capa capa
1692
BLOG

Spisek w PiS-ie

capa capa Polityka Obserwuj notkę 49

Spisków podobno nie ma, a jak nie ma spisków, nie ma też teorii spiskowych. I ja o tym wiem. Wiem, bo jestem osobą światłą, chociaż na to nie wyglądam. Spisków nie ma, spisków nigdy nie było, co oznacza jednocześnie, że spisków nigdy nie będzie.

Od każdej teorii, jak mawiają brylantowe (brylantynowane?) głowy, istnieją jednak wyjątki. Przyjmując zatem, przyjmując, bo uwielbiamy przyjmować wszystko, co się nam oferuje, że teoria spiskowa nie istnieje, musimy stwierdzić, że istnieje teoria spiskowa o nieistnieniu teorii spiskowej. Zdziwionym zamykam usta, jeśli zdołali je rozdziawić - sir Andrew T. Castle napisał o tym obszerne, rozsławiające jego imię, dzieło. Sir Andrew (oczytani inaczej powiedzą: sir Castle) imponuje spostrzegawczością, dlatego, dodajmy gwoli sprawiedliwości, także nie wierzy w istnienie teorii spiskowych. Nie wierzy, bo nie zna Polski.

W Polsce dawniej nie było spisków, a tym samym nie było teorii spiskowych. Pojawienie się PiS-u, niszcząc niemal wszystko, zniszczyło i ten nasz wielki powód do dumy. PiS wymyślił spiski. PiS! PiS nie myśli, spiski wymyślił prezes, wymyślił i przespiskował PiS.

Śledząc dzieje PiS-u, a śledzę je z wytrwałością godną podziwu, dostrzegam niekończący się szereg spisków. Wykluczenie trzech prominentnych (to słowo jest hołdem złożonym mistrzom dziennikarskiej polszczyzny) działaczy PiS-u jest, uwierzcie mi, jeszcze jednym spiskiem. Prezes, który nie może znieść sukcesów rządu, te sukcesy wywołują w nim mściwe instynkty (z tego powodu, co oczywiste, głodzi swego kota - ten fragment dedykuję Ufce, która nie mogła znieść, jak to nieuleczalna zwolenniczka PiS-u, że w poprzedniej notce, bezsensownej i głupiej, pominąłem kota prezesa), zwłaszcza że sukcesy są spektakularne, wymyślił piekielny spisek. Żeby uśpić czujność dziennikarzy, podsunął im Ziobrę, Kurskiego i Cymańskiego. Zamiast pisać i mówić o sukcesach rządu, co jest ich obywatelskim obowiązkiem, muszą mówić i pisać o wykluczonych. A swoją drogą (chyba, że ma lepszą), gdzie jest minister d/s wykluczonych?

Zapyta ktoś: i co z tego, w czym to może zaszkodzić rządowi? W niczym, wszyscy o tym wiemy. W niczym, bo rządowi, takiemu rządowi, nic nie może zaszkodzić, ale to wiemy my, zwolennicy partii. Prezes o tym nie wie. Sądzi, że milczenie o sukcesach rządu odsunie nas o popierania rządu i partii. To nie jest naiwność, to dziecinada. My, zwolennicy rządu, wiemy, że rząd mógły nic nie robić, a i tak odnosiłby sukcesy. I za to go kochamy, i dlatego będziemy przy nim trwać, póki sił wystarczy.

Spisek prezesa rozpisany został na miesiące. Gdyby dalszych sukcesów rządu nie było, być może prezes zrezygnowałby z czystek w PiS-ie, ale skoro jesteśmy na nie, na te dalsze sukcesy, skazani, czystka będzie goniła czystkę. Byle tylko odciągnąć dziennikarzy od chwalenia rządu. Rządu i partii. 

Ostatnim wykluczonym będzie sam prezes, ale wówczas, tak prezes zakłada, Warszawa przemieni się w Budapeszt.     

capa
O mnie capa

"Jestem jak harfa eolska, która wyda kilka pięknych dźwięków, ale nie zagra żadnej pieśni."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (49)

Inne tematy w dziale Polityka