Blog
Świat za pięć lat
Marcin B. Brixen
Marcin B. Brixen Inż. Poznaniak. brixen@o2.pl
238 obserwujących 1507 notek 1985687 odsłon
Marcin B. Brixen, 2 stycznia 2018 r.

Etanol leczniczy czyli wódka plus

882 4 0 A A A

Przełom roku spowodował ogromne zawirowania w Polsce, a w oku tego cyklonu znajdowały się dwie postacie: dziadek Łukaszka i mąż dozorczyni, pan Sitko.
Zaczęło się, kiedy to ogłoszono wyniki ostatniego w mijającym roku, sylwestrowego sondażu politycznego. Partia rządząca rzutem na taśmę zanotowała wzrost o piętnaście procent i osiągnęła imponujący wynik siedemdziesięciu pięciu procent. Po tym wyniku dziadek wpadł z radości w stupor i z trudem do niego docierało co się działo w studio. Wieczory sylwestrowe w prywatnych telewizjach poległy ze szczętem oglądane przez garstkę osób. W programie drugim część osób szalała przy najnowszym hicie Roryli-Madowicz, czyli polskiej wersji hitu sprzed lat - Despacito.

Despacito
Nie wiem co to znaczy, ale nic to
Będę śpiewać teraz na estradzie
Będą ludzie tańczyć na zabawie
Despacito
Kucek-Jarski kazał śpiewać mi to
Będę występować w tv w sylwestra
Będzie grała z playbacku orkiestra

Jednak gros telewidzów wybrało program pierwszy i sylwester z polityką. O północy wyemitowano orędzie prezydenta, który z namaszczeniem oznajmił, że on nie podpisze takiego sondażu, w którym trzy czwarte głosujących wybiera jedną partię polityczną bo to sprzeczne z konstytucją i niedemokratyczne.
- Od ilu procent jest demokracja? - zapytał zaczepnie ktoś z partii rządzącej. - Zresztą, i tak pan sondażu nie podpisuje.
- Jak to: nie? - zaperzył się Dudrzej-Anda. - Babcia Zosia mówiła mi, że mam nie podpisać i że Matoni-Anciereiwcz musi odejść!
Zaczęło się to, co Polacy lubią najbardziej, czyli kłótnia. Szybko ją jednak przerwał prowadzący prezentując rozkład miejsc w Sejmie. Partie Podest Oligarchów i Modernistyczna zdobyłyby dla siebie jedno miejsce.
- Wspólne - dodał ze złośliwym uśmiechem prowadzący.
I zanim osłupiały Schegorz Grzetyna zdążył coś powiedzieć, do mikrofonu dopadł Peszard-Rytru, który krzyknął, że to miejsce należy się jemu, jako przewodniczącemu Modernistycznej, bo...
- Ale ty już nie jesteś przewodniczącym od dobrych kilku lat, przyjmij to wreszcie do wiadomości - piszczała Lutarzyna-Kabnauer szarpiąc go za łokieć. Przedstawiciel partii Kuweł-Pakiz'15 oświadczył, że po pierwsze nie są partią, po drugie nie martwi ich to, że nie weszliby do parlamentu. po trzecie zakładają swój parlament, po czwarte nadal będą zwalczać system i po piąte najlepszym sposobem na zmniejszenie liczby pijanych kierowców są JOWy. Przedstawiciel partii Tynisław-Staszka'18 oświadczył, że po pierwsze nie są partią, po drugie nie martwi ich to, że nie weszliby do parlamentu. po trzecie zakładają swój parlament, po czwarte nadal będą zwalczać partię Kuweł-Pakiz'15 i po piąte najlepszym sposobem na zmniejszenie liczby pijanych kierowców są JOWy.  W studiu byli jeszcze przedstawiciele partii chłopskiej, którzy usiłowali wejść w koalicję z kamerzystą. Nie było natomiast wcale przedstawicieli partii lewicowych. Dwóch pozostałych przy życiu członków niegdyś trzęsącej Polską ateistycznej partii Stara Lewica Dogorywa nie przyszło - jednemu geriatra zabronił silnych wzruszeń, a drugi przyjmował kolędę. Nie zjawiła się też czterdziestoletnia młodzież z radykalnej partii Kupą - chcieli co prawda przybyć, ale rodzice nie dali im pieniędzy na bilety autobusowe. Szli więc pieszo, ale że za długo to trwało, to się poddali i przesłali esemesa, że nie dotrą.
Hiobowscy zachodzili w głowę jakim to genialnym ruchem partia rządząca zapewniła sobie tak wielki wzrost poparcia. Prowadzący program tego nie powiedział, a internet, o dziwo milczał.
Cała sprawa wyjaśniła się w noworoczny wieczór, kiedy to nadal osłupiały dziadek Łukaszka wyszedł na chwilę odetchnąć świeżym powietrzem. Jednak gdy tylko wyszedł przed blok jego zmysły oszalały. Zobaczył bowiem scenę wręcz trzewioszarpiącą. Otóż pan Sitko pożegnał czule całusami panią Sitko, która z wielką siatką u boku udała się w wieczorny, styczniowy mrok.
Dla dziadka tego było już za wiele. Zrobiło mu się słabo, czarno przed oczyma i nogi zaczęły się pod nim uginać.
- Dobrze się pan czuje? - zaniepokoił się pan Sitko.
- Tak sobie - zachrypiał dziadek i usiadł na schodach przed blokiem. - A pan?
- Ja? Znakomicie! - i mąż dozorczyni zawirował w tanecznym piruecie. - W życiu nie czułem się lepiej! To chyba najlepszy Nowy Rok w moim życiu!
Ponieważ Polak rozradowany to Polak podejrzany, więc dziadek spojrzał na pana Sitko nieufnie i zażądał wyjaśnień.
- Pracowałem ciężko w Nowy Rok - pochwalił się pan Sitko, co sprawiło dość komiczne wrażenie, gdyż do tej pory pojęcia "pan Sitko" i "praca" były od siebie dość odległe. Mąż dozorczyni wyjął z kieszeni pomiętą kartkę i podał dziadkowi.
- Co to jest?
- Postanowiłem zmienić swoje życie. Też będę prowadził bloga, ino na papierze. Zaliczone w tym roku.
Dziadek zaczął czytać:
- Pasterka, wódka, film...
- Proszę pana, co to był za film! - przerwał mu pan Sitko z błyszczącymi oczami. - Wie pan, że telewizja polska zaczęła puszczać filmy erotyczne?
- Nie!
- Tak! Proszę pan, ten to się nazywał chyba "Nowoczesna Madera XXX" czy jakoś tak. Opowiadał o polityku, szefie partii, który z grupą zastępczyń poleciał na wakacje na wyspę. Co tam się działo, proszę pana! Jakie oni stanowiska zajmowali! Jakie były ruchy frakcyjne w łonie partii! Ile razy dochodzili do porozumienia...
Dziadek otarł pot z czoła i czytał dalej.
- Wódka, wódka, spanie, żona...
Dziadkowi zadrżały ręce. Odchrząknął i starając się nadać swojemu głosowi swobodne brzmienie spytał:
- I... Żona się zgodziła? Tak po tej wódce?
- Spała jeszcze i nie bardzo chciała. Ale wpadłem na pomysł - pan Sitko się zarumienił. - Szepnąłem jej do ucha "CBA" i od razu mnie wpuściła.
Dziadek sapnął zgorszony i czytał dalej:
- Koncert w filharmonii wiedeńskiej, obiad, konkurs skoków, żona... Jak to, znowu żona?
- Jest takie przysłowie: kto rano wstaje, ten zawsze puka dwa razy - rzekł sentencjonalnie pan Sitko i zakołysał się na obcasach.
Dalsze czytanie przerwało pojawienie się pani Sitko, Siatka, którą niosła w ręce, tym razem była solidnie wypchana i wydawała miłe dla ucha szklane dźwięki.
- Już? - spytał pan Sitko.
- Ano już, mało ludzi w aptece, bo widocznie jeszcze nikt nie wie - i pani Sitko wręczyła mężowi siatkę. Dziadek Łukaszka dyskretnie zapuścił żurawia i powieka mu zadrżała na widok ilości procentów.
- Idę do domu. ty też szybko przyjdź - powiedziała na namiętnym wydechu pani Sitko i pomknęła w stronę wejścia do bloku skacząc po schodach jak sarenka, oczywiście gdyby sarenki ważyły tyle co hipopotamy.
Pan sitko chuchnął w dłonie, uśmiechnął się szeroko, pożyczył Nowego Roku i już zamierzał odejść, kiedy to dziadek Łukaszka nie wytrzymał i go zagadnął. O co chodzi z tym "jeszcze nikt nie wie", apteką i kosmiczną ilością alkoholu w siatce.
Pan Sitko był w szampańskim nastroju, choć akurat szampana nie pił i chętnie udzielił wyjaśnień.
- Wiedzą o tym na razie tylko dozorcy, więc na razie szału nie ma. Ale jakby się wszyscy dowiedzieli, to strach pomyśleć co by było. Otóż niedawno amerykańscy naukowcy odkryli, że alkohol zabija bakterie.
- Też mi odkrycie, wie pan...
- To jest bardzo ważne odkrycie. Bo dzięki niemu rząd zadecydował, że alkohol objąć programem "polskie leki z polskiej apteki".
- Zaraz, niech mi pan nie mówi, że... - i dziadek zapozował do obrazu Edwarda Muncha.
- Tak. Teraz wódkę można kupić w aptece jako alkohol medyczny. Co prawda tylko na receptę, ale za to z refundacją! Więc w sylwestra poszedłem do lekarza żeby sobie załatwić receptę i teraz żona poszła wykupić. Po ciemku, żeby ludzie nie widzieli. Nie wierzyłem, że to prawda, a jednak! Jednym podpisem rząd uszczęśliwił miliony osób!
- Kiedy oni to podpisali? - dziadkowi zaczęło coś świtać.
- Tuż przed sylwestrem, a bo co? Nazwali to "Wódka plus".
- Bo już chyba rozumiem skąd ten szalony skok poparcia partii rządzącej w sondażach...
- Procent za procent.
-------------
marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek.
A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja.

UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

BLOG W WYDANIU KSIĄŻKOWYM :) - TOM 3!
image

O książce:

ŚpiEwka
Koteusz
Teresa Bochwic
Rzeczpospolita
Opcja na prawo
"Rz" - prof. Rybiński
"Dziennik Polski"

Z podziękowaniami:
Goscinnemu i Sempe za Mikołajka
Christophowi Heinowi za Jakuba Borga
Januszowi Chriście za Kajka i Kokosza
Strugackim za Aleksandra Iwanowicza Priwałowa
de Amicisowi za Henryka
Rayowi Bradbury'emu za Guya Montaga
Conan-Doyle'owi za Holmesa i Watsona

Ojczyzna
Lekcja historii
Lestat - Dziewczynka z tutką i anioły nie licząc misia

image

Dzięki Waszym głosom mój blog w edycji 2008:
w II etapie zajął ósme miejsce w kategorii "absurdalne i offowe" (na 263 zgłoszone)
w III etapie zajął czternaste miejsce w kategorii "bloger roku" (na 4206 zgłoszonych).
Bardzo dziękuję za każdy głos.

website stats

Locations of visitors to this page

statystyka statystyki
Mój e-mail:
brixen@o2.pl

Życie przebija fikcję:

Notka nr 6
Renata Rudecka-Kalinowska: "Prokuratura Okręgowa w Warszawie (...) Zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa. (...) Na blogu autorki używającej nicka Ufka ukazał się komentarz, z którego jednoznacznie wynika , że jego autor „zapisał się” do komisji wyborczej w celu podjęcia działań przeciwko kandydatowi na urząd Prezydenta RP Bronisławowi Komorowskiemu, co wyraża zarówno poprzez nadzieję, że jest wstanie przyczynić się do wygranej Jarosława Kaczyńskiego poprzez zapewnienie autorki bloga ”Damy radę, Ufko! Działamy, zapisalem się do komisji na niedzielę – jednak zdążyłem” - jak i poprzez użycie jako motta tegoż kometarza słów jednoznacznie wskazujących na brak obiektywizmu i żywiołową nienawiść do Bronisława Komorowskiego zawartą w słowach: „na pohybel Bronkowi!”"

Notka nr 5
slaughterhouse5: "Mój sposób na PiS jest więc bardzo prosty - jest to racjonalna i świadoma ignorancja."

Notka nr 4
slaughterhouse5: "I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego - do polityki i tak nie wszyscy się nadają, nie wszyscy muszą politykę rozumieć. Uważam, że wystarczy jak w dyskursie politycznym uczestniczy np. 30% świadomego społeczeństwa - reszta może być całkowicie apolityczna (!). Tyle, że ta "apolityczna reszta" powinna np. zajmować się pracą, szkołą, rodziną, dobrobytem, czy też innymi sprawami - jeżeli więc apolityczny "obywatel" wolną od polityki energię przeznaczą na te sfery, to można powiedzieć, że jest w tym wiele zalet."

Notka nr 3
Miki: O katastrofie w Smoleńsku 10.04.2010 "Gdyby nie dekomunizacja, rozumiana jako wywalanie z pracy każdego, kto choć otarł się o poprzedni ustrój, prezydencka Tutka albo by wylądowała cało w Smoleńsku, albo by poleciała na inne lotnisko. Dekomunizacyjny szał, w jaki wpadli nowi władcy Polski, spowodował, że z wojska odeszli oficerowie, wyszkoleni w czasach Układu Warszawskiego, potrafiący korzystać z jego aparatury i procedur. Dlatego 10 kwietnia samolotem dowodził nieopierzony nowicjusz, braki umiejętności nadganiający brawurą."

Notka nr 2
mr off: "Premier Donald Tusk jest dzis nie tylko szefem rzadu oraz Platrormy Obywatelskiej, ale takze nieformalnym przywodca calego obozu Europejczykow znad Wisly (stanowiacych 90-80% populacji Polakow). Jego polityczni oponenci - bracia Kaczynscy i skupiony wokol nich polityczny oboz antyeuropejskich (Neo)Wandejczykow – otwarcie odrzucaja lub skrycie sabotuja scisla integracje Polski z panstwami i narodami Unii Europejskiej na fundamencie wartosci cywilizacji chrzescijanskiej, ktorych esencje zawiera Karta Praw Podstawowych. Po wejsciu w zycie Traktatu Lizbonskiego partia Kaczynskich i ich akolici przestali juz byc normalna opozycja polityczna w panstwie demokratycznym: stali sie polityczna przeszkoda w realizacji strategii polskiej racji stanu o ksztalcie ktorej zdecydowal Narod (ratyfikacja Traktatu Lizbonskiego wiekszoscia 2/3 glosow Sejmu i Senatu RP)."

Notka nr 1<

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Notka nr 1500! :)
  • Dzisiaj Hiobowscy kończą 10 lat! 3 lipca 2008 roku ukazał się pierwszy odcinek. Dziękuję...
  • Ktoś skojarzył, chylę czoła :)

Tematy w dziale Kultura