166 obserwujących
1037 notek
955k odsłon
501 odsłon

Zakupy ostatniej szansy (2)

Wykop Skomentuj27

Dopiero latem 1939 roku udało się Polsce podpisać z Francją i Wielką Brytanią umowy na dostawy sprzętu wojskowego.

 
        W końcu kwietnia 1939 roku ambasador RP nad Sekwaną Juliusz Łukasiewicz w liście do min. Becka  wystąpił z propozycją, by „podjąć wysiłki w celu uporządkowania (…) stosunków sojuszniczych”, a następnie „dążyć do uzyskania konkretnych rezultatów, zwłaszcza w dziedzinie współpracy dozbrojeniowej”. 

        W dniu 2 maja 1939 roku Generalny Inspektor Sił Zbrojnych marszałek E. Śmigły-Rydz wydał „Instrukcję dla rozmów z francuskim Sztabem Generalnym”, postulując rozszerzenie układu z Rambouillet. Za uzyskane w ten sposób dodatkowe środki miały zostać kupione czołgi (około 300 sztuk) R-35 lub Hotchkiss, 9 baterii artylerii najcięższej lub moździerzy, ciągniki i amunicję do nabytych kilka tygodni wcześniej dział przeciwlotniczych 90 mm, karabiny Mausera oraz 500 ton materiałów wybuchowych.
 

        Niestety podczas majowej wizyty w Paryżu ministra spraw wojskowych gen. Tadeusza Kasprzyckiego udzielenie pomocy finansowej i materiałowej Francuzi uzależnili od podpisania porozumienia politycznego. Od tego zaś strona francuska uchylała się przez następne miesiące. uchylać. Postępowi negocjacji nie sprzyjało też forsowane przez Francuzów łączenie ich z przebiegiem rozmów pro¬wadzonych równolegle w Londynie.

 
        W tych warunkach stronie polskiej pozostało wykorzystanie istniejących już możliwości. Najistotniejszą z nich stał się zakup 50 czołgów Renault R-35,  3 czołgów Hotchkiss H-35  oraz 5 samochodów terenowych Laffy S.15.R. Sprzęt ten został w dniu 10 lipca 1939 roku wysłany do kraju na polskim statku „Lewant”. Transakcja ta była ostatnim istotnym nabytkiem dokonanym w ramach wykony¬wania uzgodnionego w Rambouillet kredytu materiałowego.

        Jednocześnie w dniu 30 czerwca 1939 roku  Brytyjczycy zgodzili się na dostarczenie do Polski 14 samolotów myśliwskich Hawker Hurricane, 100 bombowców Fairey Battle,  57 zapasowych silników Rolls-Royce Merlin III, części zapasowych, bomb, a także pojazdów obsługi. Realizacja tych uzgodnień nie mogła jednak nastąpić ze względu na przeciągające się negocjacje finansowe.

         Wobec trudności zakupu wystarczającej liczby nowoczesnych samolotów myśliwskich we Francji oraz Wielkiej Brytanii powrócono do propozycji amerykańskiej firmy Seversky     (jednomiejscowe myśliwce EP-1 i EP-2 oraz dwu¬miejscowe 2PA i 2PA-2). W czerwcu wpłynęły także konkurencyjne oferty sprzedaży samolotów myśliwskich Curtiss Hawk 75A (P.36), Brewster F2A Buffalo i Grumman G-37.


         W dniu 11 lipca 1939 roku w Inspektoracie Obrony Przeciwpowietrznej i Przeciwgazowej odbyła się konferencja, w trakcie której  rozpatrywano oferty – Seversky EP-1 oraz Curtiss Hawk 75A. Ostatecznej decyzji nie podjęto polecając polskiemu attaché wojskowemu w Waszyngtonie uzyskania opinii tamtejszych władz wojskowych na temat oferowanych samolotów. Wkrótce okazało się, że proponowane samoloty są drogie,  istniał problem z uzyskaniem licencji eksportowej, a proponowane terminy były dostaw dość odległe – od 150 do 210 dni.
 
 
         Dalszy los ofert zza Atlantyku przesądzony został skutek zmiany sytuacji we Francji. Uparte działania polskich powoli przynosiły efekty – Francuzi zgodzili się w połowie lipca 1939 roku  przyznać Polsce kredyt materiałowy w wysokości 430 mln franków.  W instrukcji dla Dowódcy Saperów MSWojsk. gen. bryg. Tadeusza Kossakowskiego, który udał się do Francji, określono, iż  przed¬miotem zainteresowania misji winny stać się w kolejności: „1. Czołgi, 2. Artyleria ciężka i górska z amunicją i art.[ylerią] pomiarową, 3. Ciągniki, 4. Materiał wybuchowy, 5. Łączność dla lotnictwa, 6. Sprzęt dla marynarki, 7. Ewentualne uzupełnienie sprzętu dla przemysłu”.

         Negocjacje z winy strony francuskiej przedłużały się i dopiero w dniu 18 sierpnia 1939 roku podpisano w Paryżu układ o przyznaniu Polsce kredytu w wysokości 430 mln franków.

         Jednocześnie strona polska uzgodniła z Francuzami zakup 120 myśliwców MS-406 z kompletnym uzbrojeniem, wyposażeniem, amunicją i częściami zapasowymi. Natychmiastowa dostawa objąć miała 50 maszyn, z których pierwsze 20, pochodzących z zapasu francuskiego Ministerstwa Lotnictwa, zamierzano wy¬słać transportem morskim do Gdyni 29 lub 30 sierpnia 1939 roku.

 
          W połowie sierpnia w trakcie negocjacji był także zakup czołgów R-35 lub H-35,  z których jeden batalion (50 egzemplarzy) z nowej fabrycznej produkcji zdawał się do uzyskania w pierwszych dniach września.. Intensywnie negocjowany był również zakup najcięższych dział obrony wybrzeża (305 mm), które, po umieszczeniu na ruchomych podstawach kolejowych, zamierzano ulokować na Helu.

          Niemal równocześnie z wejściem w decydującą fazę lotniczych zakupów we Francji aktualna stała się wreszcie realizacja zamówień brytyjskich. W dniu 2 sierpnia 1939 roku zawarto umowę przyznającą Polsce kredyt towarowy w wysokości 8 mln funtów. Otworzyło to drogę do uruchomienia transportów zamówionego już wcześniej materiału.  Jeszcze w lipcu ustalono, że pierwsza transza obejmować będzie 14 samolotów myśliwskich Hawker Hurricane, 36 samolotów bombowych Fairey Battle, 32 silniki zapasowe Rolls-Royce Merlin III, spadochrony, bomby oraz wyposażenie obsługi nadziemnej.  W kolejnej transzy miano załadować torpedy, działa amunicję i inne materiały przeznaczone dla Marynarki Wojennej.

          Wybuch wojny sprawił, iż w dniu 7 września rząd brytyjski zgodził się przyznać Polsce dodatkowy kredyt w wysokości 7 mln funtów. Rozwój sytuacji na froncie spowodował, iż szanse na nowe dostawy stały  bardzo problematyczne.


          W trakcie wizyty złożonej 8 września lordowi Halifaxowi francuski ambasador Charles Corbin uznał, co prawda, za stosowne podkreślić, że szef francuskiego rządu „was greatly impressed with the necessity of doing something to sustain the Polish morale”,  natychmiast jednak dodając  „even if the military value of any action we could take was not very great”.  Praktyczne działania sprowadzać się miały do wysłania z Dunkierki do Polski drogą morską 50 samolotów bojowych. Dzień później na posiedzeniu brytyjskiego War Cabinet przedstawiona została informacja o 40 nowoczesnych myśliwcach, które Francuzi zamierzają wysłać do Polski z Marsylii – i kolejnych 40 lub 50 po¬dobnych samolotach ekspediowanych do Syrii „for forwarding to Poland as and when opportunity offered”.

CDN.


Wykop Skomentuj27
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Kultura