Blog
Świat za pięć lat
Marcin B. Brixen
Marcin B. Brixen Inż. Poznaniak. brixen@o2.pl
238 obserwujących 1507 notek 1985396 odsłon
Marcin B. Brixen, 10 stycznia 2018 r.

Tramwaj zwany przerażeniem

957 8 0 A A A

Pani Sitko, dozorczyni bloku, w którym mieszkali Hiobowscy, miała oczy zajęte czytaniem gazety. Na kuchennym stole leżał przed nią aktualny numer dziennika "To, Co Jest". Na pierwszej stronie był trzewioszarpiący artykuł z cyklu "Dramaty znanych ludzi". Opowiadał on o parze celebrytów, których rządzący obecnie reżim pozbawił dostępu do publicznej telewizji i publicznych pieniędzy. Skazano ich zatem na nędzną wegetację, co już głosił tytuł "Zabrakło im pieniędzy na narkotyki! Mogą umrzeć!! Wszyscy umrą!!!".
Pani Sitko miała oczy zajęte, ale uszy wolne. Nie uszły więc jej uwagi tajemnicze hałasy dobiegające z klatki schodowej. Oderwała się od gazety i uchyliła drzwi mieszkania. A tam szmery, stuki, szepty. Gdzieś w tle korytarza mignęła sylwetka ludzka. Windy skradały się bez ustanku.
- Muszę zbadać co się tam dzieje - mruknęła pani Sitko. I tak tropem cieni i dźwięków dotarła na ostatnie piętro. A tam... Na końcu korytarza rozstawiono krzesła, ktoś wyciągnął telewizor i grupa osób szykowała się do tego, żeby oglądać jakiś film.
- Nie stać was na kino? - spytała zdegustowana pani Sitko.
- Tego filmu nie ma w kinach - odparła z emfazą mama Łukaszka. - Jest to bowiem nasz film, nakręcony przez nasz lokalny osiedlowy oddział Komitetu Obrony Dewiacji. Nie jest przeznaczony do kin. A nawet gdyby był, cenzura i tak by go nie puściła!
- Nie ma cenzury - zaprotestował tata Łukaszka.
- To dlaczego nie ma takich filmów w kinach?
- Może dlatego, że nie są przeznaczone do kin? - błysnęła intelektem siostra Łukaszka. Mama Łukaszka chciała ją wyrzucić za drzwi, ale po chwili zorientowała się, że wszyscy i tak już są na korytarzu.
- Film! Dawać film! - widownia zaczęła się niecierpliwić. Pani Sitko przysiadła na wolnym krześle i bacznie się przypatrywała. Pokaz organizowały mama Łukaszka oraz mama Wiktymiusza, one też były autorkami filmu.
- Film opowiada o upadku demokracji w kraju Europy Środkowej - informowała mama Wiktymiusza. - W roli głównej wystąpi osoba znana nam z osiedla. No to zaczynamy...
Na ekranie pojawiło się spowite mrokiem osiedle. Przemierzała je szybkim krokiem jakaś spłoszona kobieta w podeszłym wieku...
- Babcia Xero! - nie wytrzymał ktoś.
...babcia Xero w stanie najwyższego przerażenia truchtała uliczkami osiedla.
- Tu szerzy się terror i faszyzm! - rozległ się z głośników napięty głos mamy Łukaszka. - Rządzący tym krajem reżim zabrania ludziom chodzić swobodnie po chodnikach!
Akurat ktoś tak fatalnie dobrał ujęcie, że babci Xero towarzyszyła grupa ludzi, która jak by nie patrzeć, szła swobodnie po chodniku. Rozległ się wieloosobowy, przytłumiony śmiech.
- Dobrze się zaczyna - odezwał się sąsiad z dołu. - Wreszcie jakaś dobra polska komedia!
Obie mamy zmilczały, ale niestety, tak było cały czas. Dramatyczne komentarze narratorki oraz wystraszona mina babci Xero raczej wzbudzały wśród widzów śmiech niż strach.
- Gdzie ten terror? - zapytał dziadek Łukaszka ocierając łzy.
- Zaraz będzie - wycedziła mama Wiktymiusza. - W scenie z tramwajem.
...Babcia Xero jechała tramwajem. Przerażona kuliła się na siedzeniu łypiąc wytrzeszczonym okiem na każdego kto tylko koło niej przechodził. A kiedy nikt nie przechodził, wtedy zwracała zafrasowane czoło do okna, za którym gęstniał mrok.
- To gęstnieje mrok faszyzmu! - poinformował głos mamy Łukaszka z telewizora. - Samotna, okrąża świat tramwajem w poszukiwaniu tlących się jeszcze ogników gasnącej demokracji!
Publiczność wybuchnęła śmiechem.
- Nie można okrążyć tramwajem świata - westchnęła babcia Łukaszka. - A oceany?
- W Wenecji jest tramwaj wodny - zauważyła siostra Łukaszka jak zwykle pełna dobrych chęci aby pomagać. W podzięce jednak spotkało ją to, że mama Łukaszka wepchnęła ją do windy i wysłała na parter.
Śmiać się z filmu wkrótce przestano, gdy do Babci Xero podszedł jakiś facet. coś do niej powiedział - głosy i śmiechy zagłuszyły co. Babcia Xero spojrzała na niego blada i z przestrachem pokręciła głową. Wtedy facet zaczął ją szarpać i siła wyciągać z tramwaju.
- De-mo-kracja! Kons-ty-tucja! - wyła babcia ciągnięta za ubranie.
- O matko - szepnął ktoś spośród struchlałej i oniemiałej publiczności.
- A widzicie! - triumfowały autorki filmu.
Ale Łukaszek popsuł wszystko.
- Ja tego gościa znam. Przecież to kanar. Jechałyście bez biletu?
- To mu nie daje prawa do selekcjonowania ludzi na tych, których mogą jechać i na tych, którzy mają wysiąść! To nie rampa w Auschwitz! - krzyczała mama Wiktymiusza. Publiczność jakoś raczej nie podzielała jej stanowiska.
Film się skończył, telewizor przełączył się na antenę i uraczył wszystkich wiadomościami. Jeszcze wszyscy żyli sprawą pewnego filmu. Otóż jakiś niemiecki polityk wystąpił odpłatnie w polskim filmie dokumentalnym pod tytułem "Niemcy - strefa szariatu". Opowiadał tam przerażony o tym, jak fatalnie się żyje w tym kraju, jakie niebezpieczeństwa czyhają tam na każdego obywatela i jak tam jest źle.
- Debil jakiś - skomentowała mama Łukaszka.
-------------
marcinbrixen.pl
http://www.wydawnictwo-lena.pl/brixen3.html - blog w formie książki
https://pl-pl.facebook.com/marcin.brixen

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

Nie biorę żadnej odpowiedzialności za to co robi Łukaszek, a tym bardziej za to, co mówi Gruby Maciek.
A tak poza tym, to fikcja, czysta fikcja.

UWAGA! Podczas czytania nie należy jeść i pić! Nie zaleca się czytania pokątnie w obecności szefa! Opluty monitor czyścimy specjalną chusteczką, a klawiaturę szczoteczką do zębów (by Redpill)

BLOG W WYDANIU KSIĄŻKOWYM :) - TOM 3!
image

O książce:

ŚpiEwka
Koteusz
Teresa Bochwic
Rzeczpospolita
Opcja na prawo
"Rz" - prof. Rybiński
"Dziennik Polski"

Z podziękowaniami:
Goscinnemu i Sempe za Mikołajka
Christophowi Heinowi za Jakuba Borga
Januszowi Chriście za Kajka i Kokosza
Strugackim za Aleksandra Iwanowicza Priwałowa
de Amicisowi za Henryka
Rayowi Bradbury'emu za Guya Montaga
Conan-Doyle'owi za Holmesa i Watsona

Ojczyzna
Lekcja historii
Lestat - Dziewczynka z tutką i anioły nie licząc misia

image

Dzięki Waszym głosom mój blog w edycji 2008:
w II etapie zajął ósme miejsce w kategorii "absurdalne i offowe" (na 263 zgłoszone)
w III etapie zajął czternaste miejsce w kategorii "bloger roku" (na 4206 zgłoszonych).
Bardzo dziękuję za każdy głos.

website stats

Locations of visitors to this page

statystyka statystyki
Mój e-mail:
brixen@o2.pl

Życie przebija fikcję:

Notka nr 6
Renata Rudecka-Kalinowska: "Prokuratura Okręgowa w Warszawie (...) Zawiadomienie o zamiarze popełnienia przestępstwa. (...) Na blogu autorki używającej nicka Ufka ukazał się komentarz, z którego jednoznacznie wynika , że jego autor „zapisał się” do komisji wyborczej w celu podjęcia działań przeciwko kandydatowi na urząd Prezydenta RP Bronisławowi Komorowskiemu, co wyraża zarówno poprzez nadzieję, że jest wstanie przyczynić się do wygranej Jarosława Kaczyńskiego poprzez zapewnienie autorki bloga ”Damy radę, Ufko! Działamy, zapisalem się do komisji na niedzielę – jednak zdążyłem” - jak i poprzez użycie jako motta tegoż kometarza słów jednoznacznie wskazujących na brak obiektywizmu i żywiołową nienawiść do Bronisława Komorowskiego zawartą w słowach: „na pohybel Bronkowi!”"

Notka nr 5
slaughterhouse5: "Mój sposób na PiS jest więc bardzo prosty - jest to racjonalna i świadoma ignorancja."

Notka nr 4
slaughterhouse5: "I nie ma w tym absolutnie nic dziwnego - do polityki i tak nie wszyscy się nadają, nie wszyscy muszą politykę rozumieć. Uważam, że wystarczy jak w dyskursie politycznym uczestniczy np. 30% świadomego społeczeństwa - reszta może być całkowicie apolityczna (!). Tyle, że ta "apolityczna reszta" powinna np. zajmować się pracą, szkołą, rodziną, dobrobytem, czy też innymi sprawami - jeżeli więc apolityczny "obywatel" wolną od polityki energię przeznaczą na te sfery, to można powiedzieć, że jest w tym wiele zalet."

Notka nr 3
Miki: O katastrofie w Smoleńsku 10.04.2010 "Gdyby nie dekomunizacja, rozumiana jako wywalanie z pracy każdego, kto choć otarł się o poprzedni ustrój, prezydencka Tutka albo by wylądowała cało w Smoleńsku, albo by poleciała na inne lotnisko. Dekomunizacyjny szał, w jaki wpadli nowi władcy Polski, spowodował, że z wojska odeszli oficerowie, wyszkoleni w czasach Układu Warszawskiego, potrafiący korzystać z jego aparatury i procedur. Dlatego 10 kwietnia samolotem dowodził nieopierzony nowicjusz, braki umiejętności nadganiający brawurą."

Notka nr 2
mr off: "Premier Donald Tusk jest dzis nie tylko szefem rzadu oraz Platrormy Obywatelskiej, ale takze nieformalnym przywodca calego obozu Europejczykow znad Wisly (stanowiacych 90-80% populacji Polakow). Jego polityczni oponenci - bracia Kaczynscy i skupiony wokol nich polityczny oboz antyeuropejskich (Neo)Wandejczykow – otwarcie odrzucaja lub skrycie sabotuja scisla integracje Polski z panstwami i narodami Unii Europejskiej na fundamencie wartosci cywilizacji chrzescijanskiej, ktorych esencje zawiera Karta Praw Podstawowych. Po wejsciu w zycie Traktatu Lizbonskiego partia Kaczynskich i ich akolici przestali juz byc normalna opozycja polityczna w panstwie demokratycznym: stali sie polityczna przeszkoda w realizacji strategii polskiej racji stanu o ksztalcie ktorej zdecydowal Narod (ratyfikacja Traktatu Lizbonskiego wiekszoscia 2/3 glosow Sejmu i Senatu RP)."

Notka nr 1<

Ostatnie notki

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • Notka nr 1500! :)
  • Dzisiaj Hiobowscy kończą 10 lat! 3 lipca 2008 roku ukazał się pierwszy odcinek. Dziękuję...
  • Ktoś skojarzył, chylę czoła :)

Tematy w dziale Kultura