capa capa
2186
BLOG

Sukces goni sukces. Polska supermocarstwem?

capa capa Polityka Obserwuj notkę 73

Wszędzie źle, u nas dobrze. U nas bardzo dobrze. I bardzo dobrze, że u nas jest bardzo dobrze. Od tego bardzo dobrze może się zakręcić w głowie. I bardo dobrze, bo nic tak nie wzmacnia, jak solidny zawrót głowy. Spytajcie Jamesa Stewarta, jeśli sami nigdy nie odczuliście tego bajecznego stanu.

Dlaczego jest bardzo dobrze? Dlatego, że sukces goni sukces. Ścislej rzecz ujmując, sukces przegania sukces (głupio musi być temu poprzedniemu sukcesowi, gdy nikt już o nim nie pamięta). Polska znów na ustach, ekranach, mikrofonach i szpaltach całego świata. Bo Polska pokazuje, jak żyć. Świat już o tym wie, dlatego podziwia, w Polsce znajdują się jednak tacy, którzy - mimo że wiedzą - podziwiać nie chcą. Wstyd mi za nich.

My, obywatele świadomi, podziwiamy. Podziwiamy i odczuwamy dumę. Jak tu zresztą nie podziwiać, jak nie odczuwać dumy? W telewizji stwierdzono, że wszędzie króluje kryzys, a my znów barwimy się na zielono. Wraz z Estonią i Litwą. Co to oznacza? Oznacza to, że po latach niepowodzeń, udało nam się dołączyć do pierwszej światowej dziesiątki najlepiej rozwiniętych państw. To nie tylko cieszy, to wzrusza, bo jak się tu nie wzruszać, gdy widać, że historia zatoczyła koło. Nie muszę tłumaczyć, komu ten niewiarygodny sukces zawdzięczamy.

Sukcesy, jak wiadomo, idą parami. Mało, że wszyscy zazdroszczą nam boomu gospodarczego, zazdroszczą nam również ministra spraw zagranicznych. Niemcy, podobno (zastrzegam się, bo ludzie tacy są teraz podejrzliwi, że gotowi wmówić, że sam to wymyśliłem), chcieliby, żeby Radosław Sikorski był wspólnym ministrem spraw zagranicznych Polski i Niemiec. Czyż istnieje większe wyróżnienie?

Ale na tym nie koniec. Ogromny sukces odniósł były minister Grabarczyk, o czym powiadomił nas pan prezydent, a wiadomo, że jak pan prezydent coś powie, to znaczy, że rzecz całą gruntownie przemyślał. Jakże głupio czuć muszą się teraz ci wszyscy, którzy byłego ministra Grabarczyka oskarżali o indolencję. Sukces odniósł były minister Grabarczyk, ale obecny minister Nowak także odniósł sukces. W błyskawicznym tempie zmusił swoich podwładnych do wypracowania pomysłu wyjścia z impasu drogowego. I wymusił. Dróg na EURO nie będzie. Takich, o jakich marzymy, ale w zamian będą takie, po których będzie można jeździć. Jeśli nie samochodami i autokarami, to przynajmniej rowerami. I bardzo dobrze. Każdemu podróżującemu wyjdzie to na zdrowie.

Wyścig sukcesów byłby niepełny, gdyby pominąć minister-nieminister Piterę. Jej działalność, jak można się domyślać, utajniono. W kręgach zbliżonych do partii mówi się, że przepisuje na czysto memoriał zatytułowany Dopóki rządzi PO, korupcji w sferach rządowych nie będzie.

Sukces odniosła również (widocznie jest skazana na sukces) minister Mucha. Kręcina, którego nikt przez lata nie zdołał odkręcić od PZPN, został właśnie odwołany. Jeśli, nomem omen, latem odejdzie prezes Lato, minister Mucha będzie mogła przejść do resortów siłowych. Odpowiednie przygotowanie, podobno (zastrzegam się, jak poprzednio), ma.

A sfery od kół rządowych oddalone? Tu jest bez zmian. Kaczyński, jak nie budował autostrad, tak ich nadal nie buduje. Jak burzył wszystko, na co spojrzał, tak burzy nadal. W dodatku chce karać śmiercią, a przecież wszyscy chcą żyć. Niektórzy chcą dobrze żyć, nielicznym się to udaje nadspodziewanie dobrze. Przeciwnicy prezesa też mają się jak najlepiej. Europoseł Kurski, na przykład, cierpi na owrzodzenie pamięci. Ruga PiS za akcesję, która mu, niespodziewanie dla wszystkich, zaczęła podszczypywać wrodzony patriotyzm. Jeśli za czas jakiś stwierdzi, że też miał dziadka w Wehrmachcie i bardzo się tego wstydzi, uznamy, że rzeczywiście wszystko z nim w porządku.

Na koniec coś osobistego. Moja żona cierpi. Jej oda Pindarowa, wiadomo, na czyją cześć pisana, rozbija się, jak twierdzi, "o korelat dyskursu libidalnego". Mnie z libido kojarzy się jedynie libella, ale nie jestem poetą, nie próbuję więc niczego doradzać. I bardzo dobrze, że nie próbuję!      

capa
O mnie capa

"Jestem jak harfa eolska, która wyda kilka pięknych dźwięków, ale nie zagra żadnej pieśni."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (73)

Inne tematy w dziale Polityka