Blog
Świat za pięć lat
Marcin B. Brixen
Marcin B. Brixen Inż. Poznaniak. brixen@o2.pl
230 obserwujących 1441 notek 1879812 odsłon
Marcin B. Brixen, 29 sierpnia 2017 r.

Jak naprawdę wybuchła druga wojna światowa

1769 11 0 A A A

Taki właśnie był tytuł, "Jak naprawdę wybuchła druga wojna światowa".
- To nieważne - machnął ręką dziadek Łukaszka.
- Jak to? - oburzyła się babcia Łukaszka. - To co jest ważniejsze? Treść? Reżyser?
- Ważniejsze jest w jakiej telewizji to pokazują - dziadek uniósł palec do góry, a babcia przyznała mu rację.
Film miał być prezentowany w Najlepszej Telewizji.
- To nie będzie miał wiele wspólnego z prawdą - zażartował tata Łukaszka, a mama ciężko się obraziła.

...był jeden z ostatnich dni sierpnia tysiąc dziewięćset trzydziestego dziewiątego roku. Słońce wesoło odbijało się w oknach Kancelarii Rzeszy w Berlinie. Hitler siedział przy stole i popijając kefir gryzmolił coś ołówkiem marszcząc przy tym czoło. Drzwi się uchyliły, do wnętrza pomieszczenia zajrzał Bormann, który od razu wycofał się na korytarz.
- Nadal pisze te bzdury - Bormann westchnął ciężko.
- Jest pan pewien? - Goering uniósł brwi.
- Pił kefir.
- Hm, no tak... ale miał tu być Ribbentrop! - ożywił się Goering.
I jakby w odpowiedzi na jego słowa na końcu korytarza ukazały się dwie postacie.
- Ribbentrop! - ucieszył się Goering. - A nie mówiłem?! Ale... Nie jest sam?
Joachim von Ribbentrop nie był sam. Wraz z nim szedł młody, acz niemłodo wyglądający mężczyzna.
- Prosto z Moskwy? - zagadnął Himmler.
- Z Moskwy, ale nieprosto - odpowiedział dyplomatycznie Ribbentrop. - Miałem międzylądowanie w Warszawie, skąd zabrałem tego oto tu obecnego posła na Sejm Polski pana Von Smolhausena.
Poseł von Smolhausen zrobił szpagat.
- Heil Hitler robi się ręką - wyjaśnił cierpko Goering.
Poseł von Smolhausen szybko się poprawił.
Bormann już stukał do drzwi gabinetu.
- Mein Fuehrer...? Możemy wejść? Minister Ribbentrop wrócił...
- A, to prosze, proszę do środka... Wszystkich... No i jak, Ribbentrop, podpisał?
- Podpisał - potwierdził Ribbentrop, a wśród towarzyszy Hitlera zapanowała radość. - Józef Stalin podpisał pakt o nieagresji.
- Pokój, tak... - Hitler założył ręce za plecy  i zaczął spacerować. - To jest rzecz, o którą warto walczyć. Pokój. chciałbym aby całą Europa to był jeden wielki pokój. Taki do życia.
- Lebensraum - podpowiedział usłużnie Goebbels.
- O, bardzo ładna nazwa! Może ją wplotę w moje przemówienie. Piszę mowę, którą zamierzam wygłosić na otwarciu roku szkolnego w podstawówce w Bad Jacksonow. Może przeczytam panom urywek... "Musimy przyjąć więcej Żydów".
Zapadła niezręczna cisza.
- Że co niby? - spytał zdezorientowany Guderian, który był długo poza Kancelarią.
- Musimy ich zachęcać do imigracji. Niech się osiedlają u nas. Przyjmiemy każdą ilość. Zresztą, każdy kraj w Europie powinien ich przyjąć! Nie róbcie takich przerażonych min! Pomieścimy się tutaj wszyscy. Tylu ich już przyjęliśmy i jakoś tego nie widać!
- Jeszcze mu nic nie powiedzieliście?! - syknął gniewnie Ribbentrop do Himmlera.
- Heydrich mu mówił, ale nie uwierzył...
- A ten pan to...? - Hitler wskazał posła z Polski. Ribbentrop przeprosił i dokonał spóźnionej prezentacji.
- Mein Fuehrer! - poseł von Smolhausen wyciągnął ręce błagalnym gestem. - Musi pan postawić Polsce ultimatum!
- Muszę? - zachmurzył się Hitler. - Jestem dyktatorem, rządzę połową Europy i niczego nie muszę!
- Musi pan! - upierał się poseł. - Musi pan walczyć o demokrację i praworządność w Europie!
- Panie pośle, stawiając takie ultimatum muszę się liczyć z możliwością zaatakowania Polski!
- Ależ proszę bardzo! - poseł von Smolhausen zakrzyknął radośnie i rozłożył ręce.
- Ale ja nie mogę tak atakować Polski bez niczego!
- Zwycięzców się nie sądzi - podpowiadał Goebbels., a poseł von Smolhausen krzyczał:
- A pan wie co się w Polsce dzieje?! Jak jest łamane prawo?! Do tej pory nie ma w Drugiej Rzeczpospolitej prawa nakazującego budować przy budynkach publicznych ramp dla osób niepełnosprawnych na wózkach!
- My też nie mamy takiego prawa - wtrącił się niefortunnie Speer.
- U nas nie ma osób na wózkach - odparł zimno Himmler i równie zimno spojrzał na Speera.
- Musi pan postawić Polsce ultimatum! - gorączkował się von Smolhausen.
- Ale ja nie chcę! - zirytował się Hitler. - Co mnie jakaś tam Polska! Zamierzam zaatakować inny kraj!
Keitel się ożywił.
- Jaki? - spytał z zaciekawieniem Ribbentrop.
- Niue.
Keitel przygasł, za to Raeder się ożywił.
- Mein Gott, mein Fuehrer, wchodzimy wreszcie na Pacyfik, będą nam potrzebne lotniskowce, trzy, albo jeszcze lepiej sześć!
- Dlaczego chce pan atakować Niue? - von Smolhausen był zaskoczony.
- Dyskryminują górali.
Ale wszyscy zebrani zaczęli naciskać na Hitlera, żeby zostawił to Niue i zajął się Polską. Że nie można patrzeć na to co się dzieje w Polsce i trzymać pistoletu w kaburze.
- No dobrze już, dobrze. możemy tam zorganizować jakiś marsz czy coś...
- Już jest wszystko zorganizowane – Keitel spojrzał na kalendarz. – Wmaszerujemy pierwszego września...
--------------
marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek.
A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja.

UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

BLOG W WYDANIU KSIĄŻKOWYM :) - TOM 3!
image

O książce:

ŚpiEwka
Koteusz
Teresa Bochwic
Rzeczpospolita
Opcja na prawo
"Rz" - prof. Rybiński
"Dziennik Polski"

Z podziękowaniami:
Goscinnemu i Sempe za Mikołajka
Christophowi Heinowi za Jakuba Borga
Januszowi Chriście za Kajka i Kokosza
Strugackim za Aleksandra Iwanowicza Priwałowa
de Amicisowi za Henryka
Rayowi Bradbury'emu za Guya Montaga
Conan-Doyle'owi za Holmesa i Watsona

Ojczyzna
Lekcja historii
Lestat - Dziewczynka z tutką i anioły nie licząc misia

image

Dzięki Waszym głosom mój blog w edycji 2008:
w II etapie zajął ósme miejsce w kategorii "absurdalne i offowe" (na 263 zgłoszone)
w III etapie zajął czternaste miejsce w kategorii "bloger roku" (na 4206 zgłoszonych).
Bardzo dziękuję za każdy głos.

website stats

Locations of visitors to this page

statystyka statystyki
Mój e-mail:
brixen@o2.pl

Życie przebija fikcję:

Notka nr 6
Renata Rudecka-Kalinowska: "Prokuratura Okręgowa w Warszawie (...) Zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa. (...) Na blogu autorki używającej nicka Ufka ukazał się komentarz, z którego jednoznacznie wynika , że jego autor „zapisał się” do komisji wyborczej w celu podjęcia działań przeciwko kandydatowi na urząd Prezydenta RP Bronisławowi Komorowskiemu, co wyraża zarówno poprzez nadzieję, że jest wstanie przyczynić się do wygranej Jarosława Kaczyńskiego poprzez zapewnienie autorki bloga ”Damy radę, Ufko! Działamy, zapisalem się do komisji na niedzielę – jednak zdążyłem” - jak i poprzez użycie jako motta tegoż kometarza słów jednoznacznie wskazujących na brak obiektywizmu i żywiołową nienawiść do Bronisława Komorowskiego zawartą w słowach: „na pohybel Bronkowi!”"

Notka nr 5
slaughterhouse5: "Mój sposób na PiS jest więc bardzo prosty - jest to racjonalna i świadoma ignorancja."

Notka nr 4
slaughterhouse5: "I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego - do polityki i tak nie wszyscy się nadają, nie wszyscy muszą politykę rozumieć. Uważam, że wystarczy jak w dyskursie politycznym uczestniczy np. 30% świadomego społeczeństwa - reszta może być całkowicie apolityczna (!). Tyle, że ta "apolityczna reszta" powinna np. zajmować się pracą, szkołą, rodziną, dobrobytem, czy też innymi sprawami - jeżeli więc apolityczny "obywatel" wolną od polityki energię przeznaczą na te sfery, to można powiedzieć, że jest w tym wiele zalet."

Notka nr 3
Miki: O katastrofie w Smoleńsku 10.04.2010 "Gdyby nie dekomunizacja, rozumiana jako wywalanie z pracy każdego, kto choć otarł się o poprzedni ustrój, prezydencka Tutka albo by wylądowała cało w Smoleńsku, albo by poleciała na inne lotnisko. Dekomunizacyjny szał, w jaki wpadli nowi władcy Polski, spowodował, że z wojska odeszli oficerowie, wyszkoleni w czasach Układu Warszawskiego, potrafiący korzystać z jego aparatury i procedur. Dlatego 10 kwietnia samolotem dowodził nieopierzony nowicjusz, braki umiejętności nadganiający brawurą."

Notka nr 2
mr off: "Premier Donald Tusk jest dzis nie tylko szefem rzadu oraz Platrormy Obywatelskiej, ale takze nieformalnym przywodca calego obozu Europejczykow znad Wisly (stanowiacych 90-80% populacji Polakow). Jego polityczni oponenci - bracia Kaczynscy i skupiony wokol nich polityczny oboz antyeuropejskich (Neo)Wandejczykow – otwarcie odrzucaja lub skrycie sabotuja scisla integracje Polski z panstwami i narodami Unii Europejskiej na fundamencie wartosci cywilizacji chrzescijanskiej, ktorych esencje zawiera Karta Praw Podstawowych. Po wejsciu w zycie Traktatu Lizbonskiego partia Kaczynskich i ich akolici przestali juz byc normalna opozycja polityczna w panstwie demokratycznym: stali sie polityczna przeszkoda w realizacji strategii polskiej racji stanu o ksztalcie ktorej zdecydowal Narod (ratyfikacja Traktatu Lizbonskiego wiekszoscia 2/3 glosow Sejmu i Senatu RP)."

Notka nr 1<

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Autor Szanowny Panie Piszę do Pana, jako osoba, która na Pańskim portalu przez osiem i...
  • @all Dziękuję bardzo za życzenia :) Niestety, nowy rok przynosi złe wieści....
  • @LESNODORSKI Do Kodu można zapisać fikcyjne postacie? Ciekawe. Może to stąd te miliony...

Tematy w dziale Kultura