Blog
Świat za pięć lat
Marcin B. Brixen
Marcin B. Brixen Inż. Poznaniak. brixen@o2.pl
224 obserwujących 1418 notek 1848112 odsłon
Marcin B. Brixen, 30 marca 2017 r.

Autorytety w szkole, część 3

780 4 0 A A A

Pani pedagog nie informowała klasy z kim będzie spotkanie, więc kiedy do klasy wkroczył pan w koszulce z napisem "Lake manager", to uczniowie poczuli się zmyleni.
- Pan ratownik znad jeziora! - zawołała dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza.
- Pewno litery "rs" się sprały, był pan menedżerem drużyny koszykarskiej w USA? - zapytał z szacunkiem w głosie Gruby Maciek.
- Ani to, ani to - zaszczebiotała radośnie pani pedagog. - Pan jest dziennikarzem.
- Przecież miał przyjść autorytet - zdziwił się Łukaszek.
Pan dziennikarz straszliwie się spienił i zażądał danych osobowych Łukaszka.
- Są w dzienniku - odparł z flegmą Łukaszek.
- Ale ja chcę wiedzieć jak się nazywasz!
- To też jest w dzienniku.
Pan dziennikarz nalegał, że potrzebuje to do pozwu sądowego.
- Ale czy ja chcę wiedzieć jak się pan nazywa - westchnął Łukaszek.
- A właśnie, nie przedstawiłam - zreflektowała się pani pedagog. - To pan Wakasz-Łurzecha!
- I na czym pan się zna? - zaciekawił się okularnik z trzeciej ławki.
Pan dziennikarz nie zrozumiał pytania.
- No, chodzi mi o to z czego pan jest autorytetem.
- A, o to. Jestem dziennikarzem, znam się na wszystkim.
- Nie można znać się na wszystkim - tłumaczył cierpliwie okularnik. - Można być dobrym z matmy, a kiepskim z polaka. można być dobrym z polaka, a kiepskim z niemca. Można być...
- Można być kiepskim ze wszystkiego - wtrąciła złośliwie pani pedagog patrząc na okularnika.
- Też można - potwierdziła złośliwie okularnik patrząc na pana dziennikarza.
- Pani sugeruje, że ja niczego nie umiem? - obraził się pan dziennikarz. - Pani dane osobowe poproszę! Do pozwu! Ja, proszę pani, piszę! I to gdzie ja piszę! Ja piszę w tygodnikach opinii! I to w jakich! Ja piszę w "Od prawej", w "Od lewej" i "Okrakiem"!
- Ale o czym? - dopytywał się zrozpaczony okularnik.
- Przecież mówię, że o wszystkim! Dla mnie to nic trudnego. Zawsze wszystkiego szybko się uczyłem. Gdybym chciał, mógłbym pilotować Boeinga. Natomiast dzisiaj chcę wam powiedzieć o czymś bardzo ważnym. O czymś, czego, widzę, potrzebujecie. O czymś, co dzieje się cały czas. Nawet tu, nawet teraz. O czymś, czego bardzo potrzebujecie.
I pan dziennikarz napisał kredą na tablicy: Jak odnosić się do dziennikarza w internecie.
- Uczniowie! Dziennikarza możecie w internecie spotkać wszędzie. Najczęściej na Tweeterze. I co wtedy robimy? Zagadujemy go uprzejmie. Żadnego pouczania! Żadnego wymądrzania się! Żadnego udowadniania, że dziennikarz nie ma racji! Tak nie można! Tak nie wolno! Nie po to wprowadzono w tym kraju demokrację, żeby każdy mógł pisać sobie do dziennikarza co chce! Samo pomyślenie, że dziennikarz się myli jest zbrodnią! Pisząc tweety do dziennikarza należy dokładać szczególnej uwagi, aby te tweety były liche i durnowate!
- Ale można napisać, że się coś bardzo podobało? - spytał uczeń na wózku, Sajmon.
- A konkretnie? - pan dziennikarz był nieufny.
- Bardzo mi się podoba cykl pana felietonów pod tytułem "Jest strasznie"! Jak to pan spaceruje po różnych miejscach Polski i opisuje różne straszne historie. Na przykład kiedyś szedł pan koło takiego wykopu i zauważył pan pękniętą rurę, z której wypływało mnóstwo wody i...
- I co? - zainteresowali się uczniowie.
- I napisał pan, że to straszne, że ktoś powinien się tym zająć.
- To wszystko? - zdumiał się Gruby Maciek. - Nie zadzwonił pan do wodociągów?
- Oczywiście, że nie! Czy ja jestem pogotowie wodociągowe? Nie znam się na tych ich wszystkich procedurach. Moją rolą jest opisywanie rzeczywistości w gazetach, co też uczyniłem. Ale, ale... Skąd wy o tym wiecie?
- No jak to skąd? - Sajmon był kompletnie zaskoczony. - To pan nie wie?
- Nie zagaduj mnie chłopcze. Pytam cię o źródło skąd pozyskałeś nielegalnie te informacje.
- Jakie nielegalne???
- Mam ci zacytować ustawę kto ponosi odpowiedzialność za naruszenie praw autorskich?
- Jakie naruszenie??? Jakich praw??? Pan to sam udostępnił!
- To nie ma znaczenia, jeśli materiał został pozyskany z naruszeniem prawa autorskiego.
- Ale pan to sam opublikował w gazecie!
- Tak to sobie tłumacz, i tak spotkamy się w sądzie. I przestań mnie pouczać, bo spotkamy się w sądzie!

--------------
NOWOŚĆ -> marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek.
A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja.

UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

BLOG W WYDANIU KSIĄŻKOWYM :) - TOM 3!
image

O książce:

ŚpiEwka
Koteusz
Teresa Bochwic
Rzeczpospolita
Opcja na prawo
"Rz" - prof. Rybiński
"Dziennik Polski"

Z podziękowaniami:
Goscinnemu i Sempe za Mikołajka
Christophowi Heinowi za Jakuba Borga
Januszowi Chriście za Kajka i Kokosza
Strugackim za Aleksandra Iwanowicza Priwałowa
de Amicisowi za Henryka
Rayowi Bradbury'emu za Guya Montaga
Conan-Doyle'owi za Holmesa i Watsona

Ojczyzna
Lekcja historii
Lestat - Dziewczynka z tutką i anioły nie licząc misia

image

Dzięki Waszym głosom mój blog w edycji 2008:
w II etapie zajął ósme miejsce w kategorii "absurdalne i offowe" (na 263 zgłoszone)
w III etapie zajął czternaste miejsce w kategorii "bloger roku" (na 4206 zgłoszonych).
Bardzo dziękuję za każdy głos.

website stats

Locations of visitors to this page

statystyka statystyki
Mój e-mail:
brixen@o2.pl

Życie przebija fikcję:

Notka nr 6
Renata Rudecka-Kalinowska: "Prokuratura Okręgowa w Warszawie (...) Zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa. (...) Na blogu autorki używającej nicka Ufka ukazał się komentarz, z którego jednoznacznie wynika , że jego autor „zapisał się” do komisji wyborczej w celu podjęcia działań przeciwko kandydatowi na urząd Prezydenta RP Bronisławowi Komorowskiemu, co wyraża zarówno poprzez nadzieję, że jest wstanie przyczynić się do wygranej Jarosława Kaczyńskiego poprzez zapewnienie autorki bloga ”Damy radę, Ufko! Działamy, zapisalem się do komisji na niedzielę – jednak zdążyłem” - jak i poprzez użycie jako motta tegoż kometarza słów jednoznacznie wskazujących na brak obiektywizmu i żywiołową nienawiść do Bronisława Komorowskiego zawartą w słowach: „na pohybel Bronkowi!”"

Notka nr 5
slaughterhouse5: "Mój sposób na PiS jest więc bardzo prosty - jest to racjonalna i świadoma ignorancja."

Notka nr 4
slaughterhouse5: "I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego - do polityki i tak nie wszyscy się nadają, nie wszyscy muszą politykę rozumieć. Uważam, że wystarczy jak w dyskursie politycznym uczestniczy np. 30% świadomego społeczeństwa - reszta może być całkowicie apolityczna (!). Tyle, że ta "apolityczna reszta" powinna np. zajmować się pracą, szkołą, rodziną, dobrobytem, czy też innymi sprawami - jeżeli więc apolityczny "obywatel" wolną od polityki energię przeznaczą na te sfery, to można powiedzieć, że jest w tym wiele zalet."

Notka nr 3
Miki: O katastrofie w Smoleńsku 10.04.2010 "Gdyby nie dekomunizacja, rozumiana jako wywalanie z pracy każdego, kto choć otarł się o poprzedni ustrój, prezydencka Tutka albo by wylądowała cało w Smoleńsku, albo by poleciała na inne lotnisko. Dekomunizacyjny szał, w jaki wpadli nowi władcy Polski, spowodował, że z wojska odeszli oficerowie, wyszkoleni w czasach Układu Warszawskiego, potrafiący korzystać z jego aparatury i procedur. Dlatego 10 kwietnia samolotem dowodził nieopierzony nowicjusz, braki umiejętności nadganiający brawurą."

Notka nr 2
mr off: "Premier Donald Tusk jest dzis nie tylko szefem rzadu oraz Platrormy Obywatelskiej, ale takze nieformalnym przywodca calego obozu Europejczykow znad Wisly (stanowiacych 90-80% populacji Polakow). Jego polityczni oponenci - bracia Kaczynscy i skupiony wokol nich polityczny oboz antyeuropejskich (Neo)Wandejczykow – otwarcie odrzucaja lub skrycie sabotuja scisla integracje Polski z panstwami i narodami Unii Europejskiej na fundamencie wartosci cywilizacji chrzescijanskiej, ktorych esencje zawiera Karta Praw Podstawowych. Po wejsciu w zycie Traktatu Lizbonskiego partia Kaczynskich i ich akolici przestali juz byc normalna opozycja polityczna w panstwie demokratycznym: stali sie polityczna przeszkoda w realizacji strategii polskiej racji stanu o ksztalcie ktorej zdecydowal Narod (ratyfikacja Traktatu Lizbonskiego wiekszoscia 2/3 glosow Sejmu i Senatu RP)."

Notka nr 1<

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Autor Szanowny Panie Piszę do Pana, jako osoba, która na Pańskim portalu przez osiem i...
  • @all Dziękuję bardzo za życzenia :) Niestety, nowy rok przynosi złe wieści....
  • @LESNODORSKI Do Kodu można zapisać fikcyjne postacie? Ciekawe. Może to stąd te miliony...

Tematy w dziale Kultura