oświecenie wobec polityki oświecenie wobec polityki
225
BLOG

NIEKONWENCJONALNY TERMOS

oświecenie wobec polityki oświecenie wobec polityki Rozmaitości Obserwuj notkę 1

Taak, taka wena naszła mnie przed chwilą... Wena? Coś więcej niż wena. Taka... strzała! Nawet nie wiem jak to określić. Mam się przygotować na wycieczkę i miałem zrobić sok na jutro żebyśmy wzięli ze sobą. Postanowiłem go wlać do termosu, przez co miałem sprzeczkę.

Mnie to było to co pierwsze naszło. Skoro chcę mieć na jutro zimny sok, w dodatku nie mam zbyt dobrego pojemnika nigdzie wokoło, to czemu nie mogę wziąć termosu? Jakże proste, a zarazem jak dobre. Zamiast szukać po sklepach i słono płacić za coś do picia, albo pić nagrzane napoje w takiej zwykłej butelce, mogę to nalać do termosu, i za grosze mieć ładny zimny napój. Ale nawet nie pomyślałem "o, dobry pomysł", dla mnie to było po prostu normalne.  Na tle tego jak myśli reszta dla mnie to może być dobry pomysł, dla reszty-dziwactwo.

No co ty, przecież do termosu leje się tylko herbatę albo kawę! A dlaczego herbatę albo kawę? BO WSZYSCY INNI TAK ROBIĄ. A nie można równie dobrze wlać tam sobie czegoś zimnego? Przecież próżnia służy izolacji termicznej, a nie do gorących napojów. Tak samo ona również utrzymuje niską temperaturę. Ale WSZYSCY INNI TAK NIE ROBIĄ, dlatego ja też tak nie mogę robić.

Ten termos to akurat banalna sprawa (banalna, może nie aż tak, rokrocznie wydaje się miliardy na napoje butelkowane), ale analogicznie można to zastosować do całego życia. Czasem nie mówimy sobie tego tak oficjalnie "ja tak robię bo inni tak robią", ale robimy to rak odruchowo, bez namysłu, nieświadomie, nawet nie myślimy o tym.

To teraz taki poważniejszy przykład-szkoła i nauka. Chcesz być mądry-to musisz mieć dobre ocenki. Jak chcemy wiedzieć czy dziecko jest mądre to pytamy się jakie ma oceny.  No i tak zwracamy uwagę głównie na te ocenki. Jak komuś się udaje to myśli że jest mądry, jak kogoś nie kręcą interpretacje wierszów na polskim czy efekty relatywistyczne na fizyce to myśli "kurcze, ja nie mam dobrych ocen, ja to nigdy nie będę mądry".

A gdyby zacząć myśleć inaczej niż inni i podejść inaczej do tych spraw? Nie patrzyć na ocenki, ale na faktyczną wiedzę jaką się ma? Nie uczyć się w szkole, ale samemu rozwijać jakieś swoje zainteresowania, umiejętności i nauczyć się milionów rzeczy, których nigdy nie nauczysz się w szkole?

Powiecie, że może to nie jest takie poważne. Pozornie. Bo też wiedza kojarzy nam sie z ocenkami w szkole, a nie umiejętnościami i wiedzą która może nam się przydać w życiu, być źródłem satysfakcji i wręcz dochodów, chociażby w pracy. Chociaż nie, to do nikogo nie trafia. Czy wiecie, że z kieszeni każdego z was co miesiąc brane jest ok. 300 zł na tę całą edukację? Hę? To może do was trochę bardziej przemawia. Może warto się zastanowić, czy cała ta nauka ma jakiś sens i czy warto podejść do niej bardziej niekonwecjonalnie żeby te dzieciaki coś więcej nauczyć?

Taki nauczyciel-tak samo, tutaj ustnie to wytłumaczyć, na tablicy napisać, do zeszytu podyktować i tak robić te tematy. Dlaczego tak? A KTÓRYŚ SIĘ CHOCIAŻ ZASTANAWIAŁ czemu przekazuje tą wiedzę akurat tak? A może istnieją różne bardziej niekonwencjonalne, ciekawsze i skuteczniejsze metody przekazywania wiedzy? Oto takie banalne triki które mogą znacznie uefektywnić naukę:

-zapodanie odpowiednich materiałów do nauki i notatek i ew. ich pokrótkie omówienie, a nie spisywanie z tablicy i tracenie czasu na dyktowanie i pisanie do zeszytu

-bardziej kreatywne, obrazowe, pomysłowe przekazywanie wiedzy, np. historia-kojarzenie jednych dat z drugimi, zamiast powiedzieć "to się stało w roku tym" to można powiedzieć "to się stało dzięsięć lat po tym jak stało się to". Nie dość że tą datę się łatwiej zapamięta, to lepiej się utrwali ta wcześniejsza.

-usunięcie sprawdzań NP, zadań domowych i przede wszystkim-odpytywania.

Na czym to wszystko polega to wiecej tutaj

Banalne... Dla większości to nie będzie banalne, tylko dziwnie, nietypowe, jak tak można robić. NO BO INNI TAK NIE ROBIĄ.

Robienie-jak-inni jest często wręcz przeciwstawne z logiką. Odpytywanie-takie jest tradycyjna metoda sprawdzania wiedzy uczniów. Tak sie przyjęło że się robi, to ja też tak robię. A tak chwilę pomyśleć jakie to jest głupie:

-odpytywany jest tylko jeden wyrywkowo uczeń, sprawdza się więdzę tylko jednego, czyli zwykle mniej jak 5% klasy, a reszta siedzi i się gapi i traci czas.

-przecież chodzi o to, żeby przekazać wiedzę, o to, żeby dzieciaki jak najwięcej się nauczyły tak? To nie można dalej jak najwięcej się uczyć, a nie tracić czas na sprawdzanie czy akurat ktoś to z lekcji na lekcję umie? Jak ktoś akurat na ten dzień się nie nauczył albo po prostu ma to w dupie, to co mu da to zdychanie i smęcenie przy tablicy bo nie wie jak zrobić?

Wszyscy mają takie nędzne klapki na oczach. Wy macie mnie za debila, a ja jestem happy. Naprawdę, bez takich klapek w wielu sytuacjach życiowych można mieć w życiu z górki!

Szukanie pracy-zamiast tak po prostu bez porządku wysyłać CV, nie można sobie zrobić takiej fajnej tabelki i zapisywać rezultaty działań? Wtedy wszystko wiadomo wiadomo gdzie podanie już składałeś a gdzie nie, widzisz rezultaty swoich prac-ile ofert już wysłałeś itd.

Kiedy serio nie możesz już nigdzie znaleźć pracy, to nie można spróbować jakiejś pracy za darmo i chociaz zdobywać jakieś doświadczenie, a kto wie, zdobędziesz jeszcze jakieś znajomości i gdzieś się wkręcisz (no i w międzyczasie dalej oczywiście szukać normalnej pracy). Ale kto tak pomyśli? Przecież nikt tak nie robi. Ja osobiście tak robiłem i wierzcie mi że to zaprocentowało, gdzieś przy rozmowie kwalifikacyjnej mogę powiedzieć że jestem zmobilizowany bo pracowałem nawet za darmo dla doświadczenia, teraz już mam płatną pracę. Nie mniej jednak mieli mnie za dziwaka. Bardziej normalne jest opierdzielanie się przed telewizorem "bo nie ma pracy".

Ile wynalazków już przepadło przez takie konwencjonalne myślenie. Wielu genialnych wynalazców spotyka się z niezrozumieniem i wyśmiewaniem, bo mają jakie? No zgadnijcie. Tak, niekonwencjonalne pomysły. Ale o tym tutaj

Czy już dobra tam takie rzeczy. Ale PIENIĄDZE. Tak, najzwyczajniejsze w świecie pieniądze, money money. Wspomniana wyżej woda butelkowana, ale dużo dużo więcej. Kupowanie tańszych, wcale nie gorszych, tyle że nie reklamowanych, mniej znanych produktów. Wszyscy kupują takie to ja też kupuję takie.

Papierosy-je też bardzo często palimy bo inni tak robią, dla towarzystwa, a potem ludzie popadają w nałogi i tracą te 10 zł na paczkę dziennie, jeszcze gorzej gdy więcej pali.

Alkohol-oooo, to jest temat rzeka. Do mnie wywalali gały i się pytali co ty będziesz robił jak nie pijesz? To co robić jak nie chlać? Ooo, to jest pytanie. Co można takiego robić w czasie wolnym, jak nie pójść na piwo? Przecież wszyscy inni tak robią! A nikt nie pomyśli nawet o jakichś innych formach rozrywki. Można robić wszystko-coś twórczego jak gadałem o  szkole, uprawiać jakieś sporty, znaleźć sobie jakieś hobby. Ale takie rzeczy wykraczają poza standardowe schematy.

Często wydajemy pieniądze na rzeczy zupełnie niepotrzebne albo mało potrzebne tylko dlatego że inni tak robią-ubrania. Szczególnie na zachodzie kupują tyle ubrań że potem nawet ich nie noszą. Kupujemy drogie ubrania bo tanich nikt nie kupuje bo to jest "siara". Na co nam któraśtam para dżinsów jak wystarczą jedna albo dwie? Po co nam drogie ubrania, coś nam to daje? Chyba że np. buty bo one się łatwo niszczą, wiadomo że lepiej kupić jakieś lepsze. Ale reszta? Lans i dowartościowanie, czyli zwykła głupota, dostosowanie się do tego co inni robią.

Wszelkie inne sposoby na oszczędzanie (będzie artykuł), np. korzystanie z second handu, unikanie restauracji i mcdonaldów, darmowe sposoby spędzania wolnego czasu a nie chlanie w barach czy chodzenie po sklepach,  -naprawdę można mieć dużo więcej kasy jeśli tylko odpowiednio się ją wydaje, ale trzeba to robić inaczej niż inni. Samo oszczędzanie jest już kojarzone ze skąpstwem i jest czymś nietypowym, zdecydowanie bardziej lubianym i bardziej akceptowanym będziesz wtedy gdy jesteś rozrzutny.

I tak jest praktycznie ze wszystkim, z całym życiem. Ile rzeczy może być lepsze, łatwiejsze, kiedy pomyśli się inaczej niż inni!

Pozdrawiam was wszystkich i mówię wam: ZACZNIJCIE MYŚLEĆ NIEKONWENCJONALNIE

 

 

 

 

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Rozmaitości