Czasem trzeba pomyśleć dwa razy zanim człowiek coś powie. W rozgoryczeniu powyborczym zapowiedziałem, że nie będę pisać ani komentować na Salonie24. Jednak śledziłem większość dyskusji i po prostu nie mogłem wysiedzieć cicho.
Naprawdę chciałbym móc sobie to wszystko olać, ale jak czytam niektóre wpisy to nie potrafię, no nie potrafię siedzieć cicho :)
Napiszę więc krótko dwa słowa (tak jak Michael Jordan w 1995 roku): "I'm back"!
PS - mam nadzieję, że nikomu nie przyjdzie do głowy umieszczać ten wpis na SG...




Komentarze
Pokaż komentarze (1)