dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery
43
BLOG

Dwa rechoty - z niczego (czyli znów o prezydencie)

dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery Polityka Obserwuj notkę 0

Naprawdę nie chciałem znów pisać o prezydencie i jego wizerunku, ale przypadkiem zajrzałem na gazeta.pl żeby zobaczyć co w trawie piszczy, i tam... "cytat dnia" (czyli, gdy chodzi o cytat z prezydenta, jego brata czy kogokolwiek nielubianego w tych kręgach - raczej "rechot dnia") brzmi dziś następująco:

"Luźno rzucona myśl

Lech Kaczyński o przedłużeniu prezydenta do 7 lat"

(tak w oryginale, niczego nie zgubiłem).

A więc okazuje się, że sprawnie poprowadzona propaganda potrafi zrobić coś z niczego i to dwa razy. No bo czym jest to "nic", z czego zrobiono dwa rechoty? To jest list prezydenta - profesora prawa do profesorów prawa państwowego. Dyskusja fachowców - wystąpienie praktyka i teoretyka z innej dziedziny do teoretyków od spraw ustroju. Nic nadzwyczajnego - bo dwanaście lat po wejściu w życie konstytucji nie tylko prezydent snuje rozważania na temat zmian w jej przepisach - wcześniej mówiła o tym choćby Platforma Obywatelska, mówił o tym Rzecznik Praw Obywatelskich.

Ale cóż medialnej watasze po teoretycznych rozważaniach? Ona potrzebuje mięsa, krwi. Więc ze wspomnianego "niczego" zrobiła rechot numer jeden - prezydent chce przedłuzyć kadencję o 7 lat (niektórzy bez żenady dodawali: swoją, niektórzy tylko sugerowali). Jak ktoś się przyjrzał istocie rzeczy - charakter wypowiedzi prezydenta był dla niego oczywisty. No ale kto z "młodych, wykształconych mieszkańców dużych miast" przygląda się istocie rzeczy?

Musiał więc prezydent wyjaśnić, że luźno rzucona myśl była luźno rzuconą myślą i niczym więcej. Normalnie - powinno być to dostatecznym wyjaśnieniem intencji i zakończeniem sprawy. Ale tu nie jest normalnie- mamy więc doskonałą okazję wywołać rechot numer dwa: hasło "luźno rzucona myśl", zamiast oznaczać to, co oznacza, stało się kolejną palka, którą można obtłuc Lecha Kaczyńskiego. Ze przesadzam? Ależ skąd, proszę przeczytać komentarze.

I nawet niespecjalnie będę się tu czepiał Agory, bo trochę mi się przypomniały lata 80-te, kiedy to popularne na Zachodzie stały się antyreaganowskie hasła pacyfistyczne. Jak się później okazało, sowieckie KGB niespecjalnie musiało łozyć na organizacje hasła taie głoszące i organizujace demonstracje - starczyło życzliwie się przyglądać i delikatnie tonować - reszta robiła się sama, rękami użytecznych tych..., no... Wiadomo.

Gdyby ktoś coś, to zapraszam serdecznie https://twitter.com/Cytadela_WN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka