem coraz bardziej deficytowym i Prozac tutaj niestety niewiele pomoże. Na początek Adwentu Franciszek cytował słowa Izajasza: „Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud, mówi Bóg twój”. Niewątpliwie pocieszenia nam trzeba. A gdzie je znaleźć? Coraz trudniej cieszyć się nam życiem, choć mamy tak wiele wszystkiego dookoła. Sztuka cieszenia się życiem, różnymi jego nawet najmniejszymi przejawami, jest nam bardzo potrzebna. Gdzie się jej nauczyć?
W Dżalalabadzie zawsze mnie zdumiewało jak wesołe są dzieci uzbeckie. Do zabawy miały tylko patyczki, kamyczki, liście i kredę, a latały uśmiechnięte od rana do wieczora. A nasze europejskie jedynaki toną w zabawkach i mimo tego rodzice muszą jeszcze wydawać pieniądze na różnorakie terapie oraz dziecięcych psychologów. W czym tajemnica? Dzieci uzbeckie mają jeszcze siebie nawzajem, mamę, tatę, siostry, braci, kuzynów, babcie, ciocie, sąsiadów … Czyli szczęściem człowieka jest drugi człowiek. Banał, ale prawdziwe.
A co jest naszym nieszczęściem? Chyba największym – nasze rozwalone rodziny. Błogosławiony Pier Giorgio Frassati, urodzony w Turynie 1901 roku, przeżył zaledwie 24 lata. Jedną z jego charakterystycznych cech była radość i ogromny entuzjazm. Małżeństwo jego rodziców było w stanie rozkładu i oni sami niezbyt się z tym przed dziećmi kryli. Pier Giorgio zamiast pielęgnować związane z tym cierpienie szedł do drugich. Nie tylko do swoich kolegów i rówieśników, ale także do ludzi biednych. I to jest dla nas recepta. Kiedy nam jest źle nie rozpamiętujmy swoich ran, tylko wychylmy się do drugiego, który też cierpi, a może nawet więcej. Adwent i Boże Narodzenie to odpowiedni czas to robienia tego rodzaju eksperymentów.
A zamiast Prozacu codziennie rano powtarzajmy sobie logion Jezusa, który św. Łukasz zachował dla nas w Dziejach Apostolskich (20, 35) według słów Apostoła Pawła: Więcej szczęścia jest w dawaniu aniżeli w braniu.
Na koniec oddajmy głos Franciszkowi:
„Pozwólmy zatem, by zachęta Izajasza – «Pocieszajcie, pocieszajcie mój lud» – rozbrzmiewała w naszym sercu, w tym czasie Adwentu. Dziś potrzeba ludzi, którzy będą świadkami miłosierdzia i czułości Pana, który wstrząśnie zrezygnowanymi, ożywi załamanych, rozpali ogień nadziei. To On go rozpala, a nie my! – Wiele sytuacji wymaga naszego świadectwa niosącego pocieszenie. Myślę o uciśnionych cierpieniem, niesprawiedliwościami i nadużyciami; o tych, którzy są niewolnikami pieniądza, władzy, sukcesu, światowości. Biedaczyska!” (Anioł Pański, 7 XII 2014)



Komentarze
Pokaż komentarze (4)