Dzwoni ojciec: - 17. września mam odebrać odznaczenie z rąk prezydenta,może pójdziesz za mnie?
Ja: - To by się zdziwili.
Ojciec: - Uprzedzę ich. Będziesz zaproszona do Pałacu Prezydenckiego!
Obawiam się, że gdybym tam poszła to bym nie wytrzymała... Odznaczenie było nadane jeszcze przez śp. Lecha Kaczyńskiego, jakby ten Bronek do mnie podszedł... Uch...
I czym tu się emocjonować, że byłabym zaproszona do Pałacu? Mam robić zdjęcia żyrandolom? Lepiej nie, bo jeszcze mi się zachce prezydentem zostać.

Poza tym obawiam się, że Palikot mógł już tam zamontować własną konstrukcję:



Komentarze
Pokaż komentarze (11)