Blog
Świat za pięć lat
Marcin B. Brixen
Marcin B. Brixen Inż. Poznaniak. brixen@o2.pl
230 obserwujących 1442 notki 1880020 odsłon
Marcin B. Brixen, 28 października 2017 r.

Superdemolka plus size

551 1 0 A A A

W klasie Łukaszka trwała właśnie lekcja geografii. Pani nauczycielka roztrzęsionym  głosem opowiadała uczniom jakimi to są szczęściarzami, że nadal mogą się uczyć geografii. Bo na ten przykład w niektórych stanach USA jest już ona oprotestowana.
- No tak, pewno nie chcą się uczyć tylu rzek, gór, w końcu to olbrzymi kraj - to była dziewczynka, która zawsze odzywała się jako pierwsza.
- Chodzi o coś innego - powiedziała pani od geografii. - Dla nich geografia jest zbyt biała. Co tu kryć, większość odkryć dokonali biali. W związku z tym nauka geografii jest rasizmem, bo promuje białych.
- A gdyby promowała czarnych? - zapytał Łukaszek.
- Masz szczęście, Hiobowski, że mieszkasz w Polsce, bo takie niebezpieczne pytania mogłyby się dla ciebie źle skończyć. Ale powiem wam, chociaż i tak nie macie szansy wziąć w tym udziału. Afryka na ten przykład będzie odkrywana na nowo. Ale przez tubylców. Na nowo będą odkrywać miasta, rzeki, pustynie...
Klasa milczała porażona genialnością tego pomysłu.
- To dopiero robota - rzekł z zazdrością okularnik.
- I wyjątkowo łatwa, mogą odkrywać według mapy - dodał Gruby Maciek.
Pani od geografii wyglądała tak jakby się miała rozpłakać albo roześmiać. Nie zdążyła jednak zrobić ani jednego, ani drugiego, bowiem w sali lekcyjnej rozegrała się seria przedziwnych zdarzeń.
Zaczęło się od wejścia pani pedagog. Zamiast się przywitać spojrzała na wszystkich i zakrzyknęła:
- Precz z anoreksją!
Dziewczyny chętnie podchwyciły okrzyk.
- Co to jest anoreksja? - zainteresował się Gruby Maciek.
- Ten biały lądolód u dołu globusa - pospieszył z odpowiedzią okularnik.
Pani poprosiła go o dzienniczek. Okularnik zaklinał się, że żartował.
- Czy ja się dowiem co to jest anoreksja, do cholery? - powtórzył poirytowany Gruby Maciek.  cholery!
Pani od geografii jego też poprosiła o dzienniczek.
- Szkoła powinna uczyć a nie karać - burczał Maciek.
- Anoreksja to jest coś, co ci nie grozi...
- A właśnie, że nie! - przerwała Łukaszkowi pani pedagog. - Grozi każdemu! I teraz zaproszę tu do klasy osoby, które pokażą wam jak z tym żyć i jak to akceptować! Bardzo proszę!
I zanim pani od geografii zdążyła zaprotestować do sali wtargnęła grupa kilkunastu pulchnych młodych kobiet.
- To modelki, są super i są plus size... - zaczęła pani pedagog. Ale nikt jej nie słuchał. Jedna z pań wyrwała pani od geografii dzienniczki elektroniczne Grubego Maćka i okularnika. Inna stanęła przed Łukaszkiem i zażądała również jego dzienniczka.
- Czy ma pani prawo przetwarzać moje dane osobowe? - spytał uprzejmie Łukaszek, ale pani nie raczyła odpowiedzieć, tylko sięgnęła po jego torbę i wyjęła dzienniczek.
Panie pozbierały dzienniczki wszystkich uczniów i rzuciły je na podłogę pod tablicą.
- Mam złe przeczucia - zadudnił Gruby Maciek.
Panie zaczęły wznosić okrzyki:
- Precz z klasyfikowaniem uczniów!
- Precz z segregacją ocenową!
- To są moje oceny, a nie szkoły!
- Dość naginania mojego życia do waszych zasad!
- Wyzwólmy się z cyfrowych kajdan!
- Co tu się dzieje? - rozległo się od drzwi. Były otwarte i stał w nich pan dyrektor. - Wasze wrzaski słychać nawet w moim gabinecie.
- Zamierzamy zniszczyć te oto elektroniczne dzienniczki ucznia! - zakrzyknęła jedna z pań.
- Jak? - zainteresował się pan dyrektor. - Wchodząc na nie?
Panie poczuły się urażone.
- A właśnie, kim panie właściwie są?
- To modelki plus size - pospieszyła z odpowiedzią.
- Niezupełnie - odparła druga pani. - Owszem, jesteśmy modelkami. Nie, nie w telewizji czy gazetach, Teraz każdy może być modelem!
- On też? - okularnik pokazał Grubego Maćka. - Chyba czołgu!
- Ty za to byłbyś świetnym modelem płyty paździerzowej - odciął się Gruby Maciek i się pobili.
- ...ale występujemy w nieco innym programie - kontynuowała pani. - Jakby pani odczytała dokładniej ulotkę...
- Przecież czytałam - warknęła pani pedagog. - Supermodelka... Nie... Zaraz... O faktycznie się pomyliłam... Superdemolka...
- Kurdemolka - dorymował Łukaszek.
Pani od geografii zażądała dzienniczka.
- Niech pani sobie sięgnie, leży pod tablicą.
Bezczelność - sapnęła pani i nachyliła się do sterty elektroniki.
- Nie! Stop! - wykrzyknęła jedna z pań. - Proszę niczego nie zabierać! Zaraz będzie demolka!
- Nie będzie żadnej demolki - wycedził pan dyrektor. - Jedna ryska i obciążam was kupnem nowego sprzętu.
Panie obraziły się i wyszły.
- Cz! - prychnął okularnik. - Przynajmniej uwagi uległyby skasowaniu!
- Nic by się nie skasowało - pan dyrektor uśmiechnął się z wyższością. - Dane z dzienniczków kopiują się na bieżąco do internetu. W trzy różne miejsca. Zniszczenie go nic nie da. Poza stratą finansową oczywiście.
- Nieźle - pokiwał głową Łukaszek. - Ale sam pan tego nie wymyślił.
- No, powiedzmy nie do końca. Pomógł mi jeden były uczeń.
- Zdrajca! - zadudnił Gruby Maciek.
- Z szacunkiem się wyrażaj o prezydencie, smarkaczu!
- Takie kopiowanie danych jest w ogóle legalne? - zastanawiał się głośno Łukaszek.
- Jest zgodne z regulaminem szkoły. Żaby to zmienić... - pan dyrektor zrobił się nagle rozbawiony. - ...musielibyście zmienić regulamin szkoły!
Wszyscy zaczęli się zastanawiać jak to zrobić.
- Tego się nie da zrobić - mruknęła przewodnicząca klasy Melissa. - Ja go niedawno czytałam. Żeby go zmienić musi wyrazić na to zgodę dziewięćdziesiąt sześć dziewięćdziesiątych siódmych zgromadzonych, a musi ich być minimum dziewięćdziesiąt osiem dziewięćdziesiątych dziewiątych spośród uczniów i nauczycieli razem!
- Jak to: uczniów i nauczycieli razem? - zdumiał się okularnik.
- Normalnie - pan dyrektor zarechotał. - Regulamin dotyczy i nauczycieli i uczniów, prawda? dlaczego miałbym jednych wykluczać? Pamiętajcie, że jestem dyrektorem nie tylko uczniów, nie tylko nauczycieli, ale i uczniów i nauczycieli!
I wyszedł śmiejąc się, ale w drzwiach dogoniły go słowa Łukaszka:
- Tego też sam nie wymyślił.
- Ano nie. Doradziła mi ciocia Zosia.
-------------
marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek.
A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja.

UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

BLOG W WYDANIU KSIĄŻKOWYM :) - TOM 3!
image

O książce:

ŚpiEwka
Koteusz
Teresa Bochwic
Rzeczpospolita
Opcja na prawo
"Rz" - prof. Rybiński
"Dziennik Polski"

Z podziękowaniami:
Goscinnemu i Sempe za Mikołajka
Christophowi Heinowi za Jakuba Borga
Januszowi Chriście za Kajka i Kokosza
Strugackim za Aleksandra Iwanowicza Priwałowa
de Amicisowi za Henryka
Rayowi Bradbury'emu za Guya Montaga
Conan-Doyle'owi za Holmesa i Watsona

Ojczyzna
Lekcja historii
Lestat - Dziewczynka z tutką i anioły nie licząc misia

image

Dzięki Waszym głosom mój blog w edycji 2008:
w II etapie zajął ósme miejsce w kategorii "absurdalne i offowe" (na 263 zgłoszone)
w III etapie zajął czternaste miejsce w kategorii "bloger roku" (na 4206 zgłoszonych).
Bardzo dziękuję za każdy głos.

website stats

Locations of visitors to this page

statystyka statystyki
Mój e-mail:
brixen@o2.pl

Życie przebija fikcję:

Notka nr 6
Renata Rudecka-Kalinowska: "Prokuratura Okręgowa w Warszawie (...) Zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa. (...) Na blogu autorki używającej nicka Ufka ukazał się komentarz, z którego jednoznacznie wynika , że jego autor „zapisał się” do komisji wyborczej w celu podjęcia działań przeciwko kandydatowi na urząd Prezydenta RP Bronisławowi Komorowskiemu, co wyraża zarówno poprzez nadzieję, że jest wstanie przyczynić się do wygranej Jarosława Kaczyńskiego poprzez zapewnienie autorki bloga ”Damy radę, Ufko! Działamy, zapisalem się do komisji na niedzielę – jednak zdążyłem” - jak i poprzez użycie jako motta tegoż kometarza słów jednoznacznie wskazujących na brak obiektywizmu i żywiołową nienawiść do Bronisława Komorowskiego zawartą w słowach: „na pohybel Bronkowi!”"

Notka nr 5
slaughterhouse5: "Mój sposób na PiS jest więc bardzo prosty - jest to racjonalna i świadoma ignorancja."

Notka nr 4
slaughterhouse5: "I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego - do polityki i tak nie wszyscy się nadają, nie wszyscy muszą politykę rozumieć. Uważam, że wystarczy jak w dyskursie politycznym uczestniczy np. 30% świadomego społeczeństwa - reszta może być całkowicie apolityczna (!). Tyle, że ta "apolityczna reszta" powinna np. zajmować się pracą, szkołą, rodziną, dobrobytem, czy też innymi sprawami - jeżeli więc apolityczny "obywatel" wolną od polityki energię przeznaczą na te sfery, to można powiedzieć, że jest w tym wiele zalet."

Notka nr 3
Miki: O katastrofie w Smoleńsku 10.04.2010 "Gdyby nie dekomunizacja, rozumiana jako wywalanie z pracy każdego, kto choć otarł się o poprzedni ustrój, prezydencka Tutka albo by wylądowała cało w Smoleńsku, albo by poleciała na inne lotnisko. Dekomunizacyjny szał, w jaki wpadli nowi władcy Polski, spowodował, że z wojska odeszli oficerowie, wyszkoleni w czasach Układu Warszawskiego, potrafiący korzystać z jego aparatury i procedur. Dlatego 10 kwietnia samolotem dowodził nieopierzony nowicjusz, braki umiejętności nadganiający brawurą."

Notka nr 2
mr off: "Premier Donald Tusk jest dzis nie tylko szefem rzadu oraz Platrormy Obywatelskiej, ale takze nieformalnym przywodca calego obozu Europejczykow znad Wisly (stanowiacych 90-80% populacji Polakow). Jego polityczni oponenci - bracia Kaczynscy i skupiony wokol nich polityczny oboz antyeuropejskich (Neo)Wandejczykow – otwarcie odrzucaja lub skrycie sabotuja scisla integracje Polski z panstwami i narodami Unii Europejskiej na fundamencie wartosci cywilizacji chrzescijanskiej, ktorych esencje zawiera Karta Praw Podstawowych. Po wejsciu w zycie Traktatu Lizbonskiego partia Kaczynskich i ich akolici przestali juz byc normalna opozycja polityczna w panstwie demokratycznym: stali sie polityczna przeszkoda w realizacji strategii polskiej racji stanu o ksztalcie ktorej zdecydowal Narod (ratyfikacja Traktatu Lizbonskiego wiekszoscia 2/3 glosow Sejmu i Senatu RP)."

Notka nr 1<

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @Autor Szanowny Panie Piszę do Pana, jako osoba, która na Pańskim portalu przez osiem i...
  • @all Dziękuję bardzo za życzenia :) Niestety, nowy rok przynosi złe wieści....
  • @LESNODORSKI Do Kodu można zapisać fikcyjne postacie? Ciekawe. Może to stąd te miliony...

Tematy w dziale Kultura