182 obserwujących
1116 notek
1022k odsłony
1113 odsłon

Niemcy czy Sowiety? (2)

Wykop Skomentuj89

W czerwcu 1934 roku z inicjatywy Piłsudskiego powstało Biuro Studiów Strategicznych „Laboratorium”.

       W celu kontynuowania prac analitycznych poświęconych Niemcom oraz Związkowi Sowieckiemu Piłsudski utworzył w czerwcu 1934 roku  w Generalnym Inspektoracie Sił Zbrojnych tajne Biuro Studiów Strategicznych  o nazwie „Laboratorium”. Jego głównym zadaniem było badanie sytuacji wewnętrznej Niemiec i Związku Sowieckiego oraz rozpoznanie narastającego zagrożenia wojennego z ich strony. Marszałek słusznie uważał, że „najważniejszym wskaźnikiem przy badaniu agresywnych możliwości danego państwa jest jego sytuacja wewnętrzna. żaden rząd czy dyktator nie rozpocznie wojny, mając bałagan wewnątrz kraju. Musi on przede wszystkim trzymać mocno władzę w swym ręku i czuć się pewnie w siodle domowym”.

     W zamyśle Piłsudskiego „Laboratorium” stać się miało ośrodkiem analitycznym, niezbędnym w planowaniu operacyjnym. „Laboratorium” miało także uzupełniać oraz kontrolować pracę Oddziału II Sztabu Głównego WP.

     Materiały potrzebne do analiz uzyskiwać miano dzięki podróżom studyjnym oficerów po Niemczech i Związku Sowieckim, a także współpracy wywiadowczej ze służbami specjalnymi państw sprzymierzonych i zaprzyjaźnionych. Dotyczyło to głównie współdziałania z wywiadem francuskim, rumuńskim, czechosłowackim, japońskim, brytyjskim, łotewskim, estońskim i fińskim.

      Środki na finansowanie działalności „Laboratorium” pochodziły z budżetu GISZ oraz MSZ34. Na czele komórki stanął dotychczasowy pierwszy minister spraw wojskowych, gen. Kazimierz Fabrycy. Sekretarzem mianowano ppłk. Kazimierza Glabisza, pełniącego funkcję pierwszego oficera do zleceń marszałka. W skład ścisłego sztabu „Laboratorium” weszli również: mjr Jan Milewski, specjalizujący się w zagadnieniach niemieckich, mjr Stanisław Pstrokoński – znawca problematyki sowieckiej, a także oficer ordynansowy rotmistrz de Virion. Ponadto w pracach uczestniczyli: wiceminister spraw zagranicznych Szembek, ambasadorowie RP w Moskwie i Berlinie oraz inspektorzy armii i generałowie do prac przy GISZ, a także bliski współpracownik ppłk. Glabisza – mjr Kazimierz Napieralski.

     W ramach prac prowadzonych przez zespół tworzący „Laboratorium” odbyto wiele podróży studyjnych. I tak w Niemczech i Austrii przebywali: gen. Fabrycy, ppłk Glabisz, mjr Milewski, a po Związku Sowieckim w charakterze kuriera dyplomatycznego podróżował mjr Pstrokoński.

     Najbardziej owocny był wyjazd w połowie 1934 roku do Niemiec ppłk. Glabisza w towarzystwie attaché wojskowego ppłk. Szymańskiego. Celem podróży było  ustalenie skutków czystki przeprowadzonej w SA oraz stosunku kół wojskowych do kanclerza Hitlera. Mieli też zapoznać się z przejawami tajnej rozbudowy sił niemieckich oraz nastrojami panującymi w społeczeństwie, rolą SS i przyszłością SA, a także szansami plebiscytu w Zagłębiu Saary. Ppłk Glabisz  i ppłk Szymański podróżowali samochodem, odwiedzając między innymi Zieloną Górę, Berlin, Hamburg, Bremę, Zagłębie Ruhry, Kolonię, Koblencję, Saarbrücken, Mannheim, Frankfurt nad Menem, Würzburg, Norymbergę, Erfurt, Bamberg, Lipsk, ponownie Berlin i Kostrzyn. Obaj polscy oficerowie posługiwali się biegle językiem niemieckim, co ułatwiało nawiązywanie kontaktów. „Zadanie moje było ułatwione – napisał Glabisz – (…)  tym, że władając językiem niemieckim jak rodowity Niemiec mogłem przeprowadzić rozmowy z setkami cywilów i żołnierzy różnego autoramentu – bez wzbudzania podejrzeń”. Również bardzo efektywny był „wypad” mjr. Pstrokońskiego do ZSRS. Oficer ten dotarł aż za Ural, dostarczając sporo nowego oraz cennego materiału do analiz.

     Piłsudski był na bieżąco informowany o przebiegu prac „Laboratorium”, zwoływał także spotkania w niewielkim gronie współpracowników komórki.

     Efekty pracy komórki analitycznej zostały przedstawione pod koniec listopada 1934 roku na specjalnej konferencji zorganizowanej w siedzibie GISZ. W konferencji z udziałem Piłsudskiego uczestniczyli: minister Beck, wiceminister Szembek, szef Sztabu Głównego gen. Gąsiorowski, wszyscy inspektorzy armii oraz kierownictwo „Laboratorium”, a także, jako protokolanci, płk Leon Strzelecki i płk Wenda. Na początku  referaty przedstawili gen. Fabrycy i ppłk. Glabisz. W obu zgodnie uznali, że „Rosja może być wcześniej niebezpieczna, natomiast Niemcy będą później bezwzględne niebezpieczne i niebezpieczniejsze”. Większość uczestników konferencji skrytykowała tezę o większym zagrożeniu niemieckim, dowodząc, że dla Polski bardziej niebezpieczny jest Związek Sowiecki. Marszałek powiedział, „że w razie wojny z Niemcami najprawdopodobniej nie będziemy osamotnieni, natomiast w wojnie z Rosją możemy być bardzo prawdopodobnie pozostawieni sami sobie. Obaj sąsiedzi na pewno zdają sobie z tego sprawę i będzie to przynajmniej w sytuacji obecnej wielkim hamulcem dla Niemiec, a może ułatwić Rosji agresywną decyzję”. Nieoficjalnie jednak  w rozmowie z ppłk. Glabiszem wskazał, iż  „musiałem was skrytykować, choć mieliście dużo racji. Przychylenie się do waszych wywodów na tak licznym zebraniu zostałoby przez panikarzy nawet przy odrzuceniu waszych wniosków końcowych źle zrozumiane. Ja nikomu prawie nie ufam, a cóż dopiero Niemcom”. Powiedział również, że musi „grać, bo Zachód jest obecnie parszywieńki. Jeżeli niebawem nie przejrzy  i nie stwardnieje, będzie trzeba się przestawić w pracach”.

     Jednaki wnioski z konferencji, wskazujące na realniejsze zagrożenie ze strony Związku Sowieckiego, sprawiły, iż priorytet w pracach obronnych otrzymał kierunek wschodni. Było to zgodne z ówczesnym stanem zbrojeń sowieckich i niemieckich.

     W pierwszych miesiącach 1935 roku Piłsudski, z powodu postępującej choroby, coraz mniej interesował się pracami „Laboratorium”. Po wprowadzeniu w marcu 1935 roku w Niemczech powszechnego obowiązku służby wojskowej i zwiększeniu liczebności sił zbrojnych do 36 dywizji piechoty, Piłsudski zażądał od „Laboratorium” referatu na temat skutków tej decyzji. Ponadto interesował się rozwojem sytuacji w Austrii i możliwościami dokonania tam hitlerowskiego przewrotu.  W rozmowie z ppłk. Glabiszem trafnie zauważył, że „taka próba może być początkiem ruchu oskrzydlającego” Polskę od południa.

      Po śmierci marszałka Piłsudskiego nowy generalny inspektor sił zbrojnych gen. Rydz-Śmigły nie przywiązywał większej wagi do studiów prowadzonych przez „Laboratorium”. W ocenach zagrożenia opierał się głównie na rezultatach pracy Sztabu Głównego WP i GISZ. Ostatecznie „Laboratorium” zakończyło na jesieni 1935 roku swoją działalność.

     W ten sposób przerwana została nić łącząca GISZ, Oddział II i MSZ, co było wyjątkowo niekorzystne dla formułowania ocen położenia polityczno-wojskowego Polski w szybko zmieniającej się sytuacji międzynarodowej. Przede wszystkim zabrakło niezbędnej koordynacji działań czynników wojskowych oraz dyplomatycznych, co bardzo negatywnie zaciążyło na późnym dostrzeżeniu groźby porozumienia między Związkiem Sowieckim i III Rzeszą Niemiecką.


Wybrana literatura:

P. Kołakowski - „Laboratorium” –  komórka analityczna marszałka Józefa Piłsudskiego
Polski wywiad wojskowy 1918-1945
A. Pepłoński - Wywiad a dyplomacja II Rzeczypospolitej
K. Fabrycy - Komórka specjalna
K. Glabisz - „Laboratorium”

Wykop Skomentuj89
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura