coryllus coryllus
3049
BLOG

Ciągną wózek dwaj pianiści...

coryllus coryllus Kultura Obserwuj notkę 11

 Dostałem przedwczoraj link do czegoś co się nazywa plebiscyt. Nie chodzi o jakiś plebiscyt polityczny, ale o wybory tak zwanych „ludzi wolności”. Organizuje to gazownia oraz TVN, a wśród nominowanych widzimy same znane twarze i kilka nieznanych. Te nieznane należą głównie do związanych z produkcją maszyn jeżdżących biznesmenów. Jest tam pan od wagonów i państwo co robią autobusy, ale w tej samej kategorii widzimy tego faceta, który od samego początku jest prezesem giełdy warszawskiej czyli tego całego Rozłuckiego. Myślę, że w korytarzach tej instytucji powinni wywiesić jego zdjęcia robione w czasie ostatnich dwudziestu lat, żebyśmy mogli zobaczyć jak ładnie się przez ten czas starzał.

Nas tutaj nie interesuje dziś jednak rodzimy biznes, ale inne sprawy. Mamy oto kategorię kultura, ale zanim się po niej przejedziemy zdradźmy jakimi kryteriami kierowali się jurorzy wyznaczając kandydatów na ludzi wolności. Edward Miszczak z TVN powiedział to wprost: chodzi nam o tych, którzy nie zmarnowali talentu.

W zasadzie to szkoda, bo ja chętnie widziałbym plebiscyt w którym startowaliby ludzie ze zmarnowanym talentem. Nie ze swojej winy rzecz jasna, ale z winy tego co Toyah nazywa systemem. Chciałbym widzieć tych wszystkich, którzy zostali przez III RP rozwałkowani mimo swoich zasług i niewątpliwych talentów. I nagrody, które im się wręcza za zmarnowane życie. Myślę, że wśród tych osób powinien znaleźć się inżynier Jacek Karpiński na przykład, były doradca Balcerowicza i Olechowskiego, który mimo swoich niezwykłych mocy, zmarł w nędzy, bo był niepotrzebny systemowi. No, ale o takich ludziach w TVN nie myślą. Rozumiem, że są inni.

Na przykład Jan Kulczyk, znany naganiacz taniej siły roboczej, dla którego język polski i polska kultura są balastem. On z pewnością nie zmarnował talentu, jak tylko upadła komuna, zakasał rękawy i wziął się raźno do pracy. Pracował, pracował, aż wybudował własnymi siłami autostradę i teraz ja, zwykły obywatel demokratycznego państwa mogę nią jeździć do teściowej. Płacąc na każdej bramce 16 złotych. Jadę do samego końca, więc nie ma szans, że coś ominę. No więc on.

Kto jeszcze nie zmarnował talentu? Jerzy Owsiak rzecz jasna. Jego tata milicjant obijał go trochę za krnąbrność, jak Jurek był mały, ale widać wyszło mu to na dobre, bo teraz jest na samym szczycie. Jurek nie dość, że ma talent do robienia witraży to jeszcze potrafi się w branży charytatywnej zakręcić. Pan Jerzy staruje w kategorii społeczeństwo, obok siostry Małgorzaty Chmielewskiej i Ewy Błaszczyk. No, ale najciekawiej jest jak już zaznaczyłem w kategorii kultura. Tam mamy na samym początku dwóch pianistów; Blechacza i Możdżera, oni są jak konie pociągowe albo jeśli ktoś nie lubi takich porównań jak listek figowy. Blechacz i Możdżer rzeczywiście nie zmarnowali talentu i jak ich posadzić przy pianinie to zagrają. I to jeszcze jak. Czy któryś z nich wygra ten plebiscyt? Przypuszczam, że nie. Nie można dać nagrody, nawet takiej bezwartościowej jak ten cały „człowiek wolności” komuś kto umie robić coś naprawdę. Reszta, która nic nie umie, a tylko pierdzi w stołek, mogłaby się obrazić.

Któż tam jeszcze jest w tej kategorii kultura? Janusz Głowacki rzecz jasna, Krystyna Janda, o której piszą „aktorka ikona”, no i na koniec Agnieszka Holland. Ludzie, którzy naprawdę nie zmarnowali talentu – Satyr, wariatka i prowokatorka. Obstawiam, że wygra Holland, bo Blechacz z Możdżerem nie mają szans wynikających z istoty tego konkursu.

Jest jeszcze nauka, ale w tej kategorii ludzie, tacy jak profesor Skarżyński z centrum słuchu i mowy w Kajetanach mają jeszcze mniej szans niż Blechacz z Możdżerem. Wszystko przez to, że startuje tu Maria Janion. Z Marią Janion zaś jeszcze póki co nikt nie wygrał.

No i mamy tam jeszcze Jana Ołdakowskiego, który zarządza Muzeum Powstania Warszawskiego. No i tę siostrę Małgorzatę Chmielewską, mocno wystylizowaną, medialną zakonnicę, która dla gazowni i TVN jest ucieleśnieniem marzeń o Kościele ubogim i posłusznym. Zarówno Ołdakowski jak i ona, pełnią tam tę samą funkcję co dwaj biedni pianiści w kategorii „Kultura”.

Moglibyśmy się długo zastanawiać nad funkcją tego rodzaju konkursów, ale nie ma potrzeby. Ta funkcja jest jedna i jest nią przypieczętowanie i odnowienie przymierza. Nie z Panem Bogiem rzecz jasna, ale z kimś zupełnie innym. Nominalnie z tym całym Miszczakiem i jego szefami, a naprawdę to nie wiadomo z kim. Te nagrody to drogowskaz dla młodych – róbcie tak dalej. Aha, młodzi też tam są, zrobili jakiś księżycowy pojazd, za który dostaną po 20 dolarów, a technologia zostanie skopiowana i zastosowana w USA. Róbcie tak dalej – chce nam powiedzieć gazownia i TVN – a będziemy szczęśliwi. Na razie czekamy na wyniki.

Ja zaś przepraszam, że dziś tak krótko, ale mam różne obowiązki. Jutro się poprawię. Zapraszam na stronę www.coryllus.pl

No i jeszcze link do całości http://www.tvn24.pl/oto-nominowani-do-nagrody-ludzie-wolnosci,426062,s.html

coryllus
O mnie coryllus

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (11)

Inne tematy w dziale Kultura