19 obserwujących
1344 notki
788k odsłon
  738   0

Wynik faszystowskiej AfD cieszy PiS

Angela Merkel utrzyma stanowisko kanclerza, ale jej CDU wejdzie w trudną koalicję, o ile deklaracja Martina Schulza o opozycji SPD nie jest li tylko licytacją polityczną.

Jakkolwiek będzie, Merkel nie jest tak silna, jak wcześniej. A to wcale dobrze nie wróży Unii Europejskiej.

Wstępne wyniki wyborów w Niemczech:

CDU/CSU – 32,5 proc.,

SPD – 20 proc.,

AfD – 13,5,

FDP – 10,5,

Zieloni 9,5,

Lewica – 9.

Zdaje się, że po cichu cieszy się PiS, bo w siłę rośnie faszystowska AfD (Alternatywa dla Niemiec) – odpowiednik antyunijny PiS.

Pierwszy na wieść sukcesu AfD zatarł ręce Jacek Karnowski, wynik Afd to dla niego początek prawdziwej demokracji u naszych sąsiadów.

Karnowski w 1933 roku to samo napisałby o NSDAP.

Waldemar Kuczyński ten wpis Karnowskiego po prostu skomentował:

„Tu jest pokazany prawdziwy, entuzjastyczny stosunek PiS i jego poputczykow do NSDAP – bis.To ich pobratymcy.”

PiS nareszcie ma w Niemczech swoich przyjaciół.

Zresztą stosunek Kaczyńskiego do Niemców (reparacje) miał częściowy wpływ na wynik neofaszystów AfD.

Niedługo doczekamy się tego, że w Bundestagu politycy AfD wyrażą się o zwrocie naszych Ziem Zachodnich i Prus Wschodnich (Warmii i Mazur). A Kaczyński pogada sobie o reparacjach wojennych.

Sielanka w Unii Europejskiej kończy się.

Dla nas koniuktura przestała żreć. Jesteśmy w Unii osamotnieni, a to będzie skutkować jazdą w dół ku utracie suwerenności, niepodległości.

Lubię to! Skomentuj40 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Polityka