dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery
140
BLOG

"Kaczor do psychuszki!"

dziedziczna cytadela finansjery dziedziczna cytadela finansjery Polityka Obserwuj notkę 3

Chyba takich tonów można się teraz spodziewać ze strony frontu propagandowego. Pierwszy był oczywiście Palikot, który jeszcze w czasie kampanii "zapytywał", czy aby wstrząs, jaki przeżył Jarosław Kaczyńśki pozwoli mu właściwie funkcjonować. Ale ponieważ to była kampania, a, jak pamiętamy, liczba głupot wygadywanych przez kandydata PO przyprawiała najgorętszych zwolenników tej partii o zawroty głowy, nie było klimatu do podejmowania tematu, żeby tylko nie zaszkodzić Bronisławowi Komorowskiemu.

No a teraz mamy ciąg dalszy - skoro już nie można eksploatowac dłużej tego nieszczęsnego Migalskiego, skoro taki np. Jarosław Sellin wydaje się odczuwać potrzebę jednak konsolidowania się wokół PiS, skoro "Poncyl" powoiedział już chyba wszystko, a i wiele więcej nie wyciśnie się z "Kluzicy", to przyszedł czas na wspięcie się na nieco wyższy stopień glanowania i flekowania. (Bo przecież zapytywać premiera o cenę jabłek czy pieczywa "niezależym dziennikarzom" zwyczajnie nie wypada) Balon próbny puszczony przez Palikota wysondował już, że "troska" o psychikę Jarosława Kaczyńskiego  specjalnych oporów moralnych wśród "autorytetów" nie wzbudzi. Więc dziś pan premier Tusk był uprzejmy wypowiedzieć się, że nie będzie znęcał się nad Jarosławem Kaczyńskim, i że ten nie wie, co mówi.

Mam przeczucie, ze teraz już jeden krok do uczynienia z Jarosława Kaczyńskiego nie już tylko obolałego Hioba ogarniętego jedną myślą: rozwikłaniem zagadki katastrofy smoleńskiej, ale wręcz psychopatycznego paranoika kierowanego wyłącznie żądzą odwetu, która to żądza zupełnie odebrała mu rozum i pomieszała zmysły. Idę o zakład, że zaraz w Newsprzekrowprostolityce (niby jest tych tygodników cztery, a wszystko jakby jedna gazeta) zaczną się ukazywać "analizy" różnego autoramentu "psycholożek", które lekką rączką przypiszą Kaczyńskiemu wszystkie choroby psychiczne świata. Nie trzeba specjalnie wysilać pamięci, aby przypomnieć sobie podobne występy sprzed trzech lat, kiedy to na podstawie poluzowanego krawata tego rodzaju "specjaliści" diagnozowali skłonnosci seksualne ówczesnego premiera, a inne "specjalistki" na czynniki pierwsze rozbierały relacje rodzinne w domu Jadwigi i Rajmunda Kaczyńskich, metod wychowawczych nie wyłączając ("zimny chów").

Przypomina się niesławnej pamięci "schozofrenia bezobjawowa", jednostka chorobowa znana niegdyś w Sowietach. Z Jarosławem Kaczyńskim będzie jednka o tyle łatwiej, że każdy "cyngiel" usłużnie przedstawi całą listę "objawów". Obawiam się, że wyjdzie na to, ze Antoni Macierewicz, do niedawna dyżurny "paranoik" lewicowych mediów będzie w nich przedstawiany jako umiarkowany starszy pan, którzy rzeczowo punktuje "bolączki" i "wypaczenia" śedztwa w sprawie katastrofy smoleńskiej

Skoro zielone światło dał sam "ukochany przywódca", to sądzę, że teraz żadnych hamulców cała reszta sfory nie będzie używałą. I tylko żal mi Jarosława Gowina, który będzie musiał wykonywać 1563. stójkę na dwunastnicy, żeby z zatroskaną miną opowiadać o tym, jak mu się podoba nowa kampania propagandowa tym razem zapoczątkowana przez jego szefa.

Gdyby ktoś coś, to zapraszam serdecznie https://twitter.com/Cytadela_WN

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka