Po dzisiejszym wstępnym wykładzie prof. Guza o liberalizmie, który zaraz będzie kontynuowany, chcę powiedzieć jasno i wyraźnie, że liberałowie, o ile są uczciwi, o ile zależy im na Polsce, a jeszcze bardziej na prawdzie, powinni się do tego wykładu ustosunkować, inaczej stracą twarz i cały dialog polityczny stanie się bezsensowną przepychanką, która nie prowadzi do społecznego consensusu, ale nieustannej wojny i narzucania narodowi "jedynej racji" ze strony liberałów, bo po naszej stronie jest prawda i tylko prawda legitymizowana Objawieniem i 1000 letnią historią tego narodu, a także historią całej chrześcijańskiej cywilizacji i jeszcze wcześniej, dorobkiem dwóch wielkich cywilizacji-greckiej i rzymskiej, z których wzięliśmy to co najlepsze.
Nie wyobrażam sobie, by po tym znakomitym wykładzie liderzy polskich liberałów, Pan Michalkiewicz i Mikke nie podjęli szerokiego dialogu z filozofami katolickimi, jak i przedstawicielami duchowieństwa w celu ujednolicenia koncepcji państwa i podjęcia trudu napisania konstytucji opartej na katolickim światopoglądzie, jako jedynie doskonałym i jedynie możliwym do przyjęcia przez wszystkie opcje polityczne, też ateistyczne, jako że katolicyzm nie narzuca wiary i jest koncepcją uniwersalną, szanującą każdą osobę ludzką, bez względu na wyznanie i doskonale pokrywa się z prawem naturalnym.
Byłoby to ewenementem w skali świata i w służbie światu, a Polacy kolejny raz mogliby dać Jego narodom przykład do naśladowania. Jestem pewna, że udręczone narody przyjęły by to z wdzięczną radością, jak przyjmowały naszego papieża, który był żywym przykładem katolickich cnót i miłości bliźniego.
Uważam, że na dziś jest to nasz najważniejszy cel polityczny, nasza misja i obowiązek.
Wszelkie inne ideologie są niewystarczalne, czyli błędne i prowadzą do chaosu, zła, cierpienia i wojen. Kto nie chce tego zrozumieć i upiera się przy błędach, jest nieodpowiedzialny i nie może nazywać siebie katolikiem, a także uczciwym człowiekiem.


Komentarze
Pokaż komentarze (1)