Ufka, Wielka Dama S24, zagrała larum. Palikot u wrót, a ty PiS-ie się nie podnosisz, nie chwytasz się za dłonie, nie wystawiasz wspólnych list, nie idziesz, by zwyciężać, by Polska poznała smak zwycięstwa! Tak to odczytuję między wierszami.
Ja, człowiek partii, nie zwróciłbym uwagi na ten rozpaczliwy apel, gdyby mi ktoś nie szepnął do ucha, że PO to "sflaczała opona". Z czego wynika, że przez lata popierałem "sflaczałą oponę"? A czy ja jestem wulkanizatorem? Coś we mnie drgnęło. Jakby jakieś drgawki. PiS-owcy nawołują się, by zwyciężyć, a my zaczynamy się nawoływać, żeby dmuchać. Toż to prawdziwy koniec świata.
Ponownie zagłębiłem się w tekst Ufki. Tak, myślę sobie, zgoda buduje, niezgoda rujnuje, jak niedawno skandowaliśmy. Skandowaliśmy, gdy jeszcze byliśmy nadmuchani. A może ci PiS-owcy mają jednak rację? Jeśli wybudujemy mur, solidny mur, Palikot go nie przeskoczy. Na to trzeba lepszych skoczków.
Ufka podpowiada nieobecnym w PiS-ie, by podpisali z prezesem pakt na wzór paktu Unia Pracy-SLD. Skojarzenie jest takie sobie, ale liczą się przeciez intencje. Ufka przekonuje, a jest naprawdę dobrym przekonywaczem, że wszyscy, którzy wrócą, będą mogli zachować tytuły: prezesa, wiceprezesa, rzecznika partii. Z tytułem prezesa trochę przesadziła, ale czegóż się nie robi dla dobra sprawy. Przyjmijmy ich, zwraca się dalej Ufka do bardziej zatrawdziałych PiS-owców, przyjmijmy ich jak synów marnotrawnych. Przygotujmy dla nich "tucznego cielca". To byłby zaiste wzruszający widok. Prezes z otwartymi ramionami tuli do swego łona marnotrawnych synów i córy, ukradkiem ocerając spływającą łzę. Utuczony cielec kojarzy się dobrze, ale - na nieszczęście - przypomina również złotego cielca. Ale nad tym można przejść do porządku, wszak PiS-owcy czytają wyłącznie z ust prezesa.
Dlaczego Ufka wzywa do powrotu? Z prostego powodu: "tu chodzi o Polskę". Oczywiście, przecież część z synów i cór marnotrawnych zawsze wiedziała, że Polska jest najważniejsza. Ufka przekonuje beton, Ufka przekonuje też marnotrawnych: "jeśli kiedyś Palikot dojdzie do władzy to będzie to tylko i wyłącznie wasza wina". Z tym Palikotem Ufka trochę ryzykuje, znając bowiem predylekcje niektórych marnotrawnych do miłych, nic, oczywiście, nie znaczących spotkań z Palikotem, stawia ich w dość trudnym, by nie rzec, dwuznacznym położeniu. Ale tu nie chodzi przecież o sprawy osobiste.
Jako gorący zwolennik partii, która nauczyła mnie wyciągania dłoni do każdego, gotów jestem poprzeć apel Ufki. Tak! Towarzysze broni bez broni, wy możecie uczynić to samo. Gotów jestem ten apel poprzeć, ale stawiam warunki. Ufka wymienia Jurka, Kowala, Poncyljusza i panią Jakubiak, nie wymienia, ale przecież na pewno o nich myśli, wszystkich pozostałych, którzy teraz wygodnie siedzą na kanapach (wygodnie, bo tam nie ma tłoku), a kiedyś gotowi byli pójść z prezesem w ogień. Zwłaszcza w zimny ogień. Ufko, wszak "tu chodzi o Polskę". Niechaj zatem wrócą wszyscy marnotrawni.
Niech wróci Kluzik-Rostkowska (z tytułem ust, z których wyjść może wszystko), niech wróci minister Sikorski (może używać tytułu granda wielkiej dyplomacji, ba, nawet granta, i kromłela - poza granicami można to podawać po angielsku - wojsk, które jeszcze pozostały), niechaj wróci jubilat Bartoszewski, z tytułem jubilata nieustającego, niech wraca Mężydło, z tytułem do występowania w telewizji, który mu jakoś tak nieoczekiwanie w pewnym momencie odebrano, niech wraca marszałek, który z takim wdziękiem dzierży laskę, że można mu przyznać tytuł dożywotniego marszałka obu izb. Ale to nie wszystko. Jak zgoda, to zgoda. Odbudujmy PO-PiS, za którym jeszcze wielu ukradkiem śni. Prezesem PO-PiS-u musiałby być, co do tego nie ma sporu, wyłącznie premier. Prezes zostałby wiceprezesem, ale w zamian z możliwością wyboru na drugą kadencję. Pozwólmy też wrócić człowiekowi, który nie może dojść do ładu z własną, jakże niewdzięczną, żoną. Ba, odbudujmy "okrągły stół" - zwycięstwo będzie pewniejsze.
Dopiero tak zjednoczeni, możemy przeciwstawić się Palikotowi. A jeśli i on zechce się z nami pojednać? Czegóż nie robi się dla Polski. By żyło się lepiej.
"Wracajcie do cholery! Wszyscy!" - że zacytuję raz jeszcze Ufkę. Front Jedności Narodu - to brzmi dumnie.



Komentarze
Pokaż komentarze (138)