Kuchnia jest jednym z najciekawszych miejsc do połączenia marzeń z rzeczywistością. Oczywiście celem najwyższym jest poezja doznań kulinarnych limitowana umiejętnościami. Nie wdając się więc w zbędne szczegóły - dzisiaj zajmiemy się mięsem mielonym. Dlaczego mielonym ?
Odpowiedź jest prosta.
Chodzi o w miarę krótki czas przygotowania posiłku. Mięso pochodzi z różnych gatunków zwierząt a w ramach rodzaju mięsa - są różne jego rodzaje. Technika uboju także nie jest uniwersalna. Mam tu na myśli różne fragmenty przygotowane do posiłku. W czasach, kiedy wyprawa po żywność wiązała się z polowaniem, często poprzedzonym długim i trudnym wytropieniem zwierza, zdobycz należało przygotować w taki sposób, by nic nie zmarnowało się a zdobyta sztuka wystarczyła do kolejnej udanej wyprawy. Rodzaje mięsa są różne - mniej lub bardziej twarde, kości czy podroby... Po racjonalnym uboju niemal wszystko było wykorzystywane. Nawet skóra i kości znajdowały swoje zastosowanie jako surowce do dalszego przetworzenia.
Zatem dzisiaj zaproponuję mięso mielone. Obojętne, z jakiego zwierza i obojętne, jaka ma to być część. W sklepach znajdziemy mięso mielone wieprzowe lub wołowe, może być też z drobiu. Na wołowinie nie bardzo znam się, ale jeżeli chodzi o wieprzowe - to może to być mielone z karkówki, mielone z łopatki, może być mielone wieprzowo-wołowe.
Na posiłek dla dwóch, trzech osób wystarczy przygotować około 0,5 do 1,2 kg mięsa mielonego. Dalsze przetworzenie może być różne. Aby zwiększyć masę do konsumpcji, do mięsa mielonego dodajemy rozmoczoną bułkę lub chleb pszenny w ilości proporcjonalnej do ilości mięsa. Można dać więcej pieczywa - wtedy będzie mniej mięsa w objętości produktu, można dać mniej pieczywa - wtedy mięso będzie zdecydowanie wyraźniejsze w potrawie. Zamiast mięsa - można dać porcję wcześniej ugotowanego ryżu. Można też dać jakąś kaszę zamiast pieczywa.
Kolejnym etapem jest zadecydowanie - czy dodamy jajko do przygotowywanej pieczeni "rzymskiej". Można dać - wtedy będzie to postać bardziej zwarta, można nie dawać - wtedy będzie to potrawa bardziej "luźna". Do tych składników głównych należy dodać przyprawy - sól, pieprz, może inne przyprawy - według uznania. To wszystko należy dokładnie wymieszać i złożyć do naczynia, w którym trafi do piekarnika.
I tutaj warto też zastanowić się - czy tak przygotowaną masę będziemy piec, czy też dodatkowo dodamy do niej również i warzywa. Warzywa mogą być surowe, mogą być mrożone. Można wymieszać je z całą przygotowaną masą mięsną, można dodać je bez mieszania z mięsem - jako dodatek w dowolnej ilości, nawet bez rozmrażania.
Tak wypełnione naczynie wkładamy do piekarnika. Jeżeli naczynie jest szklane - do zimnego piekarnika, by nie narażać szkła na dodatkowe naprężenia z uwagi na różnice temperatury. Warto też rozważyć, czy naczynie będziemy wypiekać bez przykrycia, czy też z przykrywką. W pierwszym przypadku otrzymamy produkt "bardziej suchy", w drugim przypadku należy liczyć się z płynem w dolnej części naczynia.
Pieczenie - to proces trwający już bez naszej ingerencji. W przypadku gotowania zawsze można sprawdzić za pomocą łyżki, czy potrawa wymaga uzupełnienia soli czy pieprzu, możemy dodać coś do poprawienia konsystencji... ale przy pieczeniu w piekarniku pozostaje już tylko własne doświadczenie.
Masę należy wypiekać w temperaturze około 18o stopni C, mniej więcej przez 1,5 do 2. godzin. Kiedy będzie gotowe - można poznać po "bulgotaniu" pieczonej masy. Kiedy całość uzyska temperaturę powyżej 100 st. C, wtedy (przy szklanych ściankach naczynia) widać wyraźnie "bulgotanie" całej masy w naczyniu. Oznacza to, że całość jest już gotowa. Wtedy można wyłączyć ogrzewanie a naczynie przytrzymać jeszcze w piekarniku do częściowego ostygnięcia.
Podawać można jako dodatek do pieczywa, można podać jako danie obiadowe z ziemniakami, z ryżem czy też z makaronem. Można dodatkowo dodać różne sosy lub też bez nich - zawsze będzie to smaczne w każdej postaci. Można podawać na ciepło i można podać chłodne wprost z chłodziarki.

tutaj zbyt dokładnie nie widać, ale to gruzełkowate to mięso wieprzowe mielone z łopatki, wymieszane z ryżem (wcześniej ugotowanym) z dodatkiem mrożonki - marchewka z groszkiem, dodatkowo porcja gotowanego ryżu oraz ogóreczek konserwowy...
Okres przydatności do spożycia to nie więcej, niż dwa do trzech dni. Dlatego nie warto przygotowywać dużych porcji. Chyba, że ktoś chce przygotować od razu większą porcję i nadmiar zamrozić w celu konsumpcji w późniejszym terminie...



Komentarze
Pokaż komentarze