... i przewiduję wyczyny naszej czwartej władzy.
Otóż 8 marca (no dobra, 11.) - 3 tysiące osób - to jest "Wielka Manifa" i "tłumy kobiet na ulicach"
14 marca - jeśli bedzie 5 tysięcy ludzi na marszu PiS - to będzie "porazka prezesa". Jak będzie 15 tysięcy - to na pewno nie będzie to "wielki marsz". Jak dwóch prowokatorów wywiesi głupi transparent - to bedzie on numerem 1 w przekazach.
Na razie tylko "PiS chce zablokować Śródmieście". Mozna powiedzieć, standardzik. Ale wierzę w nasze myszki. O ile oczywiście wajchowy nie zarządzi inaczej:)
Szczytem finezji byłoby nie wspomnieć przy tej okazji ani słowem o emeryturach. Ale nie takie szczyty pokonywali już walterowcy, czy inni "zaprzyjaźnieni".


Komentarze
Pokaż komentarze (2)