W odpowiedzi na analizę wykonaną dla „Rzeczpospolitej” przez dr. Flisa odnośnie przewidywanych wyników wyborów do PE, pozwalam sobie przedstawić analizę wykonaną przeze mnie – częściowo niezależnie od tamtych badań. Częściowo – dlatego, że dla oceny szans poszczególnych kandydatów w okręgach wyborczych posłużyłem się wynikami tego samego sondaży wykonanego dla Rzepy. Założenia były jednak nieco inne – przede wszystkim punktem wyjścia były wyniki wyborów z 2007 roku (zagregowane na poziomie okręgów wyborczych do PE), skorygowane o wyniki sondażu ogólnopolskiego TNS OBOP dla TVP Info z 6-7 maja oraz o frekwencję wyborczą, którą założyłem na poziomie 30% w skali kraju. Ponadto w przypadku, gdzie kandydat pierwszy na liście przegrywał z innym różnicą w granicach błędu statystycznego- mandat przyznawałem „jedynce”.
Wyniki wyszły nieco (nieco tylko) odmienne – co wynika z przyjętej metody. Sądzę, że oparcie się na danych z wyborów pozwala nieco dokładniej uchwycić różnice we frekwencji rzeczywistej – a nie deklarowanej – stad np. wziąć się mógł mandat dla Wojciecha Olejniczaka w Warszawie. Charakterystyczne, że i mnie wyszło, że Ryszard Czarnecki pozostanie w Kujawsko-Pomorskiem bez mandatu. Tu warto się zastanowić czy układający listy PiS mieli świadomość niepewności tego mandatu – jeśli tak, to zastanawia czy celowo zaryzykowali konflikt z Mojzesowiczem i zadecydowali o „wyautowaniu” Czarneckiego – moim zdaniem ze stratą dla reprezentacji Polski w PE. Jeśli nie – to wielka szkoda, bo można było, mając wyniki analiz, nieco lepiej „alokować zasoby”: Czarneckiego „wypuścić” z Wrocławia, Legutkę z Ziobrą w Krakowie (żadne zagrożenie dla Ziobry, a dla Legutki szansa na mandat nieco chyba większa niż we Wrocławiu), zaś Bydgoszcz oddać z pełnym błogosławieństwem dla świętego spokoju temu, kogo sobie miejscowe struktury zamarzyły.
Ciekawym dla mnie jest jeszcze jedna rzecz: słaby wynik F. Stefaniuka – ale być może nie ma on specjalnie chęci tracić mandatu na Wiejskiej, stąd umieszczony został daleko.
Jeszcze jedno trzeba poczynić zastrzeżenie – obie te analizy zakładają, że nie będzie w wyborach „czarnego konia” – a takim, mimo wszystko może być Libertas. Im niższa frekwencja – tym większe szanse, a jak na razie prezes Farfał razem z marszałkiem Komorowskim (o naszym „symbolu narodowym” i „towarze eksportowym” nie wspominając) robią wokół tej partii dużo szumu, trzeba też przyznać, że kilka rozpoznawalnych twarzy „Libertasy” posiadają. Nieodmiennie też żałuję, że „czarnym koniem” nie okaże się partia marszałka Marka Jurka, ale to już zupełnie inna historia.
A oto wyniki:
PO – 27 mandatów
PiS – 12 mandatów
SLD-UP – 7 mandatów
PSL – 4 mandaty
Mandaty uzyskają (według list i okręgów):
PO:
Gdańsk: Janusz Lewandowski, Jan Kozłowski (lub Jarosław Wałęsa)
Bydgoszcz: Tadeusz Zwiefka
Olsztyn: Krzysztof Lisek
Warszawa: Danuta Huebner, Paweł Zalewski, Aleksandra Górecka (lub Jan Stanisław Grabiec)
Warszawa II: Jolanta Hibner
Łódź: Jacek Saryusz-Wolski, Joanna Skrzydlewska
Poznań: Dariusz Lipiński, Adam Duda, Jerzy Stępień (lub Filip Kaczmarek)
Lublin: Lena Kolarska-Bobińska
Rzeszów: Marian Krzaklewski
Kraków: Róża Thun, Konstanty Miodowicz, Franciszek Adamczyk
Katowice: Jerzy Buzek, Bogdan Marcinkiewicz, Jan Olbrycht, Małgorzata Handzlik
Wrocław: Danuta Jazłowiecka, Jacek Protasiewicz, Piotr Borys
Gorzów Wlkp.: Sławomir Nitras, Magdalena Kochan
PiS:
Gdańsk: Hana Foltyn-Kubicka
Olsztyn: Jacek Kurski
Warszawa: Michał Kamiński
Warszawa II: Adam Bielan
Łódź: Janusz Wojciechowski
Poznań: Konrad Szymański
Lublin: Mirosław Piotrowski
Rzeszów: Andrzej Szlachta
Kraków: Zbigniew Ziobro, Barbara Bartuś
Katowice: Marek Migalski
Wrocław: Beata Kempa
SLD-UP:
Warszawa: Wojciech Olejniczak
Łódź: Jolanta Szymanek-Deresz
Poznań: Marek Siwiec
Kraków: Andrzej Szejna
Katowice: Adam Gierek
Wrocław: Lidia Geringer de Oedenberg
Gorzów Wlkp.: Bogusław Liberadzki
PSL:
Warszawa II: Jarosław Kalinowski
Poznań: Andrzej Grzyb
Lublin: Anna Dudek-Janiszewska
Kraków: Czesław Siekierski
Zaznaczam, ze gdybym oprócz jedynie twardych danych, jakie zastosowałem w wyniku przyjętych założeń, zastosować tzw. metodę intuicyjną, wyniki nieco by się różniły. Na przykład drugi mandat dla PiS w okręgu Małopolska-Świętokrzyskie uzyskałby Paweł Kowal lub Bogdan Pęk, na przykład w PO w Warszawie mandaty uzyskałby Grzegorz Kostrzewa-Zorbas, a nie ta pani, która wyszła z sondażu. Ale na większe przybliżenie, na podstawie także nieco dokładniejszych danych, przyjdzie być może czas.


Komentarze
Pokaż komentarze