ochocki ochocki
910
BLOG

Mniej wolności, więcej Niesiołowskich!

ochocki ochocki Polityka Obserwuj notkę 0

Poseł Niesiołowski, zawód wyuczony: profesor od bezkręgowców, zawód wykonywany: polityk PO, kawaler tajwańskiego Orderu Lśniącej Gwiazdy II klasy, wyraził myśl, że w Polsce jest za dużo wolności, a nie za mało, jak to się wydaje jego politycznym wrogom.

Ponieważ tym razem wrogiem był Biedroń, nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przyznać rację Niesiołowskiemu, który chyba jednak chciał powiedzieć, że w Polsce panuje niczym nieskrępowana wolność, ale w ferworze dyskusji zapomniał się, że program idzie na żywo. To nie było przejęzyczenie, tylko skrzętnie dotąd ukrywany prawdziwy pogląd Niesiołowskiego i jemu podobnych.

Klikasz, internauto, w co popadnie, i nikt ci tego nie zabrania. Jeśli nie budzisz podejrzeń o bycie pedofilem albo terrorystą, żadne FBI cię nie zatrzyma. Możesz pisać co chcesz w komentarzach pod dowolną treścią, i tylko złośliwi administratorzy kasują czasem wypowiedzi upstrzone wulgaryzmami, ale nie wszędzie. Jeśli gustujesz w wulgaryzmach, znajdziesz swoje miejsce w sieci.

Wychodzisz z domu, i nikt nie mówi ci, czy iść w prawo, czy w lewo, chyba, że jesteś żonaty, albo ustawiono znak "Przejście drugą stroną ulicy". Znak możesz zignorować, z żoną jest już gorzej. Ale też nikt nie kazał ci przed laty wiązać się sakramentalnym węzłem, a bywają miejsca na świecie, gdzie swoboda w tej materii jest, w porównaniu z naszą, żadna.

Jeśli masz dziecko, posyłasz je do dowolnie wybranej szkoły, przy czym działania państwa idą w tym kierunku, żeby twój wybór nie miał żadnego znaczenia, bo szkoły niczym się między sobą nie różnią. Zresztą, posiadanie dziecka to też kwestia wyboru, o czym przekonał nas casus 22-letniej Katarzyny W. z Sosnowca. Szczytem tej wolności, której jest za dużo, a której poseł Niesiołowski chciałby mniej, jest brak chipów elektronicznych wszczepianych nowo urodzonym dzieciom. A jakby był chip, to by Katarzyna W. nawet nie próbowała zmyślać, że jej dziecko porwano.

Pracować nikt ci nie każe, bo jeśli wybierzesz bezrobocie (wolny wybór, za dużo tej wolności, za dużo) to weźmie cię na utrzymanie państwo. Jeśli jednak pracujesz, to przysługuje ci urlop, który musisz wprawdzie wykorzystać, ale możesz sam zdecydować o tym jak i gdzie go spędzisz. A przecież nie po to rząd ma całe ministerstwo odpowiedzialne za drogi i transport, żebyś bezmyślnie i samowolnie jeździł byle gdzie. Ten Niesiołowski to łebski facet jest.

Kiedy strzyka cię w plecach i kłuje serce, udajesz się do lekarza, ale przecież nie obowiązkowo. Tym bardziej możesz połknąć lub nie przepisane przez niego medykamenty. Jeśli ich nie wykupisz, to państwo dozna radości, bo zaoszczędzi na refundacji. Po twojej śmierci istnieje wolność wyboru przysługująca spadkobiercom - oni zdecydują gdzie cię pochować i jak wystawny pomnik zamówić u kamieniarza.

Póki żyjesz i pracujesz, płacisz składki emerytalne. Obowiązkowo, tu nie można wybierać. Ale wszyscy zapominają, że po osiągnięciu wieku emerytalnego masz wolny wybór - możesz pobierać należne świadczenie, albo zrzec się emerytury. Nikt wprawdzie chyba nie próbował, bo wolności w Polsce jest tak dużo, że nie sposób skorzystać z całej, ale jak ZUS ma zmusić człowieka, żeby odebrał pieniądze?

Poseł Niesiołowski miał na myśli jeszcze jeden aspekt wolności, który jest mu osobiście niemiły, ale nie sprecyzował, więc czynię to za niego. Otóż wolność sprawia, że takich jak poseł Niesiołowski z kolegami można nie wybrać do kolejnego Sejmu. Rzeczywiście, z ich punktu widzenia wolności w Polsce jest zdecydowanie za dużo.

4.02.2012

ochocki
O mnie ochocki

. . . PRECZ Z KOMUNĄ !

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka