Cleofas Cleofas
563
BLOG

Duda i jego prezes pod osłoną nocy i kapelusza

Cleofas Cleofas Polityka Obserwuj notkę 17

Paweł Wroński małostkowo wypomina Andrzejowi Dudzie, że zapowiadał spotykanie się z Polakami i ich wysłuchanie.

Duda spotyka się, a ma tyle do powiedzenia, ile ma. Wyżej swego umysłu i moralności nie podskoczy, wyniósł to z domu, ze szkoły i tyle dostał od natury.

Wszak spotyka się z prezesem swojej partii – zakapturzony. Alegoria w sam raz dla tego człowieka: pod osłoną nocy.

To prezes wyciągnał go z kapelusza. Jacek Żakowski nazywa ten format: metr sześćdziesiąt w kapeluszu. Duży kapelusz. Wystawowy, ale można się w nim skryć. Następna alegoria.

Duda – a konkretnie jego kancelaria – popisała się znajomością protokołu dyplomatycznego, jakoby papież miał go zaprosić. Na głos się chwalić niewiedzą – to tylko PiS. A może to było skierowane do ciemnego ludu – to z kolei moralność ludzi dudopodobnych.

Czekam z niecierpliwością na spotkanie z papieżem Franciszkiem, choć to papież nie Polak. Jaką zanotuje wpadkę międzynarodowa. Bo Duda wyspecjalizował się we wpadkach.

I tak się kulamy od ściany do ściany. Kulamy ze śmiechu. A gdy PiS zwycięży, to będziemy się zataczać, jak po katastrofie. Politycznie i gospodarczo. Zorba był dzisiaj w Poznaniu i pochwalił się filmem hollywoodzkim o rotmistrzu Pileckim. Czyżby prezes kupił Hollywood, bo Pileckiego – nie. Ten ostatni jest bohaterem Polaków, a prezes i jego Duda są kompromitacją.

Cleofas
O mnie Cleofas

To - to już lekka przesada.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Polityka