253 obserwujących
1587 notek
2117k odsłon
344 odsłony

Gala Pronoun Martial Arts

Wykop Skomentuj2

Chłopak siostry Łukaszka chciał ją zaprosić gdzieś na randkę. Myślał na co by ją zaprosić, myślał tak i myślał, aż siostra sama go zaprosiła i sprawa się rozwiązała. Chłopak nawet się ucieszył, ale uśmiech zniknął mu z twarzy gdy się dowiedział dokąd mają iść.
- Gala sportów walki???
- O tak! - zakrzyknęła podekscytowana siostra Łukaszka. - My, kobiety, uwielbiamy jak prawdziwi faceci robią prawdziwą walkę, pot, siniaki, trzeszczą kości...
- Na twoim miejscu uważałabym z tym "prawdziwi faceci" - powiedziała kwaśno mama Łukaszka, która to załatwiła bilety. - Najpierw zawodnika... Albo zawodniczkę! Należy zapytać o zaimki. Jak się do niego... Albo do niej! Zwracać. Bo użycie niewłaściwego zaimka do misgenderyzm i przemoc słowna.
- Ależ na tym polega właśnie Pronoun Martial Arts! - zakrzyknęła siostra Łukaszka i poszła z chłopakiem na galę.
Spełniły się najgorsze przeczucia chłopaka. mieli miejsca w pierwszym rzędzie, tuż przy ringu.
Na ring wyszedł elegancko ubrany pan, który zapowiedział jedną walkę, ale za to jaką!
Pomiędzy Fasolą Nowak a Semiramidą Kowalski!
Tłum oszalał.
- Kto to jest? - spytał chłopak siostry, ale siostra też nie wiedziała. Na szczęście prezenter znalazł się na miejscu i objaśnił krótko kto jest kto.
- W pierwszym narożniku Fasola Nowak... Przeszła kilka lat temu na lesbijski weganizm i identyfikuje się jako warzywo...
- Warzywem to ona zaraz będzie! - odkrzyknęła zawodniczka z drugiego narożnika.
- Nie misgenderuj mnie! - pisnęła Fasola Nowak.
- Fasola to osoba... - zaczął prezenter, ale zawodniczka podeszła do niego i powiedziała mu coś na ucho.
- Multiosoba, przepraszam. Ma w sobie pierwiastki męskie, żeńskie, transowe, owocowe i warzywne.
- Przeszła osiem razy selfmed - pochwaliła się zawodniczka. - Mam dwa penisy, trzy jądra i cztery sutki!
- W drugim narożniku Semiramida Kowalski, która aktualnie jest kobietą - prezenter podszdł do drugiej zawodniczki. - Dobre mówią?
- Dobrze. Tranzycję przechodziłam pięć razy. Teraz jestem znów mężczyzną.
Na ring wyszedł sędzia i dał znak do rozpoczęcia walki. Pierwsza zaatakowała Fasola Nowak.
- On! - rzuciła w stronę przeciwniczki, ale Semiramida Kowalski była na to przygotowana. Dzielnie zniosła ten cios, po czym znienacka skontrowała wrzeszcząc:
- Jego, jego!
Fasola Nowak odbiła się od lin i upadła na deski. Wstała jednak błyskawicznie. W jej oczach świeciło się pragnienie zemsty.
- Zaimek dzierżawczy już w pierwszej rundzie! - zauważył z entuzjazmem komentator. - Ostro idą!
Fasola Nowak zawołała:
- Niej!
Semiramida próbowała schować się za gardą, ale zaimek powalił ją i upadła. Sędzia liczył. Przy "trzy" Kowalski podniosła się i znienacka zaatakowała Nowak wołając:
- Ja, ty, tobie!
Nowak tylko się roześmiała widząc konfuzję swojej przeciwniczki, ale zapomniała się i użyła deadnamingu krzycząc do Kowalski jej pierwotnym imieniem "Michał". Sędzia główny nakazał odjąć jej punkty, a tu na dodatek nagle przed Nowak znalazła się Kowalski, która wypaliła jej prosto w warz:
- Niej, ją, ono, mu!
Seria zaimków wyprowadzona przez Kowalski była straszliwa. Nowak upadła i nie dała rady już się podnieść. Musiano ją znieść z ringu. Ale i Kowalski nie wyglądała lepiej. Z jej wielu otwartych ran sączyła się krew.
Podszedł prezenter, spojrzał na słaniającą się aktualnie mężczyznę Kowalski i rzekł do mikrofonu:
- Och jej, jej, jej...

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura