Trochę się obawiam, że szachowy umysł Kaczyńskiego nastawiony będzie na wieloletnią grę z wszystkimi państwami, by przeprowadzać Polskę pomiędzy mieliznami, tymczasem światowy totalitaryzm będzie kroczył szybciej i po cichu będzie umacniał swoje pozycje, wydzierał społeczeństwom ostanie bastiony względnej wolności, tworzył kolejne bezpieczniackie paragrafy, aż ogarnie wszystko. I w końcu nastąpi szach mat nie tylko dla Polski, ale dla narodów. Gra się skończy.
Postkomuna, biznes międzynarodowy i różne ideologiczne gabinety umocnią swoje pozycje i tak zgaśniemy. Obudzimy się w niewolniczej rzeczywistości i wtedy będzie za późno. Czy my nie powinniśmy uderzać prawdą w polskie i międzynarodowe gremia, nawet, gdyby oznaczało to wielkie ryzyko?
Czy w warunkach chaosu da się tak mistrzowsko zarządzać szczegółami, by trącać te kamyki, ktore wywołają lawinę i rozwalą stare?
Jakie mentalne różnice najbardziej charakteryzują obydwa przeciwne obozy?
Nasz ruch mozna by określić hasłami;-JPII, Solidarność, KatyńII, prawda, suwerenność, godność, duch.
Po drugiej stronie jest postęp, tolerancja, racjonalizm, płytka uczuciowość, lewicowy katolicyzm, czyli jego zaprzeczenie. Wszystko od Lutra.
To różnice na poziomie idei. Wydaje się, że walka przeciwnych obozów jest walką religijną.
Kamykami poruszającymi lawinę byłyby więc kamyki z tego obszaru i wydaje się, że Ruch Intronizacyjny byłby tu głazem, ktory zatrzęsie posadami świata.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)