Czy mamy jeszcze coś do stracenia w obliczu czasów, które mamy? Kiedy nadarzy się następna okazja? Drugiej może nie być nigdy, nas może nie być, a Wawel moga zlicytować jak Akropol.
Teraz jest moment i albo go wykorzystamy jako naród, albo zrobią się jakieś Powązki, towarzystwo się rozjedzie i zapomni.
Nikt nie rozumie naprawdę, że chodzi teraz o wielką reklamę Polski, naszej historii, naszej sprawy, pokazanie światu czym jest czystość i honor Polaka, narodu, katolicyzmu, etosu, itd?
Swiat nie pojmuje tych sporów. Swiat ma dostać prosty komunikat;- Oddaliśmy krew za świat, świat nas zdradził, prawda wyszła na jaw, bo walczyli o nią ci, którzy teraz zginęli i my ich teraz pochowamy z naszymi królami, bo mieliśmy królów, kiedy wy sraliście jeszcze w pieluchy. Kropka.
I nie oddamy naszej wolności. Nigdy. Bo sobie na nią zasłużyliśmy, bo gotowi jesteśmy znowu oddać za to nie tylko Wawel, ale i życie.
Jesteśmy kamikadze. Idziemy na całość. Bijemy w Zygmunta i wołamy-Słuchajcie nas, Polaków!!!! Mamy Wam coś do opowiedzenia!
"Z góry przyjmuję, że są we mnie trzy [rodzaje] myśli, a mianowicie jedna myśl moja, tj. powstająca z mojej tylko wolności i woli, dwie zaś inne przychodzą do mnie z zewnątrz, jedną od ducha dobrego, druga od ducha złego."- I. Loyola-ćwiczenia duchowne ................ Aby zarówno dający Ćwiczenia Duchowne, jak i przyjmujący je bardziej pomagali sobie wzajemnie i postępowali [w dobrem], trzeba z góry założyć, że każdy dobry chrześcijanin winien być bardziej skory do ocalenia wypowiedzi bliźniego, niż do jej potępienia. A jeśli nie może jej ocalić, niech spyta go, jak on ją rozumie; a jeśli on rozumie ją źle, niech go poprawi z miłością; a jeśli to nie wystarcza, niech szuka wszelkich środków stosownych do tego, aby on, dobrze ją rozumiejąc, mógł się ocalić.
Nowości od blogera


Komentarze
Pokaż komentarze (6)