- A jednak - rzekł z niekłamaną satysfakcją tata Łukaszka i odłożył gazetę. - Miałem rację.
- Z czym? - spytał zaciekawiony Łukaszek.
- Miałem rację - powtórzył tata Łukaszka. - To była tylko kwestia czasu. Nasz rząd wprowadza nowy podatek. To dowód, że żyjemy w socjalizmie.
Dziadek Łukaszka zaprotestował przeciwko określeniu "nasz rząd".
- To nie jest socjalizm - oburzyła się babcia Łukaszka. - Socjalizm wyglądał zupełnie inaczej.
- No faktycznie, jeszcze nie jest aż tak źle - zgodził się tata Łukaszka. - Aczkolwiek...
- Co to jest socjalizm? - wtrąciła się siostra Łukaszka.
- Wtedy wszystko było na kartki! - nastraszył ją dziadek, ale osiągnął przeciwny efekt.
- Ale fajno! - ucieszyła się siostra. - Teraz trzeba zarabiać i oszczędzać, a tak bym poszła z kartką i już bym miała! Ale fajno!
- Jakie kartki? - spytał spokojnie Łukaszek.
- Specjalne - oznajmiła z dumą babcia. - Nie było tak, że ktoś sobie taką kartkę mógł zrobić sam! Dawała ja władza. W szkole dostawali je tylko najlepsi...
Radość siostry Łukaszka gasła w oczach.
- Nie można było sobie tych kartek zrobić samej? Dawali? Tylko najlepszym uczniom? - jąkała. - To jakiś horror! Ja nie chcę do socjalizmu!
- Czy ja się wreszcie dowiem - przerwała jej poirytowana mama Łukaszka - co to za podatek?
- W "Wiodącym Tytule Prasowym" o tym nie piszą? - zakpił tata.
- Nie! - odkpiła się mama. - Jest artykuł o wielkim sukcesie rządu, któremu udało się pozyskać wpływy do budżetu z nowego źródła.
- Co? To jest właśnie to! Zobacz dokładnie co piszą... Rząd nakłada nowy, specjalny podatek na telefonie komórkowe!
Zapadła cisza.
- Akurat te kapitalistyczne pasożyty zapłacą ten podatek - rzekła babcia. - Za wszystko i tak zapłaci abonent! Już lepiej byłoby zrobić na kartki!
- Serdecznie dziękuję za te głupoty z kartkami - obruszyła się siostra. - A niech podnoszą ten abonament. Ja i tak go nie płacę, bo mam na kartę.
I zaśmiała się perliście.
- Ci na kartę też zapłacą - powiedział tata Łukaszka.
- Ciekawe jak?!
- Podniosą opłatę za godzinę, albo zrobią jakąś "opłatę aktywacyjną"...
- Nie podniosą! - mama kończyła pospiesznie czytać artykuł, głos jej drżał z gniewu. - Co ty za bzdury opowiadasz! Propagandę wrogą siejesz!
- To kto zapłaci?
- Przecież to proste! Premier powiedział! - mama wstała. Jej wzrok płonął. - Podatkiem zostaną obłożone telefonie komórkowe! A nie klienci!
- Czy to na jedno nie wyjdzie?
- Oczywiście, że nie! Przecież premier powiedział...
- Ale przecież telefonie tego nie zapłacą - tłumaczył tata. - Żadna firma tak nie robi! Przerzuca to na klientów!
- Komórka będzie droższa? - i siostra Łukaszka zalała się łzami.
- Łukasz siedzi cicho - zauważył dziadek. - Ciebie nie rusza, że telefony będą droższe?
- Nie - rzekł spokojnie Łukaszek. - Ja wszystkie rozmowy załatwiam przez internet. Komórki są dla mamutów...
1129
BLOG


Komentarze
Pokaż komentarze (6)