ochocki ochocki
813
BLOG

Nie idź na wybory!

ochocki ochocki Polityka Obserwuj notkę 8

Prezydent Komorowski ogłosił, że niska frekwencja szkodzi demokracji i zaapelował, by pójść głosować, wszystko jedno na kogo. Obowiązujący aksjomat, jakoby demokracja była celem samym w sobie, sprawia właśnie, że głosować idzie byle kto na byle kogo. Przypominam, że przeciętny wyborca ma w nosie demokrację i uważa jej czynnych uczestników - polityków - za złodziei i hochsztaplerów. Wznoszę więc antyprezydencki toast przedwyborczy: zdrowie tych, co w niedzielę 9 października będą mieli po sobocie tęgiego kaca i wybory oleją.

A jest co świętować. 8 października przypada rocznica oddania do użytku tzw. gierkówki z Warszawy do Katowic, a także ustanowienia Orderu Słońca Peru. Iluż z nas zrujnowało sobie podwozie na tym dziurawym trakcie! A już wszyscy znamy oblicze premiera odznaczonego peruwiańskim dyndadełkiem. Skoro zaś kto wódki nie pije, ten jest wywrotowcem, świadomie uszczuplającym dochody państwa bezideowcem, pijmy 8 października na umór, bo i tak nic dobrego nazajutrz nie wybierzemy. Niech głosują ci, którzy potrafią swój wybór uzasadnić mądrzej, niż 'Głosuję na Tuska, żeby nie wygrał Kaczyński', albo odwrotnie.

Jeśli spyta Cię, szanowny czytelniku, znajoma o Twoje preferencje wyborcze, i usłyszawszy, że tylko Nowa Prawica, zdziwi się 'A oni mają jakieś szanse?' - wytłumacz cierpliwie, że wybory to nie końskie zakłady na Służewcu, gdzie warto stawiać na faworyta. I zaproś ją na sobotnią popijawę, uczcijcie razem rocznicę aresztowania Che Guevary (8 X 1967), byle tylko znajoma nie poszła nazajutrz stawiać krzyżyków na oślep, albo, co gorsza, na zwycięzcę sondażu CBOS.

Demokracja ma pewną złośliwą niczym rak cechę. Pożera mianowicie własne dzieci, to jest wytwory pluralizmu, przez co pluralizm się kurczy, aż do całkowitego uwiądu. Ktoś głosuje od 20 lat na Korwina. Wreszcie po kolejnej multimedialno-billboardowej kampanii wyborczej, w której tysiąc razy wymienia się czołówkę sondaży, zatwardziały zwolennik liberalizmu macha ręką, i głosuje na PiS albo Platformę. Nastąpił oto triumf demokracji, który wyraża się tym, że nie ma już żadnego wyboru.

Oczywiście zatwardziały zwolennik liberalizmu nie machnie ręką ot tak, bo ma zasady i poglądy. Potrafi je być może obronić, wierzy w coś i ma kręgosłup. Problem w tym, że w uśrednionym, zhomogenizowanym i jednolicie wykształconym w identycznych szkołach elektoracie przeważają nie ci z kręgosłupem, ale grono mało zainteresowanych politykierstwem zwykłych ludzi. Ich głosy łatwo kupić tanimi obietnicami, czyli socjalizmem. Są to ludzie, którym nie zależy, kto ich będzie okradał; jeśli już idą wrzucić kartkę do urny, to dlatego, że istnieje propaganda 'obywatelskiego obowiązku' i kult frekwencji. Dlatego, że słuchają apeli takich, jak dzisiejszy prezydenta Komorowskiego.

Jeśli pragnę niższej frekwencji wyborczej, to właśnie dlatego, by zredukować udział w głosowaniu tych mało zainteresowanych polityką mas głosujących przypadkowo, bo pod wpływem impulsu pokampanijnego. Wszak w kampaniach wyborczych dominuje marketing, a nie merytoryczne, czy choćby ideologiczne spory.

Jeśli zatem chcesz głosować na Platformę, bo mierzi Cię PiS, albo jesteś wyznawcą Kaczyńskiego tylko dlatego, że zginął mu brat w wypadku lotniczym, nie idź na wybory. One bowiem nie służą wyłonieniu najbardziej lubianego, ani znienawidzonego ugrupowania, lecz wskazaniu takiego, który kompetentnie i dobrze będzie zarządzał krajem.

Chciałem napisać 'Ojczyzną', ale chyba poczekam z tym na bardziej dramatyczne czasy, oby nie nadeszły...

26.09.2011

ochocki
O mnie ochocki

. . . PRECZ Z KOMUNĄ !

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (8)

Inne tematy w dziale Polityka