Dwadzieścia godzin prac społecznych dla licealistki Marii Kołakowskiej za sprzeciw wobec bluźnierczego przedstawienia "Golgota Picnic" wymierzył gdański sąd.Rodzice Marysi znani opozycjoniści z okresu stanu wojennego, jej Mama -Anna była najmłodszą więźniarką reżimu Jaruzelskiego.
Jaruzelski z honorami był chowany w III RP, w ceremonii brał udział urzędujący prezydent Komorowski.
Marysia Kołakowska, wolontariuszka, pracowała przy ekshumacjach na cmentarzach garnizonowych.Sąd potraktował ją jak chuligana.
"Kierowałam sie swoją wiarą i broniłam wartości, które są ważne dla Polaków" powiedziała Marysia po ogłoszeniu wyroku.
Jak widać, nie dla wszystkich są ważne wartości, nie dla sędziny Adriany Leśniańskiej, która skazała 18-letnią licealistkę-Marię Kołakowską.
Tu więcej na ten temat:
http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/137467,wierzacych-ponizac-mozna.html
Inne tematy w dziale Społeczeństwo