166 obserwujących
1052 notki
969k odsłon
312 odsłon

Podejrzane kontakty polityka chadecji (1)

Wykop Skomentuj6

Jerzy Braun urodził się w 1901 roku w Dąbrowie Tarnowskiej, w zaborze austriackim. Od najmłodszych lat włączył się w działalność harcerstwa, które wpłynęło na jego  przeświadczenie o wadze służby dla ojczyzny.


        Wziął udział w wojnie polsko-bolszewickiej, a po jej zakończeniu poświęcił się działalności publicystycznej, jako redaktor „Gazety Literackiej” w Krakowie, ale  przede wszystkim dwutygodnika, a następnie miesięcznika „Zet” (1932-1939).



       Był związany z obozem piłsudczykowskim, jednak po śmierci Piłsudskiego coraz bardziej dystansował się od wielu posunięć obozu rządzącego. Jakkolwiek miał krytyczny stosunek do Obozu Zjednoczenia Narodowego, to był zwolennikiem zakończenia bezsensownego sporu między obozem piłsudczykowskim a narodowym oraz skupienia się jego działaczy na  realizacji wspólnych celów. Podstawową płaszczyzną współpracy działaczy obu obozów miało być zwalczanie propagandy komunistycznej i antyklerykalnej w Polsce.


       Po przegranej wojnie z Niemcami w 1939 roku Braun kierował małą organizacją Nowa Polska,  która w początkach 1940 r. połączyła się z dwoma innymi – Warszawianką i Grunwaldem – tworząc organizację Unia, która miała spory wpływ na oblicze podziemia niepodległościowego.  To ludzie z nią związani zainicjowali i nadzorowali produkcję ręcznych granatów zwanych filipinkami, stanowili także trzon kierownictwa tajnej policji, czyli Państwowego Korpusu Bezpieczeństwa.


       W lutym 1943 roku Unia połączyła się ze Stronnictwem Pracy, co jednak nie oznaczało jej likwidacji. Sam Braun jako przewodniczący Unii został jednocześnie członkiem Zarządu Głównego SP, a w późniejszym czasie jego reprezentantem w Radzie Jedności Narodowej.


       Po rezygnacji w 1945 roku Stefana Korbońskiego pełnił obowiązki Delegata Rządu na Kraj. Braun był również ostatnim przewodniczącym Rady Jedności Narodowej, współdecydował więc o rozwiązaniu RJN i likwidacji Delegatury, współredagował też ostatnią odezwę RJN, której częścią był „Testament Polski Walczącej”.


        Po zakończeniu wojny skończył studia filozoficzne na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim, ale przede wszystkim publikował na łamach „Tygodnika Warszawskiego”, w którym przez pewien czas pełnił funkcję redaktora naczelnego.


       Podobnie jak wielu jego przyjaciół i współpracowników, Braun został aresztowany przez UB w dniu 11 grudnia 1948 roku w Zakopanem, gdzie ukrywał się wraz z żoną. Został przewieziony do więzienia karno-śledczego na warszawskim Mokotowie. Śledztwo przeciwko niemu było prowadzone do końca stycznia 1951 roku. W tym czasie był maltretowany fizycznie i psychicznie.(ubeccy oprawcy wybili mu wszystkie zęby oraz jedno oko).


        W dniu 19 kwietnia 1951 roku  Sąd Rejonowy w Warszawie został skazany na karę dożywotniego więzienia.


         Pierwsze sondażowe rozmowy ubeków z Braunem przeprowadzone zostały jeszcze podczas odsiadywania przez niego wyroku w więzieniu we Wronkach. Były one związane z rozpracowaniem Seweryna Eustachiewicza, członka Unii, który po wojnie przebywał na emigracji, a od 1953 roku był przedstawicielem Chrześcijańsko-Demokratycznej Unii Europy Środkowej we Francji oraz jednym z najważniejszych działaczy Stronnictwa Pracy na Zachodzie.  Pod koniec czerwca 1955 roku Eustachiewicz zadeklarował chęć przyjazdu do Polski dla kontynuowania rozpoczętych wcześniej rozmów o współpracy politycznej ze Stowarzyszeniem PAX. W związku z tym 19 lipca 1955 roku w resorcie bezpieczeństwa zatwierdzono szczegółowy plan przedsięwzięć operacyjnych, które należało podjąć przy okazji jego wizyty w kraju. Jednym z punktów była rozmowa z uwięzionym Braunem.


        Po przeprowadzonej w lipcu 1955 roku rozmowie kpt. Tomasz Wawrzyniewicz wskazał, iż  „Robi wrażenie człowieka, który rzeczywiście zrozumiał wiele rzeczy, a które kiedyś były dla niego niezrozumiałe, jak kierunek rozwojowy Polski Ludowej. Zresztą sam to mocno podkreślał w rozmowie. Przekonał się – jak sam twierdzi – że Polska nie jest 17. republiką i kolonią rosyjską, i to wszystko w pewnej mierze pozwoliło mu zbliżyć się do nas. Z całokształtu rozmowy z B. odnoszę wrażenie, że jest to człowiek wartościowy i nieziejący do nas wrogością. Również pozytywnym przejawem u B. jest to, że w dalszym ciągu pracuje nad sobą i korzysta z naszej literatury naukowej. Ogólnie oceniam B. pozytywnie”.


       W marcu 1956 roku  Wawrzyniewicz, mając na uwadze dalsze wykorzystanie  Brauna do rozpracowania Eustachiewicza oraz Konrada Sieniewicza (innego ważnego członka  Chrześcijańsko-Demokratycznej Unii Środkowej Europy) zaproponował udzielenie  Braunowi przerwy w odbywaniu kary i warunkowe zwolnienie.


        W trakcie kolejnego spotkania Braun zadeklarował, że po ewentualnym opuszczeniu więzienia zajmie się pracą naukową i publicystyczną oraz będzie stronił od polityki. W efekcie w maju 1956 roku udzielono mu urlopu zdrowotnego, po czym wyszedł na wolność na podstawie amnestii. Trzy lata później został zrehabilitowany i otrzymał odszkodowanie za niesłuszne skazanie.


        Po uwolnieniu rozpoczął działalność naukową, społeczną i literacką. Na początku 1961 roku przystąpił wraz z czterema byłymi członkami Unii: bratem Juliuszem, Kazimierzem Studentowiczem, Zygmuntem Kopankiewiczem i Władysławem Siłą-Nowickim do  Klubu Inteligencji Katolickiej w Warszawie. Wkrótce też został  członkiem Zarządu KIK  i funkcję tę pełnił do kwietnia 1963 roku, kiedy to ustąpił ze stanowiska po konflikcie z Jerzym Zawieyskim, który w swoim dzienniku pod datą 3 IV 1963 r. zapisał: „Generalna rozprawa prezydium Klubu z Jerzym Braunem i Kazimierzem Studentowiczem. Wymieniane zarzuty i oskarżenia. Było to przykre i niepotrzebne dla Klubu. Różnią nas odrębność epok, kultury i języka. Dlatego nigdy się z nimi nie porozumiemy”.


          Zaangażowanie w zagadnienia związane z przygotowaniem do Soboru Watykańskiego II, a następnie z jego obradami sprawiło, że Braun ostatecznie znalazł się na emigracji. Jednocześnie prowadził rozmowy z funkcjonariuszami peerelowskiego wywiadu.




CDN.

Wykop Skomentuj6
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura