Godziemba Godziemba
296
BLOG

Następca Kmicica

Godziemba Godziemba Historia Obserwuj temat Obserwuj notkę 0

   Federacyjna koncepcja Józefa Piłsudskiego miała polegać na stworzeniu - pod przywództwem Polski - bloku polityczno-wojskowego, złożonego z państw, pozostających do I wojny światowej w granicach Cesarstwa Rosyjskiego.
  Propozycję tę skierowano przede wszystkim do Litwinów, Białorusinów, Ukraińców, Łotyszy i Estończyków, których zachęcano do wspólnej walki z Armią Czerwoną, dążącą do ponownego podporządkowania Kremlowi tych narodów.
  Jednocześnie Piłsudski popierał działalność rosyjskich demokratycznych instytucji emigracyjnych , jak Komitet Narodowy Rosyjski Borysa Sawinkowa. Sprzeciwiał się jednak współpracy z "wielkorusko" nastawionymi "białymi" generałami, pragnącymi powrotu do przedwojennych granic imperium.
   Zamiary Naczelnika Państwa sprzyjały planom, podobnym do inicjatywy Stanisława Bułak-Bałachowicza, kresowego zawadiaki, pochodzącego z Wileńszczyzny, b. oficera armii rosyjskiej, a potem generała w "białej" armii Judenicza.
  Po klęsce Judenicza, w marcu 1920 r. gen. Bułak przeszedł ze swoimi żołnierzami na polską stronę. Józef Mackiewicz w „Lewej wolnej” przedarcie się Bałachowicza do linii polskich nazwał rajdem niezwykłym, długości kilkuset kilometrów. Jeden z tych nielicznych, ostatnich rajdów konnych, zamykających stare dzieje Europy. Naczelne Dowództwo WP zezwoliło mu na sformowanie dywizji ochotników, spośród jeńców sowieckich oraz Litwinów, Białorusinów i Rosjan. Do koncentracji ochotników oddano obozy w Kaliszu i Szczypiornie, skąd byli oni bezpośrednio kierowani do Bałachowicza.
  Dywizja, licząca początkowo około 2500 żołnierzy, głównie kawalerzystów, od końca czerwca 1920 r. uczestniczyła w walkach z bolszewikami. Od początku jej "specjalnością" było dokonywanie śmiałych, szybkich, często bardzo głębokich, wypadów dywersyjnych na tyły wojsk sowieckich, które dezorganizowały pracę sztabów oraz opóźniały marsz bolszewików na zachód.
   I tak np. od 3 do 9 sierpnia, dywizja z powodzeniem nękała zaplecze sił sowieckich na linii Stochodu, gdzie Balachowicz zademonstrował niebywałą odwagę i zmysł manewrowania między przeważającymi liczebnie oddziałami Armii Czerwonej.
   W czasie polskiej kontrofensywy , kontynuował wypady dywersyjne, których głównym celem było zdobycie jeńców, mogących dostarczyć cennych informacji o rozmieszczeniu wojsk sowieckich. Następnie oddziały Bałachowicza uczestniczyły w bitwie niemeńskiej, w czasie której zdobyła 26 września Pińsk, biorąc do niewoli ponad 2500 jeńców.
  Zdobycie Pińska przecięło linie łączności między poszczególnymi armiami Fronty Zachodniego Tuchaczewskiego i w dużym stopniu zadecydowało o ostatecznym polskim sukcesie w tej operacji. "Trzeba jednak sprawiedliwie przyznać, - pisał Karol Wędziagolski, polski przedstawiciel w Komitecie Sawinkowa - że obok wariackiej odwagi Bałachowicz odznacza się niezwykłą pomysłowością w wojennym rzemiośle, był niezrównany w oszukiwaniu czujności przeciwnika, zaskakiwaniu go i wyprowadzaniu w pole, czemu zawdzięczał nie tylko sukcesy, lecz trwalszą od sukcesów ... legendę".
  Jakkolwiek dywizja Bałachowicza , formalnie podlegała Komitetowi Sawinkowa, sam generał zachowywał wobec niego dużą rezerwę, przeciwstawiając się negatywnemu stosunkowi przywódcy KNR do kwestii niepodległości Białorusi, której z kolei patronował Bułak.
  Ustalenia podjęte w kończącym wojnę polsko-sowiecką pokoju preliminaryjnym, podpisanym 12 października 1920 r. w Rydze, oznaczały pogrzebanie idei federacyjnej. Dotychczasowi sojusznicy : Ukraińcy, Rosjanie i Białorusini, przestali być Polsce potrzebni, a wręcz ich dalsze przebywanie na terytorium Rzeczpospolitej stało się dla władz polskich bardzo kłopotliwe. Sowieci opierając się na zasadach traktatu ryskiego, domagali się od Warszawy rozbrojenia wojsk ochotniczych, a następnie zmuszenie ich żołnierzy do opuszczenia Polski.
  Gen. Bałachowicz budził zrozumiały - biorąc pod uwagę jego sławę zagończyka - niepokój bolszewików, wielokrotnie wyrażany w czasie ostatecznych rokowań pokojowych.
  Wydaje się, że Piłsudski zdecydował się jednak poprzeć projekty generała wyprawy na Białoruś, nie tyle licząc na jej sukces, co nie chcąc być uważany za tego, który zdradził swych niedawnych sojuszników. „Jest to typowy warchoł - charakteryzował Bałachowicza Piłsudski - i partyzant, lecz doskonały żołnierz, i umiejętny raczej ataman niż dowódca w europejskim stylu ... Bije bolszewików w wielu wypadkach lepiej od sztabowych generałów /.../. Nie żałuje cudzego życia i cudzej krwi, zupełnie tak samo jak własnej. dajcie mu być sobą, bo innym być nie potrafi”.
   Ostatecznie do Pińska, gdzie przebywał Bułak , zaczęły przybywać inne oddziały ochotnicze, tak że w końcu utworzono prawie 20 tyś. Ludową Ochotniczą Armię. Jej żołnierze nosili, inne niż polskie wojsko, mundury, na czapkach zaś nosili zamiast orzełka trupią główkę "rycerzy śmierci". Chodziło o wyeliminowanie możliwości połączenia akcji Bałachowicza z Polską.
Generał planując wyprawę na Białoruś liczył na wywołanie tam antybolszewickiego powstania chłopskiego, oraz masową dezercję żołnierzy z Armii Czerwonej. W wywiadzie stwierdzał, że walczyć z bolszewikami należy ich orężem, tj. drogą rewolucyjnej propagandy, wzniecając powstanie wśród ludności, która na Białorusi nienawidzi komunistów.
  Należy ponadto przypuszczać, iż precyzując swe plany liczył także na zwycięstwo gen. Wrangla, dowódcy ostatniej armii "białych", walczącej na Krymie.
  10 listopada 1920 r. armia Bałachowicza przeszła linię demarkacyjną i po krótkiej walce zajęła Mozyrz, oraz Kalenkowice, Jakomowicze.
12 listopada w Mozyrzu gen. Bułak- Bałachowicz ogłosił niepodległość Białorusi oraz wezwał do tworzenia białoruskiej armii narodowej, której sam ogłosił się głównodowodzącym.
   16 listopada powołał rząd Republiki Białorusi, którego program zakładał: walkę o niezawisłość Białoruskiej Republiki Ludowej, szybkie zwołanie konstytuanty, przeprowadzenie reformy rolnej oraz ścisły związek z Rzeczpospolitą Polską.
  Tę deklarację poparła m.in. Rada Polska Ziemi Mińskiej, złożona - zdaniem Lis-Błońskiego - z wybitnie patriotycznego elementu, widzącego w akcji generała ostatnią szansę na zrealizowanie koncepcji federacyjnej J. Piłsudskiego.
  Stopniowo jednak bolszewicy ściągnęli nowe oddziały na front przeciw Bałachowiczowi, jednak dopiero wiadomość o ostatecznej klęsce Wrangla, doprowadziła do znacznego osłabienia morale żołnierzy armii białoruskiej. Generał zdecydował się więc ogłosić demobilizację Ochotniczej Armii, a sam na czele ok. 200-osobowego oddziału, po dramatycznej epopei przedarł się 26 listopada 1920 r. do Polski. Znakomite wyprowadzenie przez Bałachowicza z matni małego oddziału, po raz kolejny ukazało jego duże zdolności partyzanckie. 
   W wyniku gwałtownej presji bolszewików, grożących zerwaniem dalszych rozmów w Rydze, powracające oddziały Bałachowicza zostały rozbrojone i internowane. Ówczesny wiceminister spraw zagranicznych J. Dąbski usiłował osobiście nakłonić generała do opuszczenia terytorium Polski, mimo jasnego deklarowania przez niego swojej polskości. W odpowiedzi generał zawiadomił o tym polską prasę, która zdecydowanie poparła generała wskazując, że rząd „zniżył się do pertraktacji z bolszewikami o zaprzeczenie uznanego w całym świecie prawa azylu, /.../ rzecz niesłychana zgodził się na umieszczenie na liście banitów obywatela Rzeczpospolitej”.
Akcja prasowa odniosła skutek i generałowi pozwolono pozostać w Polsce, gdzie zajął się organizowaniem pomocy dla swych żołnierzy w znalezieniu cywilnej pracy i rozpoczęcia normalnego trybu życia.
   Pewna część żołnierzy Bałachowicza otrzymała nadziały ziemi na wschodzie Rzeczpospolitej, inni znaleźli zatrudnienie w tartakach i przy wyrębie lasów w puszczy białowieskiej.
   Bolszewicy nie zapomnieli o generale i zorganizowali zamach na niego. Ofiarą jego stał się jego brat Józef, sam generał uniknął bowiem kuli sowieckiej. Zabójcami okazali się komunistyczni działacze białoruskiej Hromady, działającej na polecenie Międzynarodówki Komunistycznej.
   Dla swego bezpieczeństwa generał zgodził się przenieść do Warszawy, gdzie zaangażował się w działalność społeczną. W 1928 r. został działaczem Federacji Polskich Związków Obrońców Ojczyzny, będąc równocześnie prezesem Związku b. Uczestników Powstań Narodowych.
   We wrześniu 1939 r. generał zorganizował ochotniczy oddział, który pozostawił do dyspozycji dowódcy obrony Warszawy. W skład tej grupy, liczącej ok. 2000 żołnierzy, weszły m.in. dwa bataliony piechoty oraz dwa szwadrony kawalerii . Grupa uczestniczyła w walkach na Czerniakowie, Sadybie i Wilanowie. Ponadto dowodzony osobiście przez generała oddział penetrował okolicy Warszawy, gdzie stoczył szereg potyczek po Otwockiem, Wołominem , a także Kockiem.
   Tak więc - podobnie jak w poprzedniej wojnie , gen. Bałachowicz przedkładał walkę manewrową nad obronę pozycyjną.
   Po upadku Warszawy generał utworzył tajną organizację - Narodową Armię Ochotniczą. Niemcy szybko jednak ją zdekonspirowali, a sam generał zginął 10 maja 1940 r. na ulicy Saskiej w zasadzce urządzonej przez gestapowców.
   Najlepiej swe życie określił w przemówieniu z 1928 r., wygłoszonym do obrońców Lwowa : „Dla mnie i mnie podobnych - elementarzem był od dziecka Sienkiewicz. Bohaterowie Sienkiewicza byli dla mnie wzorem. Naśladując czyny Skrzetuskich, Wołodyjowskich i Kmiciców niejedno zwycięstwo odnieśliśmy na wojnie i nieraz wychodziliśmy cało z takich opresji, z których wyjścia zdawało się, że już nie było”.

 

 

 

 

Godziemba
O mnie Godziemba

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Kultura