"W Libii stoimy przed perspektywą masakry"dzisiaj, 00:25PG / PAP
Libijscy rebelianci, fot. ReutersEksperci i komentatorzy krytykują administrację prezydenta USA Baracka Obamy za niejasną strategię w związku z interwencją w Libii, której cele według nich nie są dostatecznie określone. Jednym z krytyków jest Zbigniew Brzeziński, który twierdzi, iż "w Libii stoimy przed perspektywą masakry".
Zdaniem Brzezińskiego, który mówił o Libii w poniedziałek w programie publicznego radia NPR, celów operacji nie można ograniczać do ochrony ludności cywilnej przy pozostawieniu u władzy Muammara Kaddafiego.- Musimy więc wrócić do ONZ i do Ligii Arabskiej i wypracować pewnego rodzaju wspólne stanowisko co do tego jak Libia ma być rządzona i odnośnie samego Kaddafiego. Moim zdaniem, nie może on pozostać u władzy, gdyż będzie to źródłem nieustannego konfliktu - powiedziałdoradca ds. bezpieczeństwa narodowego za prezydentury Jimmy'ego Cartera. REKLAMA
- Musimy bardzo jasno określić nasze cele, a szczególnie wyraźnie określić odpowiedzialność społeczności międzynarodowej za proces demokratyczny (w Libii). To dałoby nam legitymację i zmobilizowało opinię publiczną - dodał Brzeziński.
Jego zdaniem, niedwuznacznym celem interwencji powinno być usunięcie Kaddafiego.
- W Libii stoimy przed perspektywą masakry. Poza tym, jest jeszcze problem międzynarodowy. Jeżeli nie zajmiemy się tym skutecznie na podstawie mandatu ONZ i sponsorowania akcji przez Ligę Arabską, jeżeli pozwoli się Kaddafiemu pozostać, stoimy przed perspektywą dalszej polaryzacji. Inny pułkownik, nie pułkownik Kaddafi, a Putin (były pułkownik KGB - PAP), w efekcie podpisał się pod sloganami Kaddafiego, o "atakowaniu muzułmanów przez krzyżowców" - powiedział politolog.- Zgadzam się, że nie byłoby najlepszym sygnałem, gdyby Kaddafi utrzymał się dłużej u władzy - powiedziała występująca w tym samym programie radiowym była sekretarz stanu USA Madeleine Albright.Za brak jasnej strategii w Libii skrytykowała też administrację prezydenta Obamy w telewizji Fox News specjalistka ds. bezpieczeństwa narodowego w administracji prezydenta Ronalda Reagana, Kate McFarlane.Z tego samego powodu rząd upomina także z drugiej strony politycznego spektrum komentator Jacob Stokes z lewicującej organizacji National Security Network."Pierwsze dwie noce nalotów na siły reżimu Kaddafiego przyniosły, jak się wydaje, taktyczne sukcesy: wprowadzenie strefy zakazu lotów nad Libią i powstrzymanie marszu wojsk reżimowych, które groziły masakrą rebeliantów i cywilów we wschodniej Libii. Pozostawiły jednak bez odpowiedzi szereg pytań o cele operacji, rolę w niej USA, i rolę Kongresu w jej nadzorowaniu" - pisze Stokes.
Obama w ogniu krytyki: kto dowodzi operacją?Prasa w USA krytykuje administrację prezydenta Baracka Obamy za niejasność celów politycznych i strategii leżącej u podłoża zbrojnej interwencji w Libii. Niezadowolenie budzi brak wyraźnej odpowiedzi czy celem operacji jest usunięcie Muammara Kaddafiego. Amerykanie stwierdzają: "Nie jest nawet jasne, kto dowodzi operacją »Świt Odysei«".
Komentarze
Pokaż komentarze