Już mnie kusiło, aby wrzucić tekst o polskiej atmosferze pogrzebowej. Smutny to tekst byłby. Pewnie bym się przyczepił do głupawych wypowiedzi głupawych karłów...
Jednak nie chcę tracić tej chwili... gdy gniazdo się pali... gdy ludzie mdleją w kolejkach by oddać HOŁD!
Zamiast... powrót do źródeł.
Ptak wierzy w słońca ciepły promień
I choć go nieraz trwoży grom
Buduje gniado swe mozolnie
Gdzie najbezpieczniej jego snom.
Ptakom podobni też mamy gniazda
Gdzie oczu zawsze przyjazny blask
Skarbem nam lampa i szyba każda
Co przed śnieżycą ochrania nas.
Ptakom podobni czekamy wiosny,
Którą przynosi żurawi sznur
I żeby dzieci spokojnie rosły
Patrzymy w niebo czy nie ma chmur.
Patrzymy w niebo, by go nie zatruł
W dół pikujący jastrzębia cień
Wróżymy z dymu, słuchamy wiatru
Czytamy przyszłość z osiki drżeń.
Ptakom podobni szlakiem człowieczym
Zawsze do swoich wracamy stron
Nikt z tej tęsknoty nas nie wyleczy
Bo naszym gniazdem ojczysty dom.
Sięgamy dzisiaj ku gwiazdom
Lecz nim dotrzemy kiedyś tam
Chrońmy nasz świat - to wspólne gniazdo,
O które przyszło walczyć nam.


Komentarze
Pokaż komentarze