Minął dzień szczególny. Miało być otwarcie Stadionu Narodowego. (Dlaczego 22 lipca?). Ale się nie odbyło. Nie wiadomo nawet, czy zgodnie z nader prawdopodobnymi domniemaniami red. Warzechy będzie nosił nazwę Stadion Narodowy Osram, czy raczej Arena Cola – konkurując z Pepsi Areną (dawniej Legia). Tak czy inaczej imprezy nie było. W audycji radiowej (nie powiem gdzie) pewien reporter określił to jako klapę, przywołując przy okazji dźwiękowo różne przykłady (od hymnu wykonywanego przez Edytę Górniak po autostrady) innych klap po roku 1989, tylko przy jednej wymieniając nazwę partii (łatwa zagadka: której?).
Obiekt będzie jednak można zwiedzać w niedzielę (24 lipca – a cóż to za data?), za darmo (!), nie podano jednak, czy zainicjuje to kolejną Noc Muzeów.
Stadiony w ogóle okazały się dość ryzykowne. Czy pełne, czy puste. Pogoda zresztą nie dopisała, więc wszystkim wyszło na zdrowie.
Może lepiej trzymać się starych tradycji? Z harcerkami i harcerzami, na Rynku, można było i race, i pochodnie odpalić, i nikt nie przeszkadzał. I pogoda musiała być.
Ej, kiedyś to świętowano…



Komentarze
Pokaż komentarze (49)