capa capa
1221
BLOG

Rząd jak Buddenbrookowie?

capa capa Polityka Obserwuj notkę 47

Nie mogę przestać myśleć o kondycji naszego rządu, a myślę z pozycji wielkiego zwolennika tego rządu. Dotychczas wszystko przerastało najbardziej skryte marzenia. Opinie o rządzie w kraju  - znakomite, opinie o rządzie poza granicami - znakomite. Poza granicami - kryzys, w granicach - śladu kryzysu. Dlaczego tak było? Z bardzo prostego powodu. Członkowie rządu poczuwali się do pełnej solidarności z premierem, z rządem, z nami, z opiniami potomnych. Przede wszystkim zaś wydawali się wyprani z jakiejkolwiek dozy egoizmu. Nikt z nich nie zajmował się sobą, wszyscy zajmowali się Polską.

A przecież nie było łatwo. Opozycja nie szczędziła nikogo, media były jeszcze bardziej krytyczne, część nieodpowiedzialnego elektoratu aż dyszała nienawiścią. A członkowie rządu? Członkowie rządu przyjmowali to po stoicku. Bolało, jakże mogło nie boleć, skoro było skrajnie niesprawiedliwe, a jednak nikt spośród członków rządu nie zamierzał zasłaniać się urażoną godnością. Wszyscy trwali na posterunku. I tak być powinno, i tak poznaje się prawdziwego polityka, i w ten sposób rośnie dobrobyt. Dobrobyt nas wszystkich. I to się nieoczekiwanie skończyło!

Minister Klich, zaprawiony w bojach minister Klich, o którym sądziliśmy, że jest zakuty w zbroję nie do przebicia, powiedział - pas. Postanowił odejść z honorem. A widział to kto kiedy, żeby jakikolwiek polityk odchodził z polityki z honorem?!  Nie mógł poczekać do wyborów, zwłaszcza że są u bram? Premier też nie jest lepszy! Jakiż czort podszepnął mu, by dymisję ministra Klicha przyjmować? Przecież to osłabia rząd, a osłabienie rządu osłabia Polskę! 

Czy minister Klich i premier wzięli pod uwagę, że to może być niebezpieczny precedens? W końcu pozostali ministrowie rządu nie są gorsi od ministra Klicha. Też mają honor. A jeśli postanowią się nim unieść? Teraz, zaraz? Co będzie, jeśli minister Grabarczyk nieoczekiwanie postanowi postąpić honorowo? Pracuje w pocie czoła, pracuje na najtrudniejszym bodaj odcinku, zewsząd dosięgają go ciosy krytyki, nieuzasadnionej, rzecz jasna, krytyki, jeśli i on postanowi unieść się honorem? I złoży dymisję? A za nim rzecznik Graś? A minister Kopacz? Przed nią nikt nie brał się za reformę służby zdrowia, a gdy ona się wreszcie, doskonale do wyzwania przygotowana, wreszcie się wzięła, nic, tylko krytyka i krytyka. A przecież to kobieta, osoba wrażliwa. Także może powiedzieć - dość. A minister Hall? O niej nikt w ogóle nie mówi. Jak długo można pracować w takiej atmosferze? A minister Rostowski? Ja na jego miejscu nie czekałbym nawet godziny! A minister Sikorski? Ciarki przechodzą po plecach, przechodzą nawet niżej. 

A jeśli nie wytrzyma sam premier? Łamią się, niestety, tak bywa, najbardziej niełamliwi ludzie. Załóżmy, że premier się jednak nie załamie. I co z tego? Z kim zostanie w rządzie? Z jedną tylko minister Piterą. Dzielniejszą i bardziej wytrwałą od Ahaba. Minister Piterą, której nie ma za co krytykować. I wiedzą o tym wszyscy. Opozycja także.

Ministrowie, szanowni ministrowie, proszę, w imieniu wszystkich wyborców, proszę o wytrwanie w altruizmie. Dla dobra nas wszystkich.        

capa
O mnie capa

"Jestem jak harfa eolska, która wyda kilka pięknych dźwięków, ale nie zagra żadnej pieśni."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (47)

Inne tematy w dziale Polityka