Dzisiaj po południu w Łazach zaczęło padać Jednak będąc od niedzieli uświadczyliśmy pięć dni przepięknej pogody.Prawie ,,bezludna '' plaża pozwalała na niczym nieskrępowane konsumowanie,,okolicznosci przyrody '', a brak plażowej infrastruktury tylko to potęgował.
W jakim miejscu w Europie mozna iść kilometrami wzdłuż zielonego wybrzeża Bałtyku i nie uświadczyć widoku hoteli , ochydnych balonów i różnistych budek z prowadzających linię brzegową do jarmarku ?
Dla porówania byłem na plażach w :
1 Teneryfie.Czarny powulkaniczny piasek na plazy i linia brzegowa bez zieleni z hotelami przypominającymi centrum Nowego Jorku
2) Hiszpani na Costadel Sol.Kamienista plaża i łysa linia brzegowa z hotelami wyglądającymi jak twarz Ericha Honekera
3) Bułgarii .Ładna plaża i taśma położona 2 m.od Morza Czarnego w celu umożliwienia przejścia ludziom , którzy w tym tłoku nie mieliby szans na przejście do wody.
4) Chorwacji. Ostre jak brzytwa skały na plaży ,nie pozwalały dzieciom zbudować żadnego zamku , ale... w sumie piękny kraj i przemili ludzie.
5)Tunezji. Piękny sacharyjski piasek na plazy i trochę zieleni , ale hotele sterczące nad plażą jak szubienice i ogólny brud ale ...w sumie piękny kraj
6)Egipcie. Piaszczyste plaże nad Morzem Czerwonym ,ale podobnie jak w powyżej straszna linia brzegowa ,najeżona hotelami ale...wielodnowy rejs Nilu statkiem ,nalezał do najpiekniejszych w moim życiu.
Reasumując.W wieku lat 40-stu stwierdzam że świat jest piękny, ale Polska ma czym się pochwalić co podobno coraz częściej podkreślają południowo-europejskie biura podróży np. z Madrytu , gdzie zgłaszają się ludzie mający dość gorączki od rana do wieczora.Podobno wtedy coraz częstszą alternatywą staje się Polska ze swoim umiarkowanym kilimatem i piekną przyrodą.
Inne tematy w dziale Rozmaitości