Crusader
"Nie pytaj się siebie co dał Ci twój kraj, spytaj się siebie, co ja dałem swojemu krajowi"
2 obserwujących
16 notek
32k odsłony
1240 odsłon

Polska - Ukraina

Wykop Skomentuj12


image


Początek lat 90’ XX wieku to upadek ZSRR i powstanie nowych państw na gruzach Związku Sowieckiego. Za naszą wschodnią granicą powstało nowe państwo ukraińskie a w sferze globalnej nastał nowy ład oparty na dominacji jednego super mocarstwa.

Koniec lat 90’ XX w. przyniosło znamienne w skutkach wydarzenie, jakim było przystąpienie Polski do NATO a pięć lat później włączenie się naszego kraju do struktur europejskich. Wydarzenia te spowodowały zanik w polskich sferach decyzyjnych myśleniem o polskiej racji stanu, w skład, której wchodzi żywotny interes Polski, którego częścią jest interes fizycznego przetrwania narodu, jak i przetrwania jego kultury oraz nienaruszalność terytorialna państwa. Czy też interes strategiczny państwa.

Przez wiele lat od czasów Prezydenta Kwaśniewskiego w sferze publicznej dominowało i jak i obecnie dominuje hasło „Nie ma niepodległej Polski bez niepodległej Ukrainy”. Często kojarzone z doktryną Jerzego Giedroycia. Polityka państwa polskiego oparta na tym haśle opierała się na bezrefleksyjnym stosunku do ośrodków decyzyjnych na Ukrainie. Nie analizowano kultury strategicznej naszego wschodniego sąsiada. Ponowne uświadomienie strategiczne zachodzące na Ukrainie było i jest praktycznie niezauważalne w Polsce. Na Ukrainie nastąpił renesans ukraińskich teoretyków politycznych jak Dmytro Doncow, Jarosław Stećko, czy geopolitycznej myśli reprezentowanej przez Jurija Łypę, Mikołaja Michnowskiego czy Stefana Rudnickiego ( https://crusader1973.blogspot.com/2018/04/ukrainska-mysl-geopolityczna.html ). W takim wypadku powinno zapaść w debacie publicznej pytanie, czy Polska powinna w przypadku, gdy w sferze intelektualnej po stronie ukraińskiej rozpatruje się teorie geopolityczne, które bezsprzecznie mówią o rewizjonizmie terytorialnym w stosunku do państwa polskiego być w ścisłym sojuszu z Ukrainą na bezwarunkowych zasadach?


image


Polskie rządowe ośrodki analityczne utraciły łączność ze świadomością sytuacyjną obszaru świadomości rządzących elit na Ukrainie. Każde poważne państwo chcące uchodzić za podmiot w polityce międzynarodowej musi dogłębnie poznać sojuszników, jak i wrogów. W polityce międzynarodowej nie ma wiecznych wrogów, jak wiecznych sojuszników. W polityce międzynarodowej pierwszoplanowe znaczenie mają interesy narodowe.

Z tego powodu, czy jeśli nie było poważnej analizy procesów zachodzących na Ukrainie można było opracować prawidłową strategię wobec Ukrainy.

Jerzy Giedroyć, którego doktrynę często przytacza się w stosunku do naszych wschodnich sąsiadów pisał o Litwie, Białorusi i Ukrainie, jako o strategicznym bloku państw oddzielającym nasz kraj od mającej imperialne zakusy Rosji. Według Giedroycia, jak i Mieroszowskiego w interesie Polski jest niepodległość wyżej wymienionych państw. Stąd wcześniej przytoczone hasło „Nie ma niepodległej Polski bez niepodległej Ukrainy”. Pamiętać należy, że Giedroyć mówił również, że jeśli na Ukrainie nastąpi odrodzenie się środowisk szowinistycznych związanych z ideologią banderowską, które zaczną przejmować władzę w tym kraju to Rzeczypospolita nie powinna popierać takiej państwowości. W takiej sytuacji według Giedroycia taktycznym sojusznikiem dla państwa polskiego powinna być Rosja, jako przeciwwaga dla szowinizmu ukraińskiego. Obserwując wschodnią politykę polskich dotychczasowych władz widzimy, że polscy politycy nigdy głębiej nie zagłębili się w myśli Jerzego Giedroycia.

Płytkość umysłową mogliśmy dostrzec wśród pseudo „elit” politycznych i kulturalnych, gdy ci ludzie brylowali na kijowskich ulicach pokazując się ramie w ramię z ludźmi uprawiającymi kult morderców Polaków, z ludźmi propagujących ideologię banderowską. Przy okazji należy podkreślić, aby nie spłycić obrazu współczesnej Ukrainy, że nurt ukraińskiego szowinizmu nawiązującego do UPA i Bandery nie jest nurtem dominującym, ale zarazem bardzo niebezpiecznym z powodu wykorzystania go przez elity ukraińskie w celu kształtowania współczesnej świadomości narodowej stojącej w opozycji do czasów sowieckich i historii wielkiej wojny ojczyźnianej.

W myśl zachodzących zmian na Ukrainie można zrozumieć, dlaczego Polska chcąca uchodzić za orędownika sprawy ukraińskiej na forum międzynarodowym w chwili eskalacji działań, aneksji Krymu przez Rosję, zaognienie konfliktu na wschodzie Ukrainy zostaje zmarginalizowana przez władze ukraińskie. Rokowania pokojowe odbywały się w Mińsku na Białorusi, mimo, że to tradycyjny obszar zainteresowania Rzeczypospolitej ze względu na bezpieczeństwo narodowe. Dla przypomnienia warto przypomnieć kuriozalną sytuację z lutego, 2019 gdy Warszawa była gościem konferencji bliskowschodniej. Z tego powodu należałoby zadać pytanie, który obszar świata jest ważniejszy ze względów strategicznych dla Rzeczypospolitej, daleki Iran, czy Ukraina? Tak naprawdę to obszar za naszą wschodnią granicą jest naturalnym obszarem wojennym dla Rzeczypospolitej a nie daleki Bliski Wschód. Mimo to nie braliśmy udziału w rozmowach pokojowych.

Wykop Skomentuj12
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka