bren bren
309
BLOG

Pożytki z nieużytków

bren bren Polityka Obserwuj notkę 34

(c.d. rozważań wokół tekstu Krzysztofa Kłopotowskiego Kod kulturowy: O pożytkach judaizacji).
Uwaga: jeżeli ktoś nie zapoznał się z wpisem KK, poradzi sobie z moją notką i bez tego.
Notka znów jest nieprzyzwoicie długa (następny odcinek też taki będzie),
więc zgodnie z sugestią Capy (saludos!) można czytać co 2 lub co 3 wers.

Poziom państwowy
W planie indywidualnym nie umiałem sobie poradzić z dostosowaniem do „praktyki” wzajemnie wykluczających się wskazówek. Bo jak np. wybrnąć z takiego zapętlenia: „Nie należy trwać w anachronicznych nawykach i zajadłej niechęci”. O braku niechęci wspominałem, ale czy na pewno mam się wyzbyć tak przestarzałych nawyków, jak czytanie książek? Na tym opiera się moja wiedza, m.in. dzięki temu spełniałem większość warunków, podanych w kolejnych Kluczach – pracowałem głową (choć muszę wyznać, że nie tylko), samodzielnie, na swoim, itd. To wszystko na nic?
Próba rozszyfrowania tekstu na poziomie bardziej ogólnym trafia na wstępie na przeszkodę nie do pokonania. Autorzy posługują się wyłącznie odwołaniami do diaspory, i tylko w USA; trzeba więc dokonać podziału problemu na kolejne podgrupy (naród – państwo). Najpierw jednak sprawdźmy, czy kasandryczne przestrogi KK – „Jeśli tego nie zrobimy, będziemy sami sobie winni pozycji pachołka” – są skierowane do rządu, a jeśli tak – czy okażą się bardziej przydatne niż dla „każdego z nas”.
Najwygodniej będzie zestawić poszczególne Klucze z działaniami rządu, przydzielając plusy za wykazaną modernizację.
1. Wiedza
„Wiedza jest pierwszym z siedmiu kluczy do bram dobrobytu”. W przypadku indywidualnym (moim) nie jest to tak oczywiste. Zresztą rząd bez wątpienia już jest bogatszy ode mnie.
„Zdolności cierpliwego oczekiwania nagrody trzeba uczyć od małego, na przykład zakładając dziecku konto bankowe lub akcyjne”. Do pozakładania kont zmusza się wszystkich, ale poza tym polityka rządu zdaje się wykorzystywać Klucz odwrotnie: dzieci dostają nagrodę przed osiągnięciami (laptopy), a emeryci – mają się intensywniej ćwiczyć w „odwlekaniu nagrody”. Może to wynikać z ojcowskiego traktowania społeczeństwa, choć nie wszyscy obywatele uważają się za dzieci. Remis?
„Trzeba też od dziecka kształcić zdolność rozpoznania dokąd zmierza świat, bo życie składa się z okazji zrobienia interesu”. O ile co do pierwszej części zdania można mieć wątpliwości (ale w końcu rząd to nie dzieci, a od kształcenia jest osobna p. minister), co do drugiej – żadnych. Przykłady interesów, jakie robi rząd, zna każdy. (Kwestię, czy dla każdego poza rządem to dobry interes odłożymy na później). Więc na razie plus.
2. Solidarność
„Samopomoc grupowa...” W pierwszej chwili wydaje się, że plus albo i dwa (premia za premie). Jednak skoro porady dotyczą „sposobów osiągania sukcesu w świecie z pozycji słabszego”, to czy np. p. Sobiesiaka należy uznać za słabszego czy mocniejszego? I w którym przypadku mielibyśmy do czynienia z sukcesem rządu?
Popieranie mniejszości. „Zwiększa to wpływ z reguły solidarnych Żydów w środowisku o chwiejnej tożsamości, rozbitym i płynnym”. Tu byłby tęczowy plusik, gdyby nie padło zaraz: „Nie wolno więc zaniedbywać polityki. Trzeba korzystać z demokracji, ale u gojów panuje głupota lub lenistwo”. Z demokracji rząd korzysta (patrz: okazje do zrobienia interesu), ale hasło odnoszące się do polityki wypadałoby jednak zmienić; no i parę drobnych wad lepiej przykryć. Jednak tylko remis.
(Zwracam uwagę, jak surowo i bez naciągania przydzielam plusy).
3. Pracuj głową
Ten klucz chciałem pominąć (w końcu mowa o rządzie). Ale zawarte w nim zdania: „Uważają, że nie warto pracować na innych”; oraz „mają skłonność przejmowania kontroli nad przedsiębiorstwem, w którym tylko są zatrudnieni” – wskazują, że i tu trzeba dać plus.
4. Zuchwalstwo
„Człowiek na dorobku potrzebuje hucpy”. Trudno się zorientować, czy rząd zdążył już zacząć rządzić, toteż w każdym sensie tego określenia jest „na dorobku”. Co do hucpy – podobny kłopot, jak w punkcie drugim. Niby trudno byłoby jeszcze coś dodać, ale... czy to na pewno zuchwalstwo wobec silniejszego?
Można z tego Klucza domniemywać (na marginesie), czym rząd się zajmuje („przełamywanie własnego oporu umysłowego zbliża uczniów do wiary: Czy Mojżesz naprawdę rozdzielił Morze Czerwone, aby Żydzi mogli uciec z Egiptu? To pytanie zachęca do różnych teorii, na przykład roli fal odpływu, które występują dzisiaj na tym morzu”). Plus choćby jednostronna hucpa, a więc plus plusem.
5. Wybiórcza hojność, roztropna oszczędność
Wystarczy zmienić „roztropna” na powtórzone „wybiórcza” i byłoby gotowe hasło, sugerowane do podmiany w punkcie 2., wyjaśniające ostatecznie niepewność co do motywów w 1. i 2. punkcie. Bezdyskusyjny plus.
6. Kreatywność
Gdyby brać pod uwagę samą księgowość, byłby plus z mety. Zagadnienie jest jednak szersze. „Przyzwoitość, dobre maniery, szacunek dla tradycji – wprawdzie są im dobrze znane i obecne w wychowaniu, ale nie stanowią nadrzędnych wartości tych wiecznych wichrzycieli”. „...przywódcami wspólnoty są przedsiębiorcy i finansiści mający dość pieniędzy, aby popierać sprawy, które sami uważają za słuszne. Wspólnota żydowska przypomina internet. (...) Nie ma początku ani końca, nikt nie kieruje ruchem, panuje tu mało reguł – ale mimo tego stanowi potężne narzędzie działania”.
Zastanawiać się można jedynie nad dodaniem drugiego plusa.
7. Ambicja
Przypuszczenie, iż rządowi, który ma wszystko pod butem (z obywatelską akcją Pomocy Zimowej włącznie) może grozić osłabienie motywacji – dopadające niekiedy, dajmy na to, taki Real Madryt – jest mylne. I to wcale nie dlatego, że tworzący rząd miejscowi galácticos zmuszeni są do funkcjonowania w innym realu. Ani dlatego, że nieustannie zapowiadane ofensywy świadczą przecież o ambicjach. Ktoś rozpaczliwie usiłujący wykorzystać ostatnią szansę na przydzielenie minusa (za brak ambicji), musi sobie uświadomić, że w tym Kluczu chodzi o coś innego niż podstawowe znaczenie tytułowego słowa. „Wieki prześladowań wytworzyły postawę niezmordowanego optymizmu w szukaniu nowych sposobów przetrwania”.
Nie sposób oczywiście mówić o wiekach, ale niedobory czasu rekompensuje zmasowany atak (zwłaszcza ze strony zaprzyjaźnionych telewizji), jaki od niemal 4 lat rząd znosi. Tłumaczy to zarazem, dlaczego w dowolnym sensie rząd wciąż jest na dorobku (patrz Klucz 4).
Jednak życzący rządowi dobrze nie powinny się załamywać. Jak powiada węgierski Żyd, były szef korporacji Intel, Andrew Grove: „tylko paranoicy przetrwają”.

Być może tu i ówdzie dałoby się wcisnąć jeszcze jakiś minusik. Nie zmieniłoby to jednak ogólnego bilansu – rząd jest zmodernizowany w stopniu tak wysokim, że niekiedy góruje nad „modelowymi modernistami”. (Wszak nie wszystkie walory, podane w Kluczach poruszyłem. I pominąłem na razie politykę zagraniczną).
Skoro jest tak dobrze, to co mnie niepokoi? Zbyt dużo rozbieżności między interesem rządu a naszym. Używam liczby mnogiej nie dla podszywania się pod reprezentanta jakiejś większości czy mniejszości, ale dla skrótu – w znaczeniu, jakie nadał mu KK, odnosząc je do pewnej grupy ludności (Polaków). Jak już wspomniałem, zaliczam się do niej, a deklaracja szefa rządu, iż „polskość to nienormalność” nie pozwala liczyć na tak ukierunkowaną solidarność grupową. Co za tym idzie, próby przejęcia kontroli nad przedsiębiorstwem (Polską), którego teoretycznie jestem współwłaścicielem, przez osoby czasowo w nim zatrudnione, oraz inne ich działania realizujące zalecenia Kluczy – nie muszą być zgodne z naszym interesem. (Szerzej zajmę się tym później).

Oba tropy (indywidualny i rządowy) okazały się fałszywe; zamiast obszernego streszczenia zaleceń wystarczyłoby przytoczyć np. stare żydowskie powiedzonko: gdy spotyka się dwóch, i jeden ma pieniądze, a drugi doświadczenie, po pewnym czasie jeden zyskuje doświadczenie, a drugi pieniądze. Warto było za to sprecyzować, kto jest kim w tym układzie, i przystosować zbawienne rady do konkretnych warunków historycznych, geograficznych itd. Jedna z moich pretensji do KK dotyczy  tego, że nie pokusił się o taką próbę.

Trzeba zatem adresata określonego przez KK na wstępie („Polacy nie ostoją się…”) potraktować dosłownie, i zmierzyć się (w następnym odcinku) z odłożonym, i znów rozbitym na dwa tematy problemem: naród – państwo.

Uprzedzając pytania i wątpliwości, wyjaśniam, że „poszukiwania adresata” mają na celu jedynie uporządkowanie wywodów. Wzniósłszy się na szczyty możliwości intelektualnych, mógłbym bez wnikliwej analizy pominąć mylny trop. Zająłem się nim nie dla kaprysu; uwzględnienie rządu, czyli pośrednika między narodem a państwem jest niezbędne do dalszych rozważań.


(cdn)
 

 

bren
O mnie bren

Nie ma takiego poświęcenia, na które by się człowiek nie zdobył, byle tylko uniknąć wyczerpującego wysiłku myślenia. /sir Joshua Reynolds/

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (34)

Inne tematy w dziale Polityka