coryllus coryllus
3263
BLOG

Człowiek sku...iel vs ludzie Boga

coryllus coryllus Kultura Obserwuj notkę 17

 Na targach mamy dużo lepsze miejsce niż w zeszłym roku. Siedzimy przy głównym wejściu na stadion, nie trzeba biegać w kółko, żeby nas znaleźć. Wchodzi się po prostu i trzeba skierować się lekko w lewo i minąć windy. A dalej już widać wejście na płytę i my tam jesteśmy. Obok nas, prycza w pryczę, jak to się kiedyś mawiało znajduje się stoisko z napisem „Ludzie Boga”. Całość więc, kiedy patrzymy po fryzach leci tak: Ludzie Boga Coryllus. Bardzo jest to budujący widok. Dookoła mamy stoiska z grami albo z komiksami. I to jest coś niesamowitego. Okazało się, że są komiksy właściwie na każdy z ważnych, patriotycznych tematów. Jest album o Solidarności i o tym, że Wałęsa był nadzieją prostych ludzi, o Westerplatte, o Poczcie Gdańskiej, o Katyniu, o Kopalni Wujek, nawet o piątce tych biednych dzieci z Poznania, które zostały aresztowane i zabite przez gestapo, bo założyły organizację niepodległościową. Wszystko to jest rysowane w stylu kapitana Żbika, albo troszkę gorzej. Kule wbijają się w piersi zakryte mundurami, krew tryska, zęby się szczerzą i mamy tak zwaną dużą dynamikę obrazu, czyli komiksowy standard. Nie on jednak zwrócił moją uwagę. Na samym końcu leżał sobie szary album formatu A5, na okładce była jakaś schematycznie ukazana postać ludzka z literami CS na piersiach. Taki ludzik z okrągłą głową i prostokątnym tułowiem. Tytuł tego album zaskoczył mnie zupełnie, brzmi on: „Człowiek skurwiel”. Nic nie zmyślam, tak jest naprawdę. Tu Wałęsa – nadzieja prostych ludzi, a nieopodal człowiek skurwiel. Kto to słyszał?

Na innym stoisku mamy komiksową apokalipsę i westerny przerobione na fantasy z piersiastymi dziewczynami w środku. Niewiele rzeczy dla normalnie rozwijających się nastolatków. W tej apokalipsie też są gołe baby, w dodatku fatalnie narysowane, bez zachowania elementarnych proporcji.

Okazało się też, że prócz Jana Hardego, którego będę miał ze sobą na targach występuje nad Wisłą inny superbohater. Nazywa się Orzeł Biały i wygląda jak Batman wykąpany w bielince. Nie zajrzałem do środka, bo nie widziałem sensu. Nie zauważyłem, bo ktoś do rysowania tych komiksów zaangażował jakiegoś prawdziwego artystę, kogoś w stylu Karela Saudka. Nie ma o tym mowy.

Jaka będzie atmosfera na targach okaże się dziś. Bądźmy dobrej myśli. Mamy trzy nowe książki, dwie moje i jedną autorstwa rodziców Grzegorza Brauna. Mamy komiksy, znane wam już „Romowe” i „Jana Hardego”. Kończy się nakład drugiego numeru „Szkoły Nawigatorów” i kończy się nakład książki „Dobrzy księża”. Zostało 40 egzemplarzy. Wydawnictwo „Bernardinum”, które tę książkę wydało twierdzi, że więcej nie ma i nie będzie.

Dwie nowe książki mojego autorstwa to początek dwóch nowych serii, pierwsza to „Najlepsze kawałki Coryllusa” obejmująca najciekawsze teksty z bloga, wybrane przez komentatorów. A druga, nasza pierwsza książka w twardej oprawie, inauguruję serię „Małe książki o Wielkich sprawach”. Nosi tytuł „Irlandzki majdan”. Zwróćcie uwagę na okładkę, sama okładka warta jest ceny tej książki. Myślę, że przyjdzie taki dzień kiedy zorganizujemy objazdową wystawę prac Tomka Bereźnickiego narysowanych dla wydawnictwa „Klinika języka”, potrzebny będzie tylko dobry menedżer, bo ja się przecież tym nie zajmę. No i większa ilość tych prac. Mam nadzieję, że kolejną książkę w serii „Małe książki o wielkich sprawach” napisze Toyah, jeśli nie sam, to z moją pomocą, a kolejną nasz kolega boson. Mam nadzieję, że wszystkie będą w tak dobrych okładkach.

Zapraszam wszystkich na targi książki, które odbywają się na stadionie narodowym i na stronę www.coryllus.pl

 

coryllus
O mnie coryllus

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (17)

Inne tematy w dziale Kultura