ochocki ochocki
676
BLOG

List do Płemieła

ochocki ochocki Polityka Obserwuj notkę 5

Szanowny Panie Płemierze!

Piszę do Pana list, zainspirowany szeregiem sprzecznych informacji, które wydziela z siebie Pański rząd, ustami rzecznika prasowego i Pańskimi, a także za pośrednictwem mediów. Te z nich, które są elektroniczne, posiadają koncesję otrzymaną od władz, a ponieważ to Pan stoi na czele wszystkich władz, traktuję treści pojawiające się w radiu i TV jako autoryzowane przez Pański reżim, i dlatego piszę jeden list do Pana, a nie sześćdziesiąt do tyluż redakcji.

Będąc osobą starszą, gorzej wykształconą, z niewielkiego ośrodka, gubię się w natłoku optymistycznych doniesień na rozmaite tematy, które konfrontuję z innymi, zupełnie sprzecznymi, a budzącymi niepokój. Sporo na przykład słyszałem o hucznym otwieraniu kolejnych stadionów piłkarskich. Obecnie stadiony są zamykane decyzją wojewodów, którzy pochodzą z Pańskiej nominacji. Czyżby rząd RP budując stadiony (a przynajmniej rozgłaszając pilnie, że wybudowano je dzięki niemu) nie spodziewał się, że przyjdą je zdemolować zgraje bandytów, a dziś stadiony się zamyka, bo rząd obraził się na swoich poddanych, którzy nie dorośli do cywilizowanego kibicowania?

Ustawa o redukcji zatrudnienia w administracji zakłada zmniejszenie liczby urzędników o 10%. Tymczasem media donoszą o wzroście zatrudnienia, tylko nie donoszą o jego wysokości w procentach, prawdopodobnie w celu ukrycia rzeczywistego ducha tej ustawy. Jedynym sensownym wytłumaczeniem zatrudniania biurokratów w sytuacji, kiedy obiecało się ich zwalniać, jest utrzymanie ich stałej liczby. Po nagonce prasowej po prostu zwolni się tych nowych, z góry przewidzianych jako 10-procentowa nadwyżka. Ustawa zostanie zrealizowana, a i owca cała.

Czy podobną taktykę obrał Pański rząd, kiedy obiecał - jeszcze w kampanii wyborczej 2007 roku - zmniejszenie podatków, a następnie w 2011 podniósł stawkę VAT o 1 punkt procentowy? Wystarczy wszak tuż przed wyborami spektakularnie ogłosić powrót do poprzedniej wysokości stawki, żeby spełnić daną wcześniej obietnicę. Przypomina się stary dowcip o żydzie, rabinie i kozie. Czy po to zaprosił Pan do koalicji PSL, żebym dziś mógł, odruchowo i podświadomie, używać metafor z owcami i kozami?

Nie będę wypominał Panu Smoleńska, bo aż w oczy kłuje jakaś grubymi nićmi szyta prowokacja z helem. Wszak posłankę Sawicką też zgubiła sprawa działki na Helu. A Pan Premier nie jest chemikiem, tylko historykiem - te sprawy zainteresują Pana widocznie dopiero wówczas, gdy przejdą do historii.

Ponieważ Pana rządowi również grozi takie przejście, piszę niniejszy list, aby zwrócić Pana uwagę na ciekawą zmianę w umysłach elektoratu. Wiele hałasu było swojego czasu o to, co ciemny lud kupi. Pan i Pana partia wykorzystały popyt wśród owego ludu, ale on się wyczerpał. Mamy bowiem kryzys, a lud w kryzysie nie chce już kupować. W każdym razie nie kupuje byle czego, i po trzykroć uważniej obraca w palcach każdą złotówkę, która ma być wydana, jak również każdy głos, który ma zostać zmarnowany. Pan zapewne wie, że coraz liczniej zdarzają się wśród ludu opinie rozpoczynające się od 'Rząd Tuska obiecał...'. Nie muszę chyba wyjaśniać, czy lud uważa obietnice za spełnione, ani dowodzić, że wspomniany kryzys rzeczywiście panuje. Bo, o ile pamiętam, trwa nieprzerwanie od 1944 roku.

Łączę wyrazy dezaprobaty dla impasu i marazmu, którego coraz wyraźniejszym symbolem stają się rządy PO,

Facet, który nie zagłosuje na Platformę.

ochocki
O mnie ochocki

. . . PRECZ Z KOMUNĄ !

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (5)

Inne tematy w dziale Polityka